Ferrari: Red Bull został potraktowany zbyt łagodnie

Mekies zwraca uwagę na dwa zasadnicze czynniki, które poprawiają sytuację RBR.
29.10.2211:15
Nataniel Piórkowski
1482wyświetlenia


Ferrari uważa, że Red Bull został potraktowany zbyt łagodnie przez FIA w zakresie kar za złamanie regulacji finansowych obowiązujących w sezonie 2021.

Na mocy ugody team z Milton Keynes musi w ciągu 30 dni uregulować grzywnę w wysokości 7 milionów dolarów a dodatkowo na przestrzeni kolejnych 12 miesięcy straci 10 procent czasu z limitu na rozwój aerodynamiczny.

Chociaż Christian Horner przekonuje, że kary nałożone przez administrację FIA do spraw limitów budżetowych są drakońskie, Ferrari prezentuje zupełnie odmienne stanowisko.

Dyrektor sportowy Ferrari - Laurent Mekies, powiedział w wywiadzie dla Sky Italia: W ostatnich tygodniach wiele mówiliśmy o tym, co można zrobić z kwotą pół miliona dolarów, milionem, dwoma lub trzema. Dwa miliony euro to znacząca kwota. Kilkukrotnie wyrażaliśmy już nasze stanowisko w tej sprawie.

Tu w Ferrari uważamy, że kwota ta jest warta kilka dziesiątych sekundy na okrążeniu. Łatwo więc uświadomić sobie, że takie wartości maja realne przełożenie na rezultaty wyścigów a być może nawet na całe mistrzostwa.



Mekies dodał, że Ferrari nie jest usatysfakcjonowane wymiarem kar, sugerując, że środki, jakie Red Bull zaoszczędzi na programie aerodynamicznym będą mogły zostać skierowane na inne gałęzie rozwoju. Tym bardziej, że grzywna nie zostanie potrącona z puli limitu.

Kara nie satysfakcjonuje nas z dwóch zasadniczych powodów. Po pierwsze nie rozumiemy, jak 10-procentowa redukcja ATR ma korespondować z czasem zyskanym na pojedynczym okrążeniu, o którym wspomniałem wcześniej.

Jest też drugi problem - ponieważ kara finansowa nie zostanie potrącona z budżetu objętego limitem, zespół będzie mógł rozdysponować środki na inne wydatki. Red Bull będzie miał całkowitą dowolność tego, gdzie skieruje pieniądze, które standardowo przeznaczyłby na prace w tunelu aerodynamicznym i CFD. Może popracować nad redukcją masy lub czymkolwiek jeszcze.

Nasze stanowisko jest takie, że połączenie tych dwóch czynników oznacza, iż realny efekt kary jest bardzo ograniczony - zaznaczył Francuz.

Mekies podkreślił jednak, że dla sportu ważne było, aby spór dotyczący limitów budżetowych został zakończony. Nie mamy wyboru i musimy iść dalej. Myślę, że dla wszystkich stało się jasne, że w przyszłym roku nie może dojść do sytuacji, w której na podsumowanie sprawozdań finansowych czekamy aż do października. Będziemy wspierać FIA we wprowadzaniu mechanizmów, które pozwolą na podsumowanie wydatków w tempie tak szybkim, jak to tylko możliwe.