Kubica wiosną 2012 roku odbędzie test z Ferrari?

Tak donoszą źródła bliskie włoskiej ekipie
12.12.1110:53
Master
20505wyświetlenia

Jak twierdzi korespondent włoskiego dziennika La Gazetta dello Sport - Andrea Cremonesi - planowany jest powrót Roberta Kubicy do Formuły 1 z zespołem Ferrari.

Raport Cremonesiego potwierdza pogłoski pojawiające się w mediach od pewnego czasu, jakoby wspólne drogi Kubicy i Lotus Renault definitywnie się rozeszły. Kontrakt Polaka kończy się 31 grudnia bieżącego roku i po tej dacie zgodnie z tym, co powiedział już wcześniej manager Kubicy - Daniele Morelli - krakowianin dostanie wolną rękę w kwestii wyboru nowego pracodawcy.

Źródła bliskie zespołowi Ferrari sugerują, że bardzo prawdopodobną opcją dla Roberta Kubicy jest powrót do F1 jako kierowcy etatowego obok Fernando Alonso w sezonie 2013. Hiszpański Autosport donosi, że będący w ostatniej fazie rehabilitacji Kubica posiada już pewien rodzaj umowy z włoską stajnią.

Już wcześniej La Gazetta dello Sport donosiła, że Kubica podpisał kontrakt z Ferrari, na mocy którego w 2012 roku Polak miałby stać się kierowcą testowym włoskiej ekipy, co miałoby umożliwić krakowianinowi pełne przygotowanie się do sezonu 2013, w którym miałby zostać kierowcą podstawowym. Jak wiadomo, kontrakt Felipe Massy z Ferrari wygasa pod koniec 2012 roku, a plotki wskazują na to, że będzie to jego ostatni sezon z włoską ekipą.

Zespół Lotus Renault, którego Kubica był reprezentantem od roku 2010, ogłosił już skład na przyszły sezon. Obok Kimiego Raikkonena reprezentantem teamu z Enstone będzie Romain Grosjean. Szef zespołu Lotusa - Eric Boullier przyznał, iż wątpi w dalszą współpracę z Polakiem. Nie wiem, czy istnieje szansa na kontynuację współpracy z Robertem. Mamy już skompletowany skład. Zobaczymy jeszcze, kto zostanie kierowcą rezerwowym - wyznał w rozmowie z f1news.ru.

Źródło: onestopstrategy.com, ecodellosport.it, f1news.ru

KOMENTARZE

124
Aleksander z f1klub
20.12.2011 10:24
Wierzę, że Robert pojawi się w Ferrari, zbyt wiele doniesień i milczenia w tej sprawie po stronie zainteresowanych zespołów. Pewno już w styczniu zobaczymy go w czerwonym ubraniu. Czekam z niecierpliwością.
grzesiek811
18.12.2011 12:45
[quote="francorchamps"]Ferrari jako Team F1 zyska bez wątpienia duży splendor,rozgłos na początku sezonu, wyciągając rękę do Roberta i kontraktując Go.[/quote] A gdyby wrócił do F1 jako kierowca w wyścigu GP w obojętnie jakim zespole to byłoby wielkie wydarzenie.
klip150
17.12.2011 04:01
poza tym, Robert ma status gwiazdy i jest znany wszędzie, podobno we Włoszech jest dość popularny.
francorchamps
17.12.2011 07:12
up@ 1.Na Ferrari stać niewielu Polaków 2.Kredytów w Polsce nie chcą dawać 3.Fajki są cholernie drogie a Marlboro zwłaszcza Ferrari jako Team F1 zyska bez wątpienia duży splendor,rozgłos na początku sezonu, wyciągając rękę do Roberta i kontraktując Go. tak myślę... Oczywiście jeśli to wszystko prawda...
Adakar
16.12.2011 10:41
@francorchamps że niby wzrośnie sprzedaż aut Ferrari w Polsce ? czy ilość kredytów w Santander ? czy ilość spalanych fajek Marlboro ?
francorchamps
16.12.2011 04:43
up@ Podkreśliłbym mocno pkt nr 3
klip150
16.12.2011 04:33
ze wstydem muszę wyznać, że ja też jestem tym strasznym obciachowym Kubicomaniakiem i wiem, że moje miejsce jest na onecie (chociaż cholernie nie lubię agentów SB, WSI itd.) ale czasami bezczelnie korzystam z możliwości napisania krótkich postów na tym forum. Moja opinia jest taka: 1/ nie wiadomo czy opcja Ferrari to prawda czy nie, 2/ Ferrari prawd. niczym nie ryzykuje bo w każdej chwili może sie wycofać, 3/ Ferrari zyskuje marketingowo, 4/ nadal nic nie wiemy.
francorchamps
16.12.2011 12:43
up@ Myślę że na początku nowego roku się doczekasz...
banan thc
16.12.2011 10:57
a ja czekam w końcu na oficjalne info że Robcio wskakuje w czerwone ubranko :P
freddy
15.12.2011 07:25
[quote="Prophet"]I tego się boję - że powstanie w Polsce obóz niczego nie wartych fanów Ferrari (i wiele wartych fanów Kubicy, podkreślam, chodzi mi tylko o "sztuczność" bycia fanem danego zespołu)...[/quote] nie przesadzasz troszke z kibicowaniem zespolowiu, troszke bardziej ludzkie jest czlowiekowi a szczegolnie rodakowi kibicowac. A ogolnei to ja jestem za takim stonowanym kibicowaniem, fanatyczne przywiazanie do barw klubu/zespolu to jednak poza moim postrzeganiem tych rzeczy
agentwrogiegoukladu
15.12.2011 09:12
Wybrzeże Kości Słoniowej? Przesadzają w naszej lidze już z tymi transferami...
Zureq
15.12.2011 08:35
kto liderem jest? kto liderem jest? oczywiście W K S ! ! !
francorchamps
15.12.2011 08:21
up@ hehe Przyznam Ci rację Kolego, bo nie czytałem wpisów poprzednich.. Ani Twoich ani innych.. Poprostu rzucił mi się w oczy Twój ostatni, a uwierz mi że jak widzę hasła: - Kubicomaniaki - Kubica to Kaleka, na bank nikt go nie chce - Nie wróci na 100% to reaguje tak a nie inaczej.. P.s Jako że jesteś z Krakowa, to gratuluje Wiśle wczorajszego cudu i awansu do 1/16 LE Mam nadzieję że nie trafiłem na Kibica Cracovii ;) Ja jestem z Wrocławia a jak wiadomo Wisła i Śląska Lalalalalalalala !!! pozdrawiam!
Verticus
14.12.2011 09:11
@up ... a nawet dzień dłużej. Założyłem się z jednym z forumowiczów o treść Twojej odpowiedzi. Stawka: 98 do pełna. Trafiłem i co tylko zalałem 63 litry. Twoje zdrowie!
francorchamps
14.12.2011 08:45
up@ dzięki za zwrócenie mi uwagi, jestemTwoim dłużnikiem do końca życia..
Verticus
14.12.2011 06:43
@francorchamps Poprzedni mój wpis to streszczenie wpisów z kilku tygodni, bynajmniej nie moich, a wszystkich "specjalistów" (UWAGA- ZNÓW CUDZYSŁÓW) od PR, F1, marketingu, managementu i rzecz jasna medycyny. Za dużo testów w szkole / na studiach. Stanowczo za dużo. Czytanie ze zrozumieniem u Waszmości kuleje, kultura osobista zresztą też.
agentwrogiegoukladu
14.12.2011 05:27
Opcja Ferrari brzmi dla Roberta w tym momencie strasznie bajecznie, ale jak się nad tym nieco zastanowić to wszyscy na tym układzie zyskują i absolutnie jestem w stanie uwierzyć zarówno w te przyszłoroczne testy jak i te 1,5 miliona (to jak na F1 skromna pensyjka kierowcy testowego). To jeszcze nie wiążący kontrakt. Dopóki scuderia nie będzie w 100% pewna, że Robert jest w stanie ścigać się na najwyższym poziomie to wątpię abyśmy doczekali się jakichkolwiek oficjalnych oświadczeń z ich strony czy jakichkolwiek deklaracji dotyczących sezonu 2013. Ferrari stać na takie ryzyko - zarówno od strony finansowej jak i organizacyjnej, a Massa będzie przy okazji dodatkowo zmobilizowany w nadchodzącym sezonie. Jeżeli Robert wypadnie słabo w Maranello, to nie będzie co płakać po tym, że stracił swoją szansę w Lotusie bo też nie wyglądałoby to różowo.
gregoff
14.12.2011 04:12
Nie będzie Kubicy F1 = szkoda dla Polaków, ale prawdziwi fani przeżyją nawet to:) Odszedł Senna, odszedł Prost, odszedł Hakkinen, odszedł Schumi... no powiedzmy, że wrócił:D Mniej napięcia a więcej refleksji. Od wypadku niedługo minie prawie rok a po Kubicy ni widu ni słychu. Więc teraz jedynie pozostaje czekać i mieć nadzieję na cud (dla tych którzy nie wyobrażają sobie F1 bez Roberta) a reszta niech się cieszy spektaklem F1 bo moim zdaniem mamy obecnie bardzo atrakcyjne przetasowania (Kimi WRACA!!!) w stawce również dzięki zakazowi stosowania dmuchania spalinami!!!.
francorchamps
14.12.2011 03:23
up@ A ja nie mam zamiaru czytać wpisów kaleki umysłowego, tak więc zrób nam grzeczność i udaj się na ONET..
Verticus
14.12.2011 01:51
@up. "Niemożliwe!!!" "To kolejna mrzonka kubicomaniaków." "Ferrari nigdy nie zechce wiązać się z kaleką!!!" "Ziemia jest płaska!"
cypek2
14.12.2011 11:48
http://www.sport.pl/F1/1,96398,10815597,F1__ Ruch_Ferrari_w_strone_Kubicy___1_5_miliona_euro.html "bez spacji po, F1__"
francorchamps
14.12.2011 10:59
http://www.youtube.com/watch?v=pEDHSBpu5lg http://www.youtube.com/watch?v=Znquy0mJFRU&feature=related http://www.youtube.com/watch?v=LgdtzwWNvq4&feature=related
publius
14.12.2011 12:32
miesiąc temu o tym pisałem - z resztą nie jedyny. To było wyczuwalne w momencie gdy nastąpiła różnica interpretacji daty powrotu między Kubicą, jego menadżerem i Boullierem. Nic, trzeba będzie ubrać czerwone wdzianko jak Button odejdzie na emeryturę...
jaszczur
13.12.2011 07:55
Wnioskuję o jakiś post o Adakarze! Tutaj to tylko OT.
LH85
13.12.2011 04:32
@Rashad Póki co to nawet nie wiesz na jakim poziomie jest jego rehabilitacja, a ty już mówisz że jest jednym z lepszych w stawce?! BYŁ to nie to samo co JEST panowie...
Rashad
13.12.2011 02:10
Jesli chodzi o mnie to tak jak ktos napisal, po pierwsze Polak wiec zawsze blizszy sercu, a po drugie bo rzeczywiscie poki co jest jednym z lepszych w stawce. Potwierdzalo ta opinie juz wielu wielu ekspertow co na F1 zeby zjadlo. Wiadomo nie kazdy musi go lubic moze miec swojego faworyta ale jak to jpslotus72 powiedzial, nie powinno sie kogos takiego nazywac Kubicomaniakiem w zlym znaczeniu tego slowa...
jpslotus72
13.12.2011 01:24
@Adakar "Gdy w CART i później F1 szalał Montoya" nie mieliśmy w stawce wyścigowej Polaka (rozminęli się o 3 wyścigi)... Nie wiem, czy w czasach kiedy kibicowałem Mansellowi bardziej kibicowałbym Polakowi, gdyby taki wówczas startował (bardzo możliwe). Ale świetnie pamiętam te czasy, kiedy nie tylko nie było w F1 polskiego kierowcy, ale nawet do głowy nie przychodziła taka możliwość... Dlatego równie dobrze rozumiem tych, którzy naszego kierowcę (w dodatku nie jakiegoś pay-drivera, ale prawdziwy, doceniany przez ekspertów talent) przyjęli i nadal odbierają tak emocjonalnie - i nawet jeśli czasem dostają od tego lekkiego zawrotu głowy, to jest to (moim zdaniem!) "pozytywne szaleństwo".
Adakar
13.12.2011 01:12
@jpslotus72 tak, i tu właśnie jest ta różnica. Gdy w CART i później F1 szalał Montoya, nie kochałem go za to że jest Kolumbijczykiem. Podziwiałem jego talent. Teraz równie mocno sympatyzuje z Kamuim i Sutilem i ponownie nie ze względu na narodowość czy ekipę w której się ścigają. Niestety część kibiców Kubicy nie dopuszcza w jakiejkolwiek formie krytyki na temat swojego idola-rodaka. Rozumiem to (tylko po części). Kto by nie pamiętał wojen Montoya vs. Schumacher vs. Kimi. O Sebastianie V. się wtedy prorokom nie śniło ;-) Dziś mam praktycznie 30'stkę na karku i nie tyle, że mam "olewkę" na wszystko, co inaczej patrzę na wiele spraw dotyczących F1. Także Kubicy. Gdy oglądałem GP Kanady 2007 NIE krzyczałem "Dobrze Ci tak fraje...". Nie, martwiłem się, tak samo jak teraz w lutym i cieszyłem się gdy jego stan się ustabilizował. Bo i plotki o śmierci krążyły. Gdy oglądałem na żywo GP Kanady 2008, Kubicę na podium pogłośniłem jeszcze bardziej TV i nie przeszkadzał mi wtedy nawet Boro Boro. Traktuję go jako kolejnego uczestnika serialu F1, a nie jak Polaka uczestniczącego w serialu F1. Natomiast fakt, że komentujemy plotki i doniesienia o Kubicy... a o kim mamy komentować ? żyjemy w Polsce. Co nas by obchodziły rozterki Dżeronimo Ambrozio i jego plany na sezon 2012. Interesuje nas Kubica bo to Polak, a my mamy to (nie)szczęście żyć w Polsce. Pzdr @sneer Wielkiego Wodza cytujesz ? Akurat tą osobę darzę dużą sympatią. Nigdy nie miałem z nią na pieńku. Mile wspominam uczestnictwo (z sukcesami) w trudnych konkursach wiedzy o F1, które organizował. Czy też wątki historyczne na forum Ultry. Na ultrze została garstka, ludzi, który jak przez mgłę pamiętają tam moją obecność, a rozpisują się jak znawcy mojej biografii. Jeżeli jesteś takim wielkim fanem Ultry, to co tu robisz wśród takich śmiesznych ludzi jak ja ?
sneer
13.12.2011 01:09
Hehene, że też Wam sie nie nudzi... Na ultrze z gościa się śmieją, a Wy tak na poważnie go bierzecie. Że zacytuję Wielkiego Wodza: "On jest trochę ***nięty, excusez le mot."
jpslotus72
13.12.2011 12:55
@Adakar Niekoniecznie musi to oznaczać "Polak -> to najlepszy" - czasem to znaczy po prostu "najbliższy sercu polskiego kibica" (i to chyba nic złego). Anglicy też pewnie w większości trzymają kciuki za Lewisa lub Jensona (Szkoci za di Restę), a nie Vettela czy Alonso - chociaż i oni mają na Wyspach swoich sympatyków...
Adakar
13.12.2011 12:50
[quote]Poza tym czy ktos by mi mogl przedstawic jakas klarowna definicje Kubicomaniaka, i dlaczego to sformulowanie (odmieniane przez wszystkie przypadki) ma tak pejoratywny wydzwiek. Czy pomiedzy Kubicomaniakiem a dajmy na to Kimimaniakiem czy tez Vettelomaniakiem mozna postawic znak rownosci i ich opinie sa rownie z zalozenia infantylne i niemerytoryczne.[/quote] Jest jedna zasadnicza różnica ... Kubica to nasz "produkt narodowy". Wiec poza czysta sympatią i miłością do kierowcy (Kimimaniak) czy zespołu (TIfosi) dochodzi niekiedy źle pojmowana nutka patriotyzmu. (czyt. bo Polak -> to najlepszy)
kasia087
13.12.2011 11:27
@jpslotus72 - pełen szacunek za Twoje ostatnie komentarze. @sulico76 - ja zauważyłam, że Kubicomaniakiem nazywa się każdego (albo prawie każdego), kto myśli pozytywnie. Taka osoba od razu jest zaślepiona, naiwna itp, itd. Niestety, wypowiadając się pozytywnie trzeba się liczyć z tym, że można zostać wyśmianym i zmieszanym z błotem.
jpslotus72
13.12.2011 10:37
@sulico76 [quote="sulico76"]jezeli przedstawia swoje poglady w prowokujacy sposob, musi sie liiczyc z rownie prowokujaca riposta.[/quote]Zgadzam się, że musi się liczyć z ripostą - nie zgadzam się z tym, że musi być ona "równie prowokująca". Nie chcę tu robić z siebie "ideału" (bo daleko mi do niego), ale sam - co można sprawdzić - polemizowałem nieraz z Adakarem, jednak bez "siania burzy ani wiatru". Ktoś powiedział - "Oko za oko, ząb za ząb - i wszyscy zostaniemy ślepi i bezzębni"... Odpowiadanie "wichrem" na "burzę" to prosta droga do zrujnowania poziomu komentarzy.
sulico76
13.12.2011 10:30
Nie widze akurat nic zdroznego w przedstawianiu opinni tyczacych sie mozliwosci powrotu Roberta w barwach Ferrari - w koncu jest to adekwatny artykul do tego typu komentarzy. I tak jak pesymizm, tak i optymizm ma tutaj swoje uzasadnienie. Co w sumie jest zlego w tym ze niektorzy wyczekuja jego powrotu i "nadzieja w nich nie umiera". Maja do tego pelne prawo, i jak dla mnie sa pozytywnym przykladem na to ze w Polsce powoli mentalnosc zaczyna sie zmieniac na lepsze. Pewnie ze bylo by super zobaczyc Roberta smigajacego w Ferrce na Albert Park 2013 a szansa ku temu na pewno istnieje. A co do Adakara: jezeli przedstawia swoje poglady w prowokujacy sposob, musi sie liiczyc z rownie prowokujaca riposta. Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Poza tym czy ktos by mi mogl przedstawic jakas klarowna definicje Kubicomaniaka, i dlaczego to sformulowanie (odmieniane przez wszystkie przypadki) ma tak pejoratywny wydzwiek. Czy pomiedzy Kubicomaniakiem a dajmy na to Kimimaniakiem czy tez Vettelomaniakiem mozna postawic znak rownosci i ich opinie sa rownie z zalozenia infantylne i niemerytoryczne. I jezeli rozpoczalem przygode z F1 kibicujac Hakkinenowi w Maku (tak jak niektorzy zainteresowali sie F1 od pierwszego wystepu Kubicy - bo w koncu od czegos trzeba bylo zaczac) to powinnienem sie zaszufladkowac jako Hakkimaniak ? Pozdrowienia z optymistycznie nastawionego kraju.
jpslotus72
13.12.2011 10:26
Żeby było jasne - nie wystąpiłem wczoraj w obronie konkretnych poglądów Adakara (bo np. tych w sprawie Roberta sam nie podzielam), tylko w sprawie poziomu komentarzy. Sam nieraz polemizowałem z Adakarem, ale nigdy nie mieszałem do tego spraw osobistych i tym samym nie próbowałem "mieszać oponenta z błotem". Pamiętam, że kiedy Serwis był w rękach Maraz-a, takie wpisy jak "Twoim problemem ze zrytą psychą jeteś Ty sam." kończyły się zawsze na "[Ciach]" i "Bez wycieczek osobistych." - nie chcę, żebyśmy porzucili te standardy. Poza tym dawne porachunki z czasów Ultry - a było ich tutaj w ostatnim czasie więcej - to moim zdaniem w Komentarzach do newsów na F1WM jeden wielki Off Topic.
blacksheep6
13.12.2011 09:54
Tak mi przyszło jeszcze do głowy (zakładając, że wróci do F1 i do umiejętności 'z przed') że powracający w lutym do kokpitu jakiegokolwiek zespołu Kubica byłby 'bardziej atrakcyjny medialnie' niż Kubica siedzący na ławce nawet rzeczonego czerwonego zespołu. Kolejny rok to dużo, a dwa lata przerwy raczej w tym sporcie nie służą - powroty Raikkonena i Schumachera były raczej na innych zasadach. Pożyjemy, zobaczymy, ale pozostanę sceptycznie pesymistyczny.
akkim
13.12.2011 09:16
@Adakar Jestem poza domem więc z pamięci tylko, mniej wjęcej, co Pisałeś i tak w miarę szybko : ... nikt nie będzie rozmawiał z kierowcą z grupą inwalidzką... ... zamiast do Ferrai to wsadzcie go do Kolosum i wypuście głodne lwy... ... F1 marzenie, raczej inny motorsport ... ... powrót, może na 0,001% ... ... zkładam się , że i w 2013 nie będzie w F1 ... 1 zł za dzień. i takie tam różne.
Verticus
13.12.2011 08:45
W przypadku Adakara (z resztą dotyczy to obu stron barykady), Panowie hołdują zasadzie w myśl której nie prawdziwość głoszonych poglądów, a sposób ich głoszenia decyduje o ich słuszności. Nie mniej jednak są to dywagacje, przypuszczenia oparte na strzępach informacji przemielonych (zafałszowanych) przez media. Za dużo emocji, za mało rozsądku. Ot taka skora do warcholstwa krew:o)
tomekj
13.12.2011 12:50
Popieram @jpslotus72 i MaxKapsel. Tu jest dużo osób które mają obsesje na punkcie Kubicy, nie dopuszczają myśli do siebie że może być inaczej niż im się wydaje i dlatego tak jeżdżą po Adakarze. Ja bym chciał żeby do jakiegokolwiek teamu wrócił, atu 70 procent ludzi myśli że od razu go wezmą do Ferrari. Ferrari ma już swój skład na przyszłe lata, to jest Alonso i Perez lub Alonso i Vettel ewentualnie w dalszej przyszłości Vettel i Perez innej opcji nie widać. Ja w każdym bądz razie raczej nie widzę Roberta w Ferrari. Dla nich najważniejsze są rynki Niemiec i Ameryki południowej przypomnijcie sobie czasy Schumachera w Ferrari.
IceMan11
12.12.2011 11:34
@Prophet Spoko, wiem o co kaman :) @Prophet Nigdy nie będzie zarąbiście kulturalnie itd., ale jak zaglądam na inne strony o tematyce F1 to aż mi się przykro robi czytając komentarze, więc w porównaniu z tą stroną to jak niebo, a ziemia bądź ziemia, a niebo :)
Prophet
12.12.2011 11:29
@IceMan11 - No może się o drobinę źle wyraziłem - chodzi o to, że wyższy niż na niektórych forach/portalach, ale to nie znaczy, że wysoki ;)
MaxKapsel
12.12.2011 11:29
Brawo @jpslotus72! to jest zdrowe podejście "starszej gwardii". W pełni popieram. I choć styl wypowiedzi Adakara nierzadko też mnie irytował, to znacznie bardziej wkurzające są wieczne najazdy na niego, szczególnie typu zaprezentowanego kilka postów wyżej - facet ma prawo do wyrażania swojej opinii. A że większości Kubicomaniaków to się nie podoba? To nie jest problem Adakara z Kubicą, czy Adakara z samym sobą, to jest wasz problem, panowie, i to nie z Adakarem, bo on ma to w... poszanowaniu (i słusznie!), tylko z waszym własnym brakiem szacunku i tolerancji dla innych, którzy nie mają obowiązku ani podzielać waszych poglądów, ani waszego hurra optymizmu nt Kubicy. Bo tak się składa, że na dzień dzisiejszy, biorąc pod uwagę wyłącznie potwierdzone fakty, a nie plotki i spekulacje dziennikarzy i kibiców, głosiciele rychłego powrotu i sukcesów Kubicy (niestety) ani razu nie mieli racji. Za to ci "pesymiści" i "hejterzy" z Adakarem na czele, w ciągu ostatnich 10 miesięcy mieli rację klikanaście razy, wysyłając wszystkie rewelacje o nagłym powrocie Kubicy i obietnice Morellego między bajki. Oczywiście kiedy (mam nadzieję) Kubica w końcu faktycznie wróci, wtedy zapalicie pod Adakarami tego świata stosy i krzykniecie gromko "a nie mówiliśmy!?". I będziecie mieć rację. Ten JEDEN raz.
IceMan11
12.12.2011 11:26
@Prophet "Tutaj to jeszcze panuje wyjątkowo wysoki poziom (chociaż nie wysoki)" - do poprawki ;)
Prophet
12.12.2011 11:16
Myślę, że najlepiej wszystkie komentarze na temat Kubicy można by podsumować tak - bardzo dobrze, że Kubica wszedł do F1, bo gdyby nie ten fakt, to F1 w Polsce nie byłaby tak popularna. I w tym momencie nie jest to tylko popularność Kubicy, bo F1 ogląda dalej dużo osób pomimo braku naszego rodaka. A reszta to kwestia gustu - niektórzy mogą uważać go za beznadziejnego kierowcę, inni za genialnego, jedni oczekują jego powrotu z zapartym tchem, a inni mają to głęboko gdzieś. Nie warto chyba próbować przekonywać innych osób do swoich racji na temat Kubicy. Wyrazić je - jasne, ale chyba nie warto dyskutować czy przypadek wyścigu X jest dowodem na Kubicy talent czy nie. Marzę o dniu, w którym na forach w Internecie będzie względny spokój i brak obrażania i wkurzania się nawzajem. Tutaj to jeszcze panuje wyjątkowo wysoki poziom (chociaż nie wysoki), ale czasem jak widzę bezsensowne najeżdżanie na innych w komentarzach, to odechciewa mi się w ogóle spoglądać na nie...
jpslotus72
12.12.2011 10:50
Proponuję zrobić osobną rubrykę - "Adakar kontra reszta świata" - bo ostatnio zrobił się to temat nr 1 w komentarzach. Że Adakar "nie uznaje PR" wiadomo było od dawna - można to krytykować, ale szczerze mówiąc, niektóre teksty jego oponentów, zabierających głos w imię merytoryczności i kultury wypowiedzi, sprowadzają Komentarze na jeszcze niższy poziom niż ten, przeciwko któremu występują. Prosiłbym, żeby nie mieszać tutaj spraw Ultry i jej przeszłości, bo to nie to podwórko. Jeśli ktoś ma jakieś niezałatwione (po)rachunki z Adakarem, proszę załatwiać je na PW, bo zamiast dyskusji na tematy F1, odbywa się tu jakaś grupowa "psychoterapia". Od pewnego czasu spotykam co dzień dwa tematy - "za dużo plotek na Serwisie" i "Adakar". Nie będę trendy i nie będę więcej podejmował tych spraw - czytanie pod każdym newsem narzekania na "plotki" już mnie nudzi, a druga sprawa mnie drażni (szkoda nerwów). Będę się odnosił do tematów newsów i do Adakara, jeśli będzie to merytoryczne (tzn. jeśli uznam to za potrzebne, będę odnosił się do tego, co Adakar napisze w jakimś temacie, a nie do jego osoby). Nie mam zamiaru wchodzić między "nagonkę" a "zwierzynę" - i uważam że F1WM to "rezerwat F1", w którym nie ma miejsca na "polowania". To jest moja opinia i moje prośby (wymienione wyżej). Niech każdy potraktuje je według własnego uznania.
Dae
12.12.2011 10:22
@IceMan11 Jak dla mnie to i tak czarna magia. Niekiedy nie rozumiem jak można tak zwodzić, czy "zaginać" czasoprzestrzeń. Jestem "Baranem" który najpierw mówi co mu leży na wątrobie, a dopiero później myśli co powiedział. Jeżeli kogoś w ten sposób urażę to mam wielką prośbę o wybaczenie, bo ciężko jest mi zmienić mój charakter.
sulico76
12.12.2011 10:16
@Adakar Rozlegle urazy powypadkowe nie nastrajaja do pokazywania sie przed kamerami. A tym bardziej mozna nie miec ochoty na kontakty z "reszta swiata" gdy na wlosku wisi dalsza kariera i trzeba przewartosciowac swoje plany na przyszlosc. Ot tak zwyczajnie po ludzku. A kojarzysz reklame Head & Shoulders z Vettelem ? Tez fajna :-) Dobrej nocy i pozdrowienia od fana McL
IceMan11
12.12.2011 10:14
@Dae Jak już pisałem - "NIEWIDOCZNY" pasuje tutaj jak ulał. Piszesz do takiego, a on może udawać, że go nie ma tylko po to, aby mieć spokój. Przy czym kontaktuje się z tymi co są na "DOSTĘPNYM", z którymi oczywiście chce się konaktować (po kryjomu). Przykład: Dziennikarz --/--> Robert Kubica ----> Jakiś Zespół :) Jakiś Zespół ----> Robert Kubica --/--> Dziennikarz :)
ian
12.12.2011 10:01
I to jest najpiękniejsze w dyskusji "z Tobą" Adamie, Adamie K. Twoim problemem nie jest Robert Kubica. Twoim problemem ze zrytą psychą jeteś Ty sam. Co takiego zrobił Ci R.K., że przy byle okazji walisz w niego jak by to był Twój kolo od kielicha. Masz swoją listę i tej się trzymaj i komentuj. Będzie w Ferce, Maku, Sauberze i Bóg wie gdzie jeszcze... Ciebie to nie chyba nie grzeje? Twój problem polega na tym, że dzięki Robertowi naszym kochanym sportem zainteresowało się wielu, nie takich mądrych jak Ty. Przy byle okazji chcesz zaznaczyć swoją wyższość... - jesteś elitą a tu plebs wchodzi. Napisz, proszę czy na Twoją prośbę na Ultrze o pomoc przy pisaniu pracy dyplomowej była jakakolwiek reakcja? Znafco.
Dae
12.12.2011 09:58
@IceMan11 Zdaję sobie sprawę z "trybu Ninja". Marek musiał odpowiadać bo był aktywnym uczestnikiem sezonu 2010, Szumi nie był aktywnym kierowcą F1. Każdy ma sekrety którymi nie chce się dzielić. Kubica poszedł po bandzie i zniknął. Co do Twojej wypowiedzi zaczęło mnie zastanawiać czy w XXI, naprawdę tak trudno przeniknąć do danej osoby? Nawet gdyby któryś z dziennikarzy dopadł zainteresowanego to czy nie pojawiło by się sprostowanie np. tego typu... " Wszelkie próby kontaktu i porozmawiania z Kubicą są niemożliwe bo przebywa obecnie w strefie 51..." ;[) Nie wierzę w to, że nie było prób kontaktu z "pozaziemską cywilizacją" nie mniej tak to wygląda. Jak z Yeti, podobno istnieje. @Edit Ale bełkot mi wyszedł ;[)
grzesiek811
12.12.2011 09:50
Oczywiste jest, że w tej chwili Robert nie jest w stanie prowadzić bolidu, ale za pół roku może będzie mógł. Tak, czy inaczej, jeżeli Robert powróci, to będzie to i tak sensacyjne wydarzenie, bo jego wypadku nie da się porównać do wypadku Schumachera. Prawda jest taka, że Roberta ledwo poskładali do kupy a i tak cały świat F1 czeka na jego powrót. Jeżeli będzie to powrót w czerwonym bolidzie, to będzie BOMBA w świecie F1. Nie ukrywajmy, wypadek Kubicy, to nie było skręcenie kostki czy złamanie ręki, to była ucieczka sprzed kosy śmierci. Jeżeli nie w Ferrari, nawet nie w F1, to Kubicę i tak zobaczymy w sporcie motorowym, on po to żyje. Nie ma co zbytnio gdybać, więcej dowiemy się w nowym roku, może na wiosnę.
IceMan11
12.12.2011 09:38
@Dae Mały błąd. Tych kierowców przecież dziennikarze pytali, więc odpowiadali. Z Robertem jest tak, że nikt mu pytania nie zada, ponieważ przeszedł w "TRYB NINJA" i ućknął. Mark, schumi itd. też zapewne nie przylecieli sami opowiadać o tym jak się przewrócili. Byli po prostu "dostępni", a Kubek jest na "niewidoku" :D
Dae
12.12.2011 09:31
Tak znowu sobie czytam i czytam i się uśmiecham. Odnośnie dat i wizerunku PR. Czekam z niecierpliwością jak Kimi pojawi się za kilka dni i będzie opowiadał jak to cudownie uniknął śmierci, jak to tylko jego sprawność fizyczna wybawiała Go od amputacji ręki. Marek też latał jak ze sraczką i na prawo i lewo opowiadał jak to rower niesamowitym chwytem zastosował mu dźwignię na rękę. Szumi miszczu też latał w gorsecie i kołnierzu, i opowiadał jak to sprytnym uślizgiem uniknął śmierci... Nie każdy z kierowców F1 leci od razu do TV i opowiada co i jak się działo i dzieje w ich życiu. Nie każdy z Nas leci od razu do znajomych i pierdzieli co im się przytrafiło, a czego zdołali uniknąć. Poczekajcie jeszcze troszeczkę i się dowiecie co dalej będzie z Kubicą, Ferrari, nowym Lotus, i co by nie mówić co będzie się działo w sezonie 2012
Rashad
12.12.2011 09:22
@Adakar Rowniez mi sie nie podoba to przesuwanie terminow przez Morelli'ego itd. Na karb tego wszystkiego mozna zrzucic fakt iz to jest proces rehabilitacji i tyle. Sam menago ostatnio przyznal, ze bylo spowolnienie. Co do dobrej prasy, moze on zwyczajnie sobie nie zyczy i nie potrzebuje tego ? Ci co maja wiedziec co z nim jest to i tak sie dowiedza i nie musi isc na konferencje zonglowac taboretami i pluc ogniem by udowodnic, ze zyje i reka nie jest sztuczna.
Adakar
12.12.2011 09:15
@sulico76 I to jest najpiękniejsze w dyskusji "z wami" (czyt. fanami Kubicy). Kiedy spod moich rąk wychodzi "normalny" komentarz, bez zbędnych dogryzek, z faktami - pisałem ile to już było dat i niespełnionych po części obietnic Morellego... a Wy jak nie jedną, to drugą mańką próbujecie wyśmiać (?) wujka Adakara. Natychmiast przeinaczając moją wypowiedz. Nie udziela wywiadów - źle bo słuch o nim zaginał. Ja wspominam o jednym - dwóch, natychmiast głosy, że nic nie robi tylko się w mediach lansuje. A czy zdajesz sobie sprawę, ile by mu DOBREJ PRASY zrobiła taka sesja z dziennikarzami, na której TĄ ręką zgniótłby puszkę RED BULL'a ?!?!? Pomyślałeś o tym ? A kojarzysz np. reklamę Mercedesa z Nico Rosbergiem, Schumim i Hakkinenem w restauracji ? Formuła 1 to biznes i niekiedy takie "głupie" gesty oddzielają zwyczajnych od niezwyczajnych ludzi. Zresztą, zaraz nie mając zadnego argumentu w rękawie, znowu wyjedziesz, że wujek Adakar ma "odpał" i nie wziął tabletek na noc. No nic. Dobrej nocy Ci życzę. Pozdrawiam akkim, nigdzie NIE pisze, że Kubica nie wróci. Od samego początku pisałem że jestem w 100% przekonany że wróci do motosportu w takiej czy innej formie. Wielki znak zapytania (bardzo wielki) jest przy skrócie "F1". Thats all.
IceMan11
12.12.2011 09:07
@maciejas512 Będę złośliwy. Bo zapewne od tego roku oglądasz hue hue hue ;P
sulico76
12.12.2011 08:54
@Adakar Oczywiscie masz racje. To tajemnicze znikniecie Roberta w pelni go dyskwalifikuje jako odpowiedzialnego kierowce. Pewnie lekarze dzien w dzien mu powtarzali. "Co nam tu Roberto tak lezysz, wsiadasz na wozek i smigasz na wywiadzik !" I ta wredna tajemnicza "Reeeeaaaahabilitacja", jak nic powinnien w otoczeniu kamer wyciskac jedna reka te nedzne 2-dyszki, a druga zgniatac puszki "Czerwonych byczkow" (i to pelne za przeproszeniem). A on podlec jeden tylko sie tym Morellim wysluguje i wysyla go to do prasy to do radia. W koncu taki menago to chyba nie jest do tak przyziemnych celow jak kontakty z mediami stworzony. A tak na powaznie - czytasz swoje posty przed wyslaniem, czy to po prostu natchniony proces tworczy...:-) Powrotu Roberta nie komentuje, aby nie zapeszac. :-)
maciejas512
12.12.2011 08:43
@IceMan11 Ja też nie dostrzegłem braku Kimiego od 2010 :)
IceMan11
12.12.2011 07:54
@yaper Eee... Ja w ogóle nie dostrzegam braku Roberta. Może przez to, że co weekend wyścigowy i tak wiele razy słyszę imię Robert - za wiele :)
akkim
12.12.2011 07:48
@KryS Jak to co? Poszlibyśmy na stadion pooglądać piłkę, a po meczu dla rozgrzewki pomachali kijkiem, do dziś nam zazdroszczą Fani Futbolowcy, u nas świat wymieszany a nikt zły i obcy ;))
yaper
12.12.2011 07:35
Wszystko fajnie, tylko wizja kolejnego sezonu bez Kubicy rywalizującego z innymi jest dołująca. Jeśli te ploteczki okażą się prawdą to ukrzyżujcie mnie, ale będę życzył Massie fatalnych startów w pierwszej połowie sezonu :)
czarodziej_f1
12.12.2011 07:02
Jakby nie bylo, Roberto już od lutego we Włoszech... :)
KryS
12.12.2011 07:00
@Prophet nigdy nie bylem, jakims zdecydowanym fanem jednego zespolu, jedne lubie bardziej inne mniej i to sie zmienia co roku, a milo bylo by ogladac Kubice we Włoskim Teamie gdzie kubica uczyl sie jezdzic i dobrze zna napewno ich kulture i widac ze dobrze sie dogaduje z tamtymi ludzmi a do tego z chyba jego najlepszym kumplem z kierowców F1 w teamie ;) @jpslotus72 Tutaj znajdziesz jeszcze pare ciekawych cytatów ;) http://www.youtube.com/watch?v=O8rJ2LKwGBE Tak wiem, moze przesadzili troche z Tytulem filmiku i za duzo tam slychac "kubica" ;p @all Przynajmniej po takim filmiku przestaje pogłebiać się w pesymistycznym świecie, który kreuje Adkar i żyje nadzieją i wiara ;) Tak wiem, jestem Kubico-maniakiem ;P Ale co My byśmy zrobili bez takiego Kubicy, Adama Małysza czy Justyny Kowalczyk ;)
Rashad
12.12.2011 06:45
@Sgt Pepper Sauber juz to zdementowal ;P Chyba, ze Bianchi mialby byc testerem Saubera.
Sgt Pepper
12.12.2011 06:34
Tymczasem według źródeł z Francji- Jules Bianchi idzie do Saubera. Czyżby w Ferrari robili miejsce dla Kubicy... ?
lispir
12.12.2011 06:21
Jak patrzeć realnie jak Adakar, można powiedzieć że to koniec RK w F1, ale to jest F1 i tak nie jest. Kto pamięta jak Kimi zaraz po wypadku RK dostał propozycje od LRGP i wylewał na nich tony błota a dziś ich kocha... Kto pamięta plotki z 2005 gdzie RK miał być kierowcą testowym Minardi na GP Chin, a jak się okazało późnej, że to jest prawda tylko FIA ***ała sprawę nie przyznają mu superlicencji FIA. Dla mnie 50-70% może być prawdy w plotkach o kontraktach kierowców F1. Jakoś Ferrari nie dementuje tej plotki na swojej stronie...
Viper
12.12.2011 06:18
Historia lubi się powtarzać? Czyżby Kubica dla Włochów był tym, kim Zanardi dla Niemców?
Ziele
12.12.2011 04:58
Powiem tak, Ferrari mogło nawet podpisać kontrakt z Kubicą, bo nic nie traci na tym. Mało tego, dzisiaj może mieć RK prawie za darmo, bo Kubek w ciemno powinien zgodzić się na wszystko, żeby być w Ferrari. No chyba, że jest tak zdrowy, że może sobie pozwolić na zasłonę i czekanie aż kontrakt z Lotusem przestanie obowiązywać, a wobec Ferrari wystąpić jako przyszły mistrz świata, który sobie wypoczął przez rok-dwa. Wszystko to zakręcone, nawet w moich tezach :::))), ale próbuje być "za". Trzeba poprosić @Adakara, żeby może jeden raz puścił wodze fantazji i był " nie był anty"/ szczerze powiedziawszy, nie zauważyłem, żeby był anty-RK, to raczej, bardziej taki anarchista w swoich wypowiedziach :::))) /.
kasia087
12.12.2011 04:53
Mnie jeszcze zastanawia jedno: pod koniec października Rossello się wypowiada, że nie ma już ryzyka żadnych komplikacji, że już myślą, żeby umieścić Roberta w bolidzie, że brakuje malutko, itp, itd... potem nagle oświadczenie Roberta, że nie jest pewien czy zdąży na początek sezonu (czyli przeciwieństwo tego, co mówi lekarz)... Dalej zatrudnienie przez LR Rakikonena i Grosjeana i cisza ze strony Morellego na takie a nie inne decyzje... Patrząc z perspektywy czasu i tego co się wydarzyło w LR oraz o plotkach w Ferrari, można wywnioskować, że być może Robert specjalnie wydał takie a nie inne oświadczenie, żeby brzydko mówiąc LR dał sobie z nim spokój, bo jest szansa na czerwone barwy :P Eh, co my byśmy robili w przerwie zimowej, gdyby nie można było spekulować :P
Rashad
12.12.2011 04:32
Oczywiscie poki co spekulacje i staram sie az tak bardzo tym nie cieszyc. Jednakze w kazdej plotce tkwi ziarenko prawdy. Mamy dwie strony medalu, ze z Robertem jest bardzo zle i nie wroci do LRGP ani do F1. Druga strona medalu, ze z Ferrari jest cos na rzeczy, ba moze nawet juz cos podpisano. Za druga opcja przemawia jedynie to, ze obie zainteresowane strony nabraly wody w usta oraz pewnosc siebie Morelliego.
Karol26
12.12.2011 04:28
Adakar to spoko gość ale z tym Anty Kubicowaniem przesadza :) Chciałbym zobaczyć jego wyraz twarzy jak przeczyta że Kubek w Ferrari :)
omen10
12.12.2011 04:20
Zbyt ciepło to przyjmujecie. Oczywiście, wspaniale by było gdyby faktycznie Robert rozpoczął testy w Ferrari ale póki co to tylko SPEKULACJE! :) Trochę bardziej realistycznego myślenia :)
IceMan11
12.12.2011 04:18
@akkim Czekam, czekam na składanke :) Tylko pamiętaj, że wiem gdzie mieszkasz ;P
akkim
12.12.2011 03:59
Czekam potwierdzenia i składanka czeka, zawstydzi się lico jakiegoś człowieka, choć ktoś coś usunął, wychodzę z podziwu, co zdążyłem na bieżąco wpisałem w archiwum. @Rashad A Adakar - cóż zrobić - On tu twierdził stale, nie, że będzie wygrywał - lecz nie wróci wcale.
jpslotus72
12.12.2011 03:52
@Adakar [quote="Adakar"]a S.Moss ? a Berger ? a Ickx ? a Peterson ? a Reutemann ?[/quote]W jakim sensie pytasz mnie o tych kierowców? Że również mieli talent na miarę mistrzowskiego tytułu, lecz - z różnych powodów - nigdy go nie zdobyli? Zgadzam się z tym, oczywiście (i można by tę listę rozszerzyć - choćby o Stefana Bellofa, który jeździł krótko, ale zapowiadał się naprawdę znakomicie, może jeszcze Pironi, Patrese, z nowszej historii Montoya itd.) - ale to nie miejsce, żeby opisywać pod tym względem całą historię F1... Podałem tylko wybrane przykłady, tak jak przytoczyłem tylko przykładowe wypowiedzi ludzi ze świata Formuły na temat talentu Roberta (bo można by ich zacytować więcej). Oczywiście, te opnie na temat talentu Roberta nie znaczą, że musi on zdobyć mistrzowski tytuł (a jeśli mu się to nie uda, to będzie znaczyło, że eksperci mylili się co do jego potencjału)... Nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć, że do zrealizowania pełni swoich możliwości talent potrzebuje jeszcze co najmniej odpowiedniego "środowiska" i właściwego "narzędzia". Mam nadzieję, że Robert znajdzie jeszcze jedno i drugie - a dzięki temu także to Najważniejsze (nie w przyszłym roku, może nie w kolejnym, ale...). A o Robercie też tak zupełnie nie zapomniano - w klipie BBC, podsumowującym w skrócie najistotniejsze wydarzenia tego sezonu (puszczany był przed wyścigiem na Interlagos), znalazły się także migawki z Robertem, mimo że nie wystartował on w 2011 w żadnym wyścigu (pokazano samego Roberta, a później hasła pokazywane na padoku - "Robert, we miss you" i tym podobne)...
Rashad
12.12.2011 03:46
@ Adakar Jak zawsze pelen optymizmu :D Widziales co sie stalo z noga "Wasyla" ? Wszyscy mu wrozyli ze pilke to sobie pokopie ale w protezie, a wrocil, zyje i gra dalej :) Nie chodzi mi o porownanie obrazen, chodzi mi po prostu o to ze skoro lekarze zapewniaja ze istnieje taka mozliwosc tzn ze istnieje i tyle. Nie ma zadnego sensu przepychanka, ze Ty wiesz ze NAPEWNO nie wroci ani moje czy innych az zbyt wielkich optymistow, ze wroci i pobije na pierwszym wyscigu Vettela o 1,5 s na okr. Co do jego braku w mediach...no coz jak wyzej wspomniano nawet przed wypadkiem unikal zdjec po "cywilu" wiec chyba ciezko wymagac od sportowca wysokiej klasy by sie pokazywal jak jest polamany i ogolnie w nie dyspozycji ? Zreszta otrzymales odpowiedz, zobaczymy go w kasku i w kombinezonie. Amen.
blacksheep6
12.12.2011 03:36
Niby coś wisi w powietrzu... ale dopóki nie zobaczę gościa w kasku za kierownicą - wszystkie 'sensacyjne' wiadomości są tak samo dla mnie realne, Ferrari, Force India albo żużel.
IceMan11
12.12.2011 03:35
@Sgt Pepper Dziwne, aby o tym nie pisali. Tym bardziej, że przerwa zimowa jaka jest każdy widzi :)
Sgt Pepper
12.12.2011 03:33
@up Coś za dużo serwisów o tym pisze...
MaxKapsel
12.12.2011 03:08
Kubica w Ferrari? Oczywiście, proszę bardzo, dla mnie bomba, rodak w moim ulubionym od zawsze zespole, super. Tzn. od kiedy oglądam F1, czyli od baaardzo dawna, choć nie dłużej niż ona istnieje, jak co poniektórzy tu sugerowali - F1 istnieje niemal równo 20 lat dłużej ode mnie ;) I chociaż fanem personalnie Roberta nie jestem, to jednak "naszym" kibicuję zawsze i wszędzie. Skończyłyby się moje rozterki w sytuacjach typu pamiętna deszczowa walka Kubicy z Massą w Japonii. Jestem jak najbardziej za, jest tylko jeden szkopuł... najpierw niech zobaczę newsa o kontrakcie Kubicy na oficjalnej stronie Ferrari. Bo jak na razie to wkładam to na tą samą półkę, gdzie już trzymam wszystkie tegoroczne wypowiedzi Morellego... półkę z etykietami "wishful thinking" i "political fiction".
Sgt Pepper
12.12.2011 03:02
@Busisko Może nagrałbyś filmik z tego wydarzenia i puścił na YT?
Busisko
12.12.2011 02:52
Chyba zesrałbym się ze szczęścia gdyby on znalazł się w Ferrari!!!
czarodziej_f1
12.12.2011 02:49
@Adakar Adakar, od kiedy to czy ktoś kogoś widział bądź nie, świadczy o tym jaki ślad i czy w ogóle pozostał w świadomości kierowcy? Kubica nawet zdrowy, przed wypadkiem, rzadko kiedy pokazywał się bez kombinezonu i kasku pod pachą, więc jego nieobecność w mediach ani nie powinna nikogo grzać, ani chłodzić.
Ranguren
12.12.2011 02:48
przynajmniej o Kubicy ciągle wspominają i piszą to może być zabieg marketingowy żeby o Kubicy nie zapomniano nie pokazuje się i wszyscy muszą zgadywać dobre zdjęcie stare zdjęcie takie przecieki kontrolowane
benethor
12.12.2011 02:38
No cóz...pora przestać kibicować Kubicy..:)
Karol26
12.12.2011 02:37
:D Jak Filipek będzie dalej odstawał tak od Ferdka do Robert wejdzie w trakcie sezonu! :D
lispir
12.12.2011 02:34
Wielu miało dobre CV przed F1 a F1 byli cieniami tych co pokonywali w mniejszych seriach. Pożyjemy to zobaczymy jak ułoży się dalszy ciąg historii RK. Bardziej Kubice widzie w McLarenie.
Adakar
12.12.2011 02:08
@czarodziej_f1 czarodziej, w Kanadzie, barierka, ani nic innego, nie "ucinało" rąk ani nóg. Był lekko poobijany i na drugi dzień wyszedł ze szpitala. Brak dopuszczenia do GP USA był zabiegiem "pro forma", dmuchając na zimne. Podobna sytuacja miała miejsce z Perezem w Monako/Kanadzie. Massa po wypadku, machał flagą w szachownicę tego samego roku w Brazylii. Był w boksach, w ciemnych okularach. Na wizji chyba je zdjął dla BBC, podczas "build up" do startu. Natomiast o Kubicy, po wypadku, który miał miejsce w lutym słuch i ślad zaginął. Nikt go nie widział, nikt nie słyszał ... prawie jak piaskowy dziadek skaczący po dachach. Tak tak, "on nie ma czasu na wywiady". Reeeeaaaahabilituje się... ile ja już się takich tłumaczeń nasłuchałem. @kpawel chciałbym Ci przypomnieć, że dat, kojarzonych z nazwiskiem "Kubica" i słowem "powrót" było więcej niż masz paluszków na obu dłoniach. "Wróci na Spa" , "Wróci na Hungaro" , "Pierwsze jazdy we wrześniu/październiku", "Wróci na GP Brazylii", "Lotus czeka do połowy listopada" , "Morelli: będziemy na starcie sezonu 2012 na gridzie" , "Testy w Formule 2.0 i FR3.5 w styczniu" , "Eric: wszystko uzależnione czy chce z nami długoletniej współpracy" , "Testy w Ferrari na wiosnę" .... THE SAGA CONTINUES @jpslotus72 a S.Moss ? a Berger ? a Ickx ? a Peterson ? a Reutemann ?
jpslotus72
12.12.2011 01:59
@Yurek Zapowiedzi z czasów kartingu (i ogólnie tzw. "niższych serii") są rzeczywiście przedwczesne - dlatego takich nie przytaczam. A co do kierowców - czasem takie oceny wydają osoby jakoś zainteresowane lansowaniem danego drivera (jego menadżer, szefowie zespołu, sponsorzy, promotorzy, eksperci-rodacy itp.) - ale to też nie dotyczy tych, których wymieniłem. Poza tym - wiadomo: niektórym autentycznym talentom zabrakło równie "utalentowanego" bolidu, innych hamowało czasem TO, czasem jakaś kolizja, przypadek (Mansell - opona w Adelaidzie 1986 - pech; a z drugiej strony szczęście, kiedy Newey pojawił się w Williamsie)... Nie każdy, kto jest talentem na miarę mistrzowskiego tytułu taki tytuł rzeczywiście zdobywa - Gilles Villeneuve przerastał pod każdym "wyścigowym względem" swojego syna, a jednak to "junior" zdobył ten tytuł - czy jednak ktoś zaprzeczy, że Gilles był "materiałem na mistrza" (gdyby nie zapis w kontrakcie na 1979, faworyzujący Schecktera, czy tragiczne Zolder 1982...)? Jeśli chodzi o Pryce'a i de Angelisa, to wiesz chyba, w jakich okolicznościach zostały przerwane ich kariery? Tak więc można o tym z wielu punktów widzenia dyskutować - ale jeśli różni eksperci widzą w kierowcy taki potencjał, to trudno mieć pretensje do kibiców, że podzielają ich zdanie...
Ranguren
12.12.2011 01:49
co do Felipe Massy To przed wypadkiem też był średni kierowcą dostał się do ferrari dzięki szefowi zespołu i przy poparciu schumachera i pewnie gdyby nie dostał tą sprężyną w łeb to by był zwolniony i zastąpiony Alonso
kpawel
12.12.2011 01:47
Każda kolejna informacja (powiedzmy to - półoficjalna: przecieki itp) opatrzona jest jakąś datą testu/powrotu na tor. Jeszcze niedawno były to "styczniowe testy w FR2.0/3.5 a potem F1", teraz mamy "wiosenny test" (czyli jak można wnioskować - w miesiącach kwiecień-czerwiec). Czy można oczekiwać, że gdy informacja stanie się oficjalna, będzie mowa o "jesiennym teście"? Jak najbardziej. Już nie warto wspominać o tych wszystkich testach które się miały odbyć w tym roku. Przesadni optymiści wystarczająco mocno zostali sprowadzeni na ziemię.A jeśli miałbym obstawiać, Robert i jego sztab będą chcieli jak najpóźniej odbyć test, zważywszy na to że czas działa na ich (ręki Kubicy) korzyść. Spieszenie się z powrotem może tylko zaszkodzić, myślę że jeśli mają być gotowi, to gdzieś w okolicach września. No chyba że Massa będzie się spisywać beznadziejnie (czytaj: im gorszy bolid zrobi Ferrari, tym większe na to szanse). Wtedy byłaby jakaś szansa na zastąpienie Massy może jeszcze w 2012, chociaż nie chce mi się w to wierzyć.
Yurek
12.12.2011 01:41
@jpslotus72 - interesujesz się Formułą 1 znacznie dłużej niż ja, przypomnij sobie, ile osób udzielało podobnych wypowiedzi o innych niespełnionych talentach. W kartingu nikt nie mógł równać się Pantano, którego plakat Nico Rosberg trzymał w pokoju. Mistrzami świata mieli być Frentzen (przy którym przed Formułą 1 Schumacher był taaaki malutki w niemieckich mediach), Barrichello, Coulthard, z dawniejszych czasów Pryce, de Angelis i tysiąc innych kierowców. Niech póki co Kubica chociaż zrówna się ilością zwycięstw z Frentzenem. Tym bardziej, że to są trochę inne czasy i o mistrzostwo nie bije się dwóch kierowców na krzyż.
jpslotus72
12.12.2011 01:20
@Yurek [quote]znowu się zacznie, że Kubica mistrzem świata[/quote] Data: 2010.04.06 "Przypomniał nam, ze ciągle pozostaje materiałem na mistrza, jeśli Renault powróci do swojej dawnej formy, albo jeśli przejdzie do Ferrari - dodaje o Kubicy znany komentator BBC Martin Brundle." (Po GP Malezji 2010.) "Robert bezdyskusyjnie ma wszystko czego potrzeba aby zostać mistrzem." Hans-Joachim Stuck w podsumowaniu sezonu 2008. "Pytacie mnie, kto będzie mistrzem? Odpowiadam wam, Robert Kubica z BMW." - Murray Walker przed sezonem 2009 (niestety - to nie Robert, ale totalna wpadka BMW z konstrukcją na 2009 zniweczyła te nadzieje). Oczywiście - w międzyczasie zdarzył się ten fatalny wypadek i jesteśmy (i Robert jest) dzisiaj w innej sytuacji. Chodzi mi tylko o to, że ci, którzy widzieli/widzą w Robercie materiał na mistrza nie muszą być jakimiś "oszołomami" czy "kubicomaniakami". W przyszłym (2012) sezonie rzeczywiście trudno byłoby liczyć na takie wyniki - ale kolejny rok rehabilitacji i jakieś testy w międzyczasie mogą nas (i Roberta) w 2013 postawić znowu w innej (lepszej) sytuacji...
czarodziej_f1
12.12.2011 12:58
A propos zmian w mentalności i piętna, jakie miałby zostawić ten wypadek w świadomości Roberta, chciałbym przypomnieć, że po Kanadzie według wielu osób miał już nigdy nie być taki sam. I nie był - wrócił mocniejszy. Poza tym nie rozumiem głosów, porównujących przypadek Kubicy do Massy, a takich też jest nie mało. Obrażenia Roberta były ogromne, tego nie neguje nikt. Robert miał jednak "całą" głowę. Przygoda Felipe wzbogaciła go o metalową płytkę w czaszce. Zatem porównanie to jest całkowicie niemiarodajne, bo to dwa kompletnie różne przypadki i charaktery.
Yurek
12.12.2011 12:57
@michal61 - szczerze nie wiem. Nie lubię go, ale nie mogę zaprzeczyć, że jest dobrym i agresywnym kierowcą. Ale czy zdobyłby tytuł? Na miejscu Vettela w tym sezonie na pewno. Ale czy dałby radę na miejscu Vettela w zeszłym roku, miałbym wątpliwości. Kubica w Formule 1 przejeździł jak dotąd cztery sezony, i to mając za partnerów zespołowych nienajszybszych przecież kierowców - choć z solidnym Heidfeldem miewał kłopoty. Te cztery "bezpłciowe" jeśli można tak powiedzieć lata nie dały jak dotąd IMHO odpowiedzi na to pytanie, wliczając w to nawet 2008. A jeśli wypadek zostawiłby w jego umyśle jakikolwiek ślad, to już dziś powinien rzucić Formułę 1 i kupić pole golfowe. W tym względzie zawsze będę przytaczał dwa nazwiska: Mika Hakkinen (1995) i Michael Schumacher (1999), którzy po powrocie nie zatracili nic ze swej dawnej szybkości. W przeciwieństwie do Wendlingera (1994) czy Massy (2009), którzy być może z powodu takiego "śladu" po powrocie byli cieniem samego siebie.
Sgt Pepper
12.12.2011 12:56
@Kamikadze2000 A ja się będę cieszył jak dziecko jeśli Robert kiedykolwiek wróci do bolidu, w obojętnie jakim kolorze i będzie jeździł na poziomie sprzed wypadku. Wiecej mi nie trzeba.
Kamikadze2000
12.12.2011 12:54
To jest pewne. :) Robert Kubica drugim kierowcą Scuderi Ferrari w 2013 roku. Sezon później nie da szans rywalom! :))
Kristofuros
12.12.2011 12:54
@Prophet tak się składa, że większość kibicuje konkretnym kierowcom i dla wielu ( przynajmniej dla mnie) nie ma najważniejszego znaczenia w jakim zespole jeżdżą. Moimi ulubionymi driverami jeszcze jak Roberta w F1 nie było to był Jenson, Montoya dalej historycznie nie będę się zagłebiał bo dojdę do czasów świetności Niki Laudy, nie wspominając Ayrtona.
gk01
12.12.2011 12:52
To będzie deal. W 2012 Robert jako testowy/konsultant pomorze Ferdynandowi zdobyć WDC, a w 2013 ...
Sgt Pepper
12.12.2011 12:48
Tak w sumie to nie wiadomo czy trafi, ale wszystko wskazuje na to że jednak sprawy idą (już poszły?) w dobrym kierunku. Przypieczętowaniem tego jak dla mnie jest stoicki spokój Morelliego i to mnie głównie przekonuje że jakiś tam "AS" w rękawach obu panów spoczywa. Taką mam przynajmniej nadzieję.
michal61
12.12.2011 12:48
Yurek, a tak szczerze, czy naprawde uwazasz ze Kubica nie dalby rady siegnac po tytul? mysle ze nawet alonso by mial klopoty z takim partnerem, przynajmniej przed wypadkiem bo teraz nie znamy jego formy, ale jesli mowi ze nic nie pamieta z wypadku i wypadek nie wydarzyl sie w f1 moze nie zostawil po sobie sladu w umysle kierowcy
Yurek
12.12.2011 12:45
Po co wyróżniać kolejny plotkarski news? Gdyby nie było znaku zapytania, to OK. A tak to znowu się zacznie, że Kubica mistrzem świata.
zoolwik
12.12.2011 12:21
Mam nadzieje, że ci samozwańczy guru motoryzacji, którzy za podstawę swojej nieomylności biorą to, że oglądali f1 zapewne zanim ona w ogóle powstała, następnym razem się ugryzą w język (albo w palec) zanim coś genialnego znowu napiszą. Mam tu na myśli parę osób (nie będę wymieniał nazwiska), które uważało, że Robert jest za słaby i nigdy do ferki nie trafi.
czarodziej_f1
12.12.2011 12:10
Nie mogę doczekać się prezentacji Ferrari. Jeśli wszystko się sprawdzi, to Roberto będzie stał koło Fernando i Felipe;) I zobaczymy go po raz pierwszy, w kasku i kombinezonie, tak jak zapowiadał Morelli.
Prophet
12.12.2011 12:09
A ja jako wieloletni fan Ferrari (i ogólnie Włoch) stoję niejako na rozdrożu :P Lubię Kubicę, uważam go za bardzo dobrego kierowcę, ale chyba nie wybitnego (w F1, bo w rajdach zdecydowanie za takiego go uważam). W każdym razie - miło zawsze było oglądać jak Kubica coś zdobywa (ale nigdy kosztem Ferrari, bo dla mnie Ferrari najważniejsze - wymarzone podium to 2xFerrari i Kubica na 3cim ;) ), generalnie fajny gość. ALE... Nie mogę nigdy znieść tego jak wszyscy w Polsce nagle są fanami danego teamu. I wiem, że miałbym ochotę podusić parę osób, gdyby nagle zaczęli mówić jakimi to wielkimi fanami Ferrari oni nie są, tylko dla tego, że Kubica tam jeździ ;) Nie mam nic przeciwko, jeżeli ktoś kibicuje jakiemuś kierowcy i potem naturalnym jest, że fan też przechodzi na "barwy" teamu, w którym jeździ jego idol. Ale niektórzy uważają się od razu za niewiadomojakich fanów i znawców... I tego się boję - że powstanie w Polsce obóz niczego nie wartych fanów Ferrari (i wiele wartych fanów Kubicy, podkreślam, chodzi mi tylko o "sztuczność" bycia fanem danego zespołu)...
IceMan11
12.12.2011 11:53
@Sgt Pepper Tak na dobrą sprawę to piszesz tak jakby ten kontrakt już podpisali, a to tylko plotka :) Swoją drogą takich jak ty i przeciwników tejże teorii było i jest na pęczki, więc wiesz... Nie jesteś sam ;P
Sgt Pepper
12.12.2011 11:50
Szkoda że nie działa wyszukiwarka postów- pisałem o tym już dawno temu że taki scenariusz jest bardzo możliwy i prawdopodobny. Oczywiście zostałem zbesztany i odsądzony od czci i wiary :P
rad_
12.12.2011 11:48
Dodatkowym plusem dla Ferrari jest to, że Kubica we Włoszech jest traktowany praktycznie jak swój :)
Ranguren
12.12.2011 11:46
i Kubica jakby zawiódł to co za problem znaleźć lepszego kierowce niż Felipe A na powrocie zyskają marketingowo i dzięki temu finansowo
ChickOne
12.12.2011 11:15
Oby ten scenariusz się sprawdził , ktoś tu napisał że Ferrari wiele nie ryzykuje. I z Tym się zgodzę. W końcu felipe to średniak nad średniaki
Ranguren
12.12.2011 11:04
si_vy co do szefa zespołu to dziwie się że jeszcze Ferrari jeszcze go zatrudnia Alonso z Kubicą podobno się lubią Zawsze może być raz wyżej ten raz ten ten nowości takie a ten takie ale taka walka wewnątrz zespołu jest medialna również tak ap-ropo szefów szef Lotusa jest jego słabym ogniwem Ale Kierowców Lotus ma dobrych (Dodatkowy Mistrz w klasyfikacji ilu mistrzów w danym zespole jeździło)
IceMan11
12.12.2011 10:59
@si_vy Nie chcę tutaj zmieniać tematu, ale Lewis też nie jest konfliktowy, więc nie rozumiem dlaczego wszyscy piszą, że to dzięki Jensowi i jego osobowości panuje spokój w obozie McLaren'a. Pozdro :)
si_vy
12.12.2011 10:50
@Ranguren: Mówisz tu o słabości szefa zespolu, która powoduje że sobie nie radzi z dwoma gwiazdami. Wiesz, Domenicali też nie wygląda mi na twardziela ;) W McLarenie kluczem do jako takiej współpracy wydaje się być osobowość Buttona, który raczej nie jest zbyt konfliktowy. Podobnie może być w Ferrari, jeśli Robert nie będzie zbytnio marudził. Oby tylko nie okazało się, że pozycja Alonso jest tam tak silna, że Robert nie dostanie nawet szansy by się zmierzyć z nim na równych warunkach. Z drugiej strony, o Buttonie też mówiono, że pakuje się w bardzo trudną sytuację, tymczasem okazuje się że był to genialny ruch ;) Zobaczymy, na pewno lepsze będą testy z Ferrari, niż kilka wyścigów w 2012 roku w pakiecie z niewolniczym kontraktem na kolejne 2-3 lata w zespole chylącym się ku upadkowi.
akkim
12.12.2011 10:44
Ktoś Tu rzucił, że nikt nie chce umów z inwalidą, myślę, że w dół głowy i niechaj się wstydzą, ja się cieszę i czekam, aż się faktem stanie, i szykuję już sceptykom dietetyczne danie. A będzie to zlepek pewnych wypowiedzi, i frustracji gostków, w Którym, co tam siedzi, te teksty Wam wytłuszczę, dorzucę przyprawy, z życzeniami "Smacznego" - papierowej strawy.
Kristofuros
12.12.2011 10:34
@jpslotus72 leżę i kwiczę pod biurkiem, lepiej bym tego nie ujął :-)
SirKamil
12.12.2011 10:34
Te znaki zapytania mnie prześladują;) A można było napisać: Według La Gazetta dello Sport Kubica odbędzie testy z Ferrari.
Verticus
12.12.2011 10:31
Jeśli RK wróci do formy, to jego powrót do F1 w barwach Ferrari będzie medialnie spektakularny, a sparowanie FA z RK w jednym teamie na pewno spotęguje zainteresowanie włoską stajnią. Generalnie dobry ruch czerwonych, Markiz nic nie ryzykuje na tą chwilę, a do końca 2012 roku kwestia sprawności i szybkości RK będzie wyjaśniona.
IceMan11
12.12.2011 10:29
@Aquos Dasz radę ;P Oby to nastąpiło (potwierdzenie tych plotek) przed startem sezonu, ponieważ nie chcę po raz kolejny słuchać plotek z ust komentatorów w trakcie wyścigu i kwalifikacji.
Ranguren
12.12.2011 10:28
i teorie że nie może być dwóch dobrych kierowców w Jednym zespole też są idiotyczne button z Hamiltonem się nie zagryźli Moim zdaniem to słabość szefów zespołów powoduje że sobie nie radzą z dwoma gwiazdami Jeszcze tu rozumie Alonso zaczął przegrywać z debiutantem i zaczął myśleć pewnie częściowo słusznie że Mclaren sprzyja Hamiltonowi bardziej
Saruto
12.12.2011 10:24
Kategoria: plotki, ploteczki :D
jpslotus72
12.12.2011 10:12
Jest takie powiedzenie - "Jeśli ktoś cię nazwie osłem, to się nie przejmuj. Ale jeśli powie ci to dziesięć osób, to lepiej kup sobie siodło..." (pochodzi z południa, gdzie wspomniane zwierzę jest popularnym pojazdem). Jeśli jedno źródło wiąże Roberta z Ferrari, to można puścić to mimo uszu - jeśli jednak pojawia się lawina plotek i przecieków (a w dodatku rozwój sytuacji z LRGP/Lotusem odpowiada ich treści), to... Robert, przemaluj sobie kask (znowu) na czerwono... (I mam nadzieję, że autorzy tych plotek/przecieków nie ustawią się w przyszłym roku w kolejce po siodła...)
Aquos
12.12.2011 10:11
Miałem nadzieję, że Kubica wróci do startów w GP w 2012 r. Wszystko jednak wskazuje, że te pojawiające się co chwilę pogłoski o kontrakcie z Ferrari są prawdziwe (w każdym razie to chyba obecnie najbardziej prawdopodobny scenariusz). I co, będę musiał zacząć kibicować Ferrari? No dobra, jakoś to przeżyję :)
Ranguren
12.12.2011 10:09
bardzo by to było dobre jakby Kubica jeździł w Ferrari w końcu nie chciał dwuletniego kontraktu podpisywać z Lotusem czyli musi mieć jakaś lepszą ofertę (Inaczej znaczy że zgłupiał albo jego menadzer się przeliczył) Weber będzie na wylocie a Red bull boi się swoje gwiazdy zatrudniać I Kubica teraz też jest marketingowy jak mistrz świata jego powrót będzie bardzo medialny
grzegorzfiliks
12.12.2011 10:03
Wiedziałem, że to dzieło Mastera ;)