Russell: To była naprawdę intensywna końcówka

25-latek cieszy się, że jego ekipie udało się utrzymać drugie miejsce w mistrzostwach.
26.11.2317:16
Maciej Wróbel
556wyświetlenia
Embed from Getty Images

George Russell nie ukrywał radości po ukończeniu finałowego wyścigu sezonu 2023 na najniższym stopniu podium podkreślając, że cieszy się, iż Charles Leclerc postawił sprawę jasno podczas ostatniej zagrywki Ferrari.

Kierowca Mercedesa przystępował do ostatniego weekendu sezonu w nienajlepszym nastroju, podkreślając w wywiadach rozczarowanie jego dotychczasowym przebiegiem. Do dzisiejszego wyścigu Russell miał na koncie w tym roku zaledwie jedno podium wywalczone w Grand Prix Hiszpanii.

W ostatnim wyścigu sezonu Russell zdołał jednak wyrównać swoje najlepsze osiągnięcie w tym sezonie, zdobywając trzecie miejsce w Abu Zabi po pokonaniu kierowców McLarena, jak również korzystając z kary czasowej dla Sergio Pereza.

Ponadto, stajnia z Brackley po zaciętym pojedynku z Ferrari zdołała obronić drugie miejsce w mistrzostwach. Po zakończeniu rywalizacji młodszy z kierowców Mercedesa przyznał, że ten rezultat wiele znaczy dla niego i jego zespołu. To znaczy naprawdę dużo dla tych wszystkich ludzi w fabryce w Brackley i Brixworth, którzy ciężko pracowali w tym naprawdę wymagającym sezonie - powiedział Russell.

Parę razy w tym roku zawiodłem tych ludzi, więc cieszę się, że tym razem dowiozłem ten wynik do mety.

Walka pomiędzy Scuderią a Mercedesem trwała do ostatnich metrów wyścigu, a dużą rolę odegrał w tym Sergio Perez z karą czasową, jaką otrzymał za doprowadzenie do kontaktu z Lando Norrisem. Meksykanin, który walczył o podium, musiał odjechać Russellowi na ponad pięć sekund, aby utrzymać pozycję.

Jadący przed Perezem Leclerc postanowił spróbować nietypowej zagrywki, przepuszczając Pereza licząc na to, że obaj zdołają na tyle oddalić się od kierowcy Mercedesa, by Ferrari mogło pokonać niemieckiego producenta w walce o drugie miejsce w mistrzostwach.

Na realizację tego pomysłu zabrakło jednak okrążeń i tym sposobem Perez został sklasyfikowany jako czwarty, za Russellem, a Mercedes mógł już cieszyć się z wicemistrzostwa konstruktorów. Pojedynek z Checo w końcówce był zacięty, wydawało mi się, że Charles mi pomoże, ale szanuję, że postawił sprawę jasno.

Wyjechałem z boksów na drugim komplecie twardych opon, ale wtedy Checo pojawił się znikąd i miał świetne tempo. Końcówka była naprawdę intensywna, a opony zaczynały się poddawać, ale naprawdę cieszę się, że jako zespół utrzymaliśmy to drugie miejsce - zakończył Russell.