Tost: Tsunoda musi kontrolować swoje emocje

Japończyk został pierwszym kierowcą, który otrzymał pięć reprymend podczas jednego sezonu.
20.09.2216:27
Maciej Wróbel
698wyświetlenia
Embed from Getty Images

Szef AlphaTauri, Franz Tost, przyznał, że Yuki Tsunoda musi zacząć utrzymywać kontrolę nad swoimi emocjami po serii kar i reprymend.

Tsunoda został pierwszym kierowcą Formuły 1, jaki otrzymał karę przesunięcia na starcie w wyniku zebrania pięciu reprymend w ciągu jednego sezonu. Ostatnia reprymenda została nałożona na Japończyka za rozpięcie pasów i późniejszy powrót na tor podczas Grand Prix Holandii.

Podczas weekendu na Monzy Tsunoda otrzymał kolejną karę, tym razem za ignorowanie żółtych flag podczas piątkowych treningów. W rezultacie kierowca AlphaTauri ma już na swoim koncie osiem punktów karnych.

Pomimo licznych występków i tego, że Tsunoda czeka na zdobycz punktową aż od majowego Grand Prix Hiszpanii, Franz Tost w rozmowie z Autosportem pochwalił osiągi swojego podopiecznego. Zaznaczył jednak przy tym, że 22-latek musi dołożyć wszelkich starań, aby unikać jakichkolwiek incydentów.

Jego osiągi poprawiają się - spójrzmy tylko na kwalifikacje na Zandvoort czy pierwszy trening na Monzy. W samochodzie wykonuje naprawdę dobrą robotę - powiedział Tost. Musi tylko kontrolować swoje emocje i być bardziej zdyscyplinowany, a ignorowanie żółtej flagi na treningu nie jest zbyt mądre.

Rozumiem, że o to może być trudno w kwalifikacjach i czasem w wyścigu, ale podczas sesji treningowej musisz za wszelką cenę akceptować żółte flagi i właściwie reagować - czyli zmniejszyć prędkość.

Trzy z pięciu reprymend Tsunoda otrzymał za wykroczenia popełnione podczas treningów - za blokowanie Leclerca w Bahrajnie, Vettela w Australii oraz Magnussena w Monako. Japończyk dostał również reprymendę za zbyt wolną jazdę podczas kwalifikacji na torze Albert Park.

Sam kierowca wielokrotnie podkreślał, że nie mógł wiele zrobić w wymienionych wyżej sytuacjach i uważa, że nowa dyrekcja wyścigów wciąż szuka granic w kontekście przepisów mówiących o blokowaniu innych bolidów. Tsunoda ucieszył się także, iż licznik jego reprymend został wyzerowany.

Zawodnik z Sagamihary w przeciwieństwie do swojego kolegi, Pierre'a Gasly'ego, wciąż nie może być pewien utrzymania posady w Formule 1 na przyszły sezon - sam Tsunoda nie ukrywa, iż jego przyszłość zależy od pewnych rzeczy rozgrywających się w tle.

Podczas weekendu na Zandvoort Franz Tost stwierdził, że zakłada pozostanie Tsunody w AlphaTauri na rok 2023, jednak nie wykluczył sytuacji, w której do stajni z Faenzy dołączy w jego miejsce nowy zawodnik. Dość niespodziewanie kandydatem do fotela w juniorskiej ekipie Red Bulla został Nyck de Vries, który miał odbyć w ubiegłym tygodniu spotkanie z Helmutem Marko w jego biurze w Grazu.