Wolff odrzuca obawy Binotto w zakresie limitów budżetowych

Szef Ferrari wątpi w staranne egzekwowanie ograniczeń w świetle wydatków Red Bulla.
07.09.2209:22
Nataniel Piórkowski
1102wyświetlenia


Szef działu sportów motorowych Mercedesa - Toto Wolff, nie zgadza się z obawami Matti Binotto w zakresie egzekwowania przez FIA limitów budżetowych.

W ostatnim czasie szef Ferrari odniósł się do planów wprowadzenia przez Red Bulla odchudzonego podwozia. Miałoby ono zadebiutować na torze przy okazji GP Singapuru. Team z Milton Keynes zdążył już zdementować te plotki.

Binotto stwierdził, że gdyby limity budżetowe funkcjonowały zgodnie z pierwotnymi założeniami, to na tym etapie sezonu RBR nie byłby w stanie pozwolić sobie na tak znaczące wydatki.

W obecnym sezonie każdy zespół może poświęcić maksymalnie 140 milionów dolarów na podstawowe aktywności związane z rywalizacją. Limit ten został jednak objęty nieznaczną indeksacją w celu złagodzenia skutków inflacji.

Zapytany o stanowisko Binotto, Wolff odparł: Byłem świadkiem, jak Mattia o tym wspominał. Nie mam wątpliwości co do nowego reżimu finansowego FIA oraz tego, czy są oni w stanie rygorystycznie nadzorować egzekwowanie zasad wyznaczonych przez organ zarządzający.

Przepisy dotyczące limitów budżetowych są równie ważne, jak regulacje sportowe i techniczne. Zobaczymy, czym to się skończy. Jeśli je łamiesz, zyskujesz przewagę. W takich sytuacjach musi się to wiązać z sankcjami. Mówię jednak o sytuacji, w którą nie jestem zaangażowany.

Mam zaufanie do ludzi, mam zaufanie do systemu, mam zaufanie do organu zarządzającego - podkreślił Austriak.