Korea Południowa chce wrócić do Formuły 1
Nowy projekt ulicznego toru w mieście Inczon nabiera tempa.
18.04.2610:09
39wyświetlenia
Embed from Getty Images
Korea Południowa ponownie próbuje wrócić do kalendarza Formuły 1. Tym razem w grę wchodzi uliczny wyścig w mieście Inczon, który - według lokalnych mediów - otrzymał już wstępnie zielone światło po analizie wykonalności finansowej.
Plan zakłada utworzenie toru o długości niespełna 5 kilometrów wokół Songdo Moonlight Festival Park. Organizatorzy liczą, że obiekt pozwoli na osiąganie prędkości rzędu 330 km/h i przyciągnie nawet kilkaset tysięcy kibiców.
Nie wszyscy są jednak entuzjastycznie nastawieni do projektu. W kraju pojawiają się głosy krytyki, określające pomysł jako pokazową inicjatywę bez solidnych podstaw.
To kolejna próba powrotu F1 do Korei po nieudanym epizodzie w Yeongam, gdzie wyścigi odbywały się w latach 2010-2013 i zakończyły się problemami finansowymi. Na ten moment mówi się o potencjalnym debiucie w 2028 roku, ale konkretne rozmowy z władzami Formuły 1 jeszcze się nie rozpoczęły.
Co więcej, negatywną informacją dla Koreańczyków jest fakt, że kalendarz na najbliższe lata jest już mocno napięty, a seria podchodzi ostrożnie do nowych lokalizacji. W 2027 roku nie są planowane żadne nowe wyścigi, a priorytetem pozostają rotacje obecnych rund.
Korea Południowa ponownie próbuje wrócić do kalendarza Formuły 1. Tym razem w grę wchodzi uliczny wyścig w mieście Inczon, który - według lokalnych mediów - otrzymał już wstępnie zielone światło po analizie wykonalności finansowej.
Plan zakłada utworzenie toru o długości niespełna 5 kilometrów wokół Songdo Moonlight Festival Park. Organizatorzy liczą, że obiekt pozwoli na osiąganie prędkości rzędu 330 km/h i przyciągnie nawet kilkaset tysięcy kibiców.
Inczon to idealne miejsce do organizacji Formuły 1. To ogromna szansa na wzmocnienie pozycji miasta na arenie międzynarodowej- przekonuje burmistrz Yoo Jeong-bok.
Nie wszyscy są jednak entuzjastycznie nastawieni do projektu. W kraju pojawiają się głosy krytyki, określające pomysł jako pokazową inicjatywę bez solidnych podstaw.
To kolejna próba powrotu F1 do Korei po nieudanym epizodzie w Yeongam, gdzie wyścigi odbywały się w latach 2010-2013 i zakończyły się problemami finansowymi. Na ten moment mówi się o potencjalnym debiucie w 2028 roku, ale konkretne rozmowy z władzami Formuły 1 jeszcze się nie rozpoczęły.
Co więcej, negatywną informacją dla Koreańczyków jest fakt, że kalendarz na najbliższe lata jest już mocno napięty, a seria podchodzi ostrożnie do nowych lokalizacji. W 2027 roku nie są planowane żadne nowe wyścigi, a priorytetem pozostają rotacje obecnych rund.