De Telegraaf: Verstappen realnie rozważa odejście z F1 po sezonie 2026

Dla decyzji Holendra kluczowe mają być kwietniowe rozmowy ws. zmian w przepisach.
30.03.2608:00
Mateusz Szymkiewicz
18wyświetlenia
Embed from Getty Images

Holenderskie De Telegraaf informuje, że Max Verstappen realnie bierze pod uwagę zakończenie startów w Formule 1 po sezonie 2026.

Holender od zimowych testów podkreśla swoje niezadowolenie z aktualnej generacji samochodów. Kierowca Red Bulla określił je jako sprzeczne z duchem wyścigów, czy jako Formułę E na sterydach. Frustrację czterokrotnego czempiona dodatkowo potęguje fakt, iż jego zespół wypadł ze ścisłej czołówki i będzie potrzebował wiele czasu, by znów się w niej znaleźć.

Według informacji uzyskanych przez De Telegraaf, które jest w bliskich relacjach z obozem kierowcy, Verstappen realnie bierze pod uwagę odejście z F1 po tegorocznej kampanii. Ostateczna decyzja Holendra może wyklarować się w kwietniu, kiedy to ma odbyć się szereg rozmów oraz spotkań w kwestii zmodyfikowania obecnych regulacji.

Z kolei były kierowca F1, a obecnie ekspert Viaplay - Christijan Albers, przekazuje, że Verstappen w najbliższym czasie ma zaplanowaną kolację z dyrektorem generalnym Formuły 1, Stefano Domenicalim.

Myślę o wszystkim co dzieje się w tym padoku - powiedział Max Verstappen, cytowany przez BBC Radio 5. Prywatnie jestem bardzo szczęśliwy. Przeważnie wyczekuję wyścigów, których zazwyczaj jest dwadzieścia cztery. Teraz zastanawiam się, czy naprawdę jest warto. Czy chcę spędzać tyle czasu poza domem bez rodziny? Czy nie chciałbym częściej spotykać swoich przyjaciół, nie czując żadnej frajdy z tego sportu?

W przypadku odejścia z Formuły 1, Verstappen mógłby zaangażować się w długodystansowe wyścigi, rozwijając szereg projektów poza torami Grand Prix. W ubiegły weekend czterokrotny mistrz świata wystartował w wyścigu NLS, szykując się do całodobowej rywalizacji na pętli Nordschleife.

Mam mnóstwo innych projektów, które wynikają z mojej pasji. Nie mówię tylko o samych wyścigach, ale o prowadzeniu zespołu. To całkiem przyjemne zajęcie i fajnie jest coś budować. Chciałbym mieć coś, co będę mógł rozwijać w kolejnych latach. To nie jest tak, że po odejściu stąd przestanę cokolwiek robić. Chcę nadal odczuwać frajdę, podobnie jak z innych zajęć w moim życiu. To trochę smutne, że myślę o tym już teraz. Jest jak jest, nie musicie mi współczuć, dam sobie z tym radę - zakończył Holender.