Ryan: Utrata dziesiątego miejsca nic dla nas nie oznacza

Dyrektor wyścigowy Manora przyznał, iż jego ekipa zamierza walczyć z Sauberem do samego końca
18.11.1614:05
Mateusz Szymkiewicz
1022wyświetlenia


Dyrektor wyścigowy Manora - Dave Ryan, zaprzeczył, jakoby utrata dziesiątej lokaty w klasyfikacji konstruktorów mogła oznaczać koniec dla jego ekipy.

Stajnia z Banbury po Grand Prix Brazylii wypadła z pierwszej dziesiątki kosztem Saubera, którego kierowca - Felipe Nasr, dojechał na dziewiątym miejscu premiowanym dwoma punktami. Fakt ten jest o tyle istotny, iż dziesiąta pozycja w tabeli jest nagradzana bonusem finansowym w wysokości około 15 milionów dolarów, podczas gdy za jedenaste miejsce nie są przewidziane żadne nagrody z puli praw telewizyjnych.

W tej sytuacji pojawiły się doniesienia, iż przyszłość Manora ponownie jest zagrożona i w celu zabezpieczenia budżetu konieczne będzie zatrudnienie na sezon 2017 dwóch nowych kierowców z pokaźnym wsparciem finansowym. Mimo to Dave Ryan zaprzeczył, jakoby możliwy brak nagrody od FOM był równoznaczny z upadkiem ekipy.

Wyrazy uznania dla Saubera. Wykorzystali swoją okazję w stu procentach. Pozostał nam jeszcze jeden wyścig, więc przed nami kolejna szansa. W tym sporcie wszystko jest możliwe i wyścig kończy się dopiero po fladze w szachownicę. Nawet jeżeli nie ma się co spodziewać tam [w Abu Zabi] deszczu, to wciąż mamy nadzieję. Wolelibyśmy mieć te pieniądze niż ich nie mieć, ale ich brak nie oznacza dla nas końca. To nas nie zabije - powiedział Nowozelandczyk stojący na czele Manora.

KOMENTARZE

1
Protonek
18.11.2016 01:37
Może nie zabije, ale obawiam się, że Manor nie będzie mógł sobie pozwolić na Wehrleina tylko na dwóch paydriverów, w tym na pewno Haryanto