Gasly: GP Włoch było dla nas bardzo bolesnym weekendem

Francuz skomentował także wczesny pit stop: "Gdy brakuje ci tempa, musisz ryzykować".
04.09.2311:55
Nataniel Piórkowski
530wyświetlenia
Embed from Getty Images

Pierre Gasly nie ukrywa, że Grand Prix Włoch było dla Alpine bardzo bolesnym weekendem.

Francuska ekipa nie spodziewała się zaprezentować na Monzy konkurencyjnej formy ze względu na wyjątkowe wymagania toru.

Obaj kierowcy Alpine odpali z kwalifikacji już na etapie Q1 a w trakcie wyścigu Gasly nie był w stanie przebić się do czołowej dziesiątki i zakończył walkę na piętnastym miejscu. Drugi z zawodników teamu z Enstone - Esteban Ocon, nie dojechał do mety ze względu na awarię.

To było bardzo bolesne. Od początku sezonu wiedzieliśmy, że Monza będzie dla nas bardzo ciężką przeprawą. Bez dwóch zdań okazało się to prawdą - potwierdził Gasly.

Pierwszy cios otrzymaliśmy podczas kwalifikacji. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że w ciągu jednej nocy nie dojdzie do żadnych magicznych zmian, ale w kokpicie odczuwa się to bardzo źle - wyjaśniał Francuz.

Gasly był pierwszym kierowcą, który zjechał do boksów na wymianę ogumienia. Chociaż posunięcie Alpine nie okazało się opłacalne, ekipa musiała podjąć ryzyko, próbując zrekompensować kiepskie tempo.

Pomyśleliśmy, że spróbujemy czegoś innego z oboma naszymi bolidami. Zakładaliśmy, że jeśli w pewnym momencie na torze pojawi się samochód bezpieczeństwa, to na tym skorzystamy - najpierw Esteban a później także ja.

Gdy brakuje ci osiągów, musisz ryzykować. To żadna wielka tajemnica. Gdy masz konkurencyjne tempo, zawsze kończy się to bardzo dobrze. Kiedy niedomagasz z formą, jest znacznie trudniej.