Zmarł Dan Gurney
Legenda amerykańskich wyścigów tryumfowała w F1, Le Mans, IndyCar oraz NASCAR
15.01.1809:51
1483wyświetlenia
Embed from Getty Images
Legenda amerykańskiego motorsportu - Dan Gurney, zmarł 14 stycznia w wieku 86 lat.
Gurney startował w Formule 1 w latach 1959-1970, tryumfując w tym czasie w czterech Grand Prix jako kierowca Porsche, Brabhama oraz Anglo American Racers. W swojej karierze Amerykanin był zaangażowany również w starty w Le Mans, w którym tryumfował w 1967 roku reprezentując Forda, rozpoczynając przy tym tradycję polewania się szampanem na podium.
W dalszej części swojej kariery Gurney był zaangażowany w starty w IndyCar oraz NASCAR. W tej pierwszej serii Amerykanin zrewolucjonizował aerodynamikę, wprowadzając tzw. „Gurney Flap”, czyli listwę na samym końcu tylnego skrzydła, z której zaczęli korzystać konstruktorzy na całym świecie. Ponadto był on pierwszym kierowcą, który zakładał na wyścigi kask zasłaniający całą twarz.
Legenda amerykańskiego motorsportu - Dan Gurney, zmarł 14 stycznia w wieku 86 lat.
Gurney startował w Formule 1 w latach 1959-1970, tryumfując w tym czasie w czterech Grand Prix jako kierowca Porsche, Brabhama oraz Anglo American Racers. W swojej karierze Amerykanin był zaangażowany również w starty w Le Mans, w którym tryumfował w 1967 roku reprezentując Forda, rozpoczynając przy tym tradycję polewania się szampanem na podium.
W dalszej części swojej kariery Gurney był zaangażowany w starty w IndyCar oraz NASCAR. W tej pierwszej serii Amerykanin zrewolucjonizował aerodynamikę, wprowadzając tzw. „Gurney Flap”, czyli listwę na samym końcu tylnego skrzydła, z której zaczęli korzystać konstruktorzy na całym świecie. Ponadto był on pierwszym kierowcą, który zakładał na wyścigi kask zasłaniający całą twarz.
Z ostatnim uśmiechem na twarzy Dan odszedł w nieznane tuż przed południem, 14 stycznia 2018 roku. W najgłębszym smutku, z wdzięcznością w naszych sercach, za miłość oraz radość, którą dałeś nam podczas swojego pobytu na ziemi, życzymy ci szerokiej drogi- brzmi oświadczenie rodziny Dana Gruney'a, który zmarł w wyniku powikłań po zapaleniu płuc.
KOMENTARZE