Norris: Nie mam samochodu pozwalającego na walkę o tytuł

Kierowca McLarena przekonuje, że MCL40 nie jest tak wszechstronny, jak jego poprzednik.
24.08.2607:57
Maciej Wróbel
35wyświetlenia
Embed from Getty Images

Pomimo dwóch zwycięstw z rzędu, Lando Norris przyznaje, że nie jest przekonany, czy będzie w stanie walczyć o mistrzostwo świata w pozostałych wyścigach sezonu.

Wkrótce po wyścigu w Zandvoort, lider mistrzostw i jeden z pretendentów do wygranej, Andrea Kimi Antonelli, zaskoczył nieco stwierdzeniem, że Mercedes może być drugą czy trzecią siłą w stawce.

Teraz w podobnym tonie o formie swojej ekipy wypowiedział się Lando Norris - choć Brytyjczyk odniósł zwycięstwa w dwóch ostatnich Grand Prix, to jednak otwarcie stwierdził, że MCL40 w obecnym kształcie nie pozwala mu realnie myśleć o obronie mistrzowskiego tytułu.

Nie mam samochodu, którego potrzebuję, żeby walczyć o mistrzostwo - powiedział Norris wkrótce po swoim zwycięstwie w Grand Prix Holandii.

Zdaniem Norrisa jego obecny samochód nie jest wystarczająco wszechstronny, aby dominować na wszystkich pozostałych torach. Mamy mocny samochód w pewnych obszarach. To nie jest tak jak w zeszłym roku, kiedy byliśmy całkiem dobrzy wszędzie. Jesteśmy bardzo, bardzo mocni w szybkich zakrętach. To właśnie osiągi w szybkich sekcjach poprawiliśmy najbardziej.

Nikt nie dorównuje nam w szybkich zakrętach. I to jest dobra rzecz. Nasza przewaga nad Mercedesem w zakrętach 7 i 8 była szalona.

Ale ich przewaga nad nami w wolnych zakrętach również jest szalona. Dlatego nie mam pewności, żeby powiedzieć: «tak, z łatwością mogę walczyć o mistrzostwo przez resztę sezonu». Wiem, że właśnie wygrałem dwa wyścigi z rzędu i zdobyłem dwa pole position z rzędu, ale w tej chwili nie mam samochodu, którego potrzebuję do walki o mistrzostwo

I wiem, że to dość mocne stwierdzenie, ale myślę, że w zeszłym roku rozumiałem, czego należy wymagać od samochodu i czego ode mnie. Wiem, na jakim poziomie jestem teraz i na co mnie stać. I wiem dokładnie, czego potrzebuję od samochodu, a także na jakich torach będziemy się ścigać. I na niektórych z pewnością będziemy mieli problemy.

W sobotnim sprincie, podczas którego kierowcy korzystali z opon pośrednich, Norris miał problemy z degradacją tylnego ogumienia i w końcowej fazie wyścigu został wyprzedzony przez Charlesa Leclerca.

W niedzielnych zmaganiach Norris przystąpił do restartu na używanych miękkich oponach, po czym został wyprzedzony przez Antonellego i tak naprawdę nie zaczął prezentować odpowiedniego tempa aż do momentu założenia twardej mieszanki.

Założyliśmy twarde opony - kontynuuje Norris. Byliśmy nieco bardziej agresywni w naszym podejściu do tego przejazdu. I odwróciliśmy sytuację. Poczułem w samochodzie to, czego potrzebowałem. Przeszedłem od poczucia, że nie mam szans wygrać wyścigu, do momentu, w którym przynajmniej mogliśmy zmusić go [Antonellego] do popełnienia błędów.

Kiedy dostaję od samochodu to, czego potrzebuję, kiedy mam odpowiedni przód, kiedy mam pewność co do tylnej osi przy wejściu w zakręty - kiedy po prostu dostaję od samochodu to, czego potrzebuję, żeby przewidywać każdy pojedynczy zakręt - wtedy wygrywam wyścig.

Wyraźnie widać, gdzie są nasze słabości. Dlatego musimy się nimi zająć. I dopóki tego nie zrobimy, końcówka sezonu wciąż będzie dla nas bardzo trudna - podsumował kierowca McLarena.