Vettel: Do założenia przejściowych opon skłoniły nas prognozy pogody

Niemiec nie chciał obwiniać zespołu za błąd w doborze ogumienia na start Q3.
06.10.1815:47
Nataniel Piórkowski
1818wyświetlenia
Embed from Getty Images

Sebastian Vettel przyznał, że podejmując decyzję o rozpoczęciu Q3 na przejściowych oponach Ferrari kierowało się prognozami pogody wieszczącymi rychłe nadejście opadów deszczu.

Ryzykowny plan okazał się zupełnie nieskuteczny i w efekcie doprowadził do tego, iż najpoważniejszy rywal Lewisa Hamiltona w walce o mistrzostwo świata zakończył czasówkę na dziewiątym miejscu. Niemiec rozpocznie wyścig z ósmej pozycji, po karze nałożonej na Estebana Ocona z Force India.

Vettel tłumaczył: Pięć minut później zaczęło mocno padać. Deszcz wisiał w powietrzu. Spodziewaliśmy się opadów. Oczywiście nie pojawiły się one na czas i dlatego mówimy teraz o błędnej decyzji. W takich warunkach można albo zrobić coś dobrze, albo źle, więc nikogo nie obwiniam.

Deszcz przybrał na sile w drugiej połowie Q3, gdy kierowcy Ferrari próbowali pokonać szybkie okrążenia na supermiękkich oponach. Gdyby zaczęło padać pięć, sześć, siedem minut wcześniej, to wszyscy mówiliby, że dokonaliśmy cudu i byliśmy najsprytniejsi. Teraz jako jedyni wyglądamy na głupków.

Bronię tej decyzji. To nasza decyzja, decyzja zespołu. Fakty są jednak takie, że na początku trzeciego bloku czasówki tor nie był wystarczająco mokry. Deszcz przyszedł później - podsumował

Vettel nie chciał zdradzić, kto stał za decyzją o wyjeździe na tor na przejściowych oponach. To nie ma znaczenia. Dlaczego miałoby mieć jakiekolwiek znaczenie? To była nasza decyzja.

KOMENTARZE

14
derwisz
07.10.2018 12:40
Cała ta ekipa kierowcy, stratedzy szefostwo to grupa nieudaczników. Wszyscy sa godni siebie. Niech Ferrari dalej prowadzi taką politykę personalną to poczeka kolejne dekady na zdobycie tytułow mistrzowskich.
christoff.w
06.10.2018 06:49
DBR@- ale komentarz to mógłbyś zmienić. Ferrari logicznie obdtawiło a że nie popada) o na tyle by wykręcić jako pierwsi dobry czas na intermediatach tylko jeszcze slicki kleiły no cóż... Zdarza się, mają pecha. 😁
Glupi Jasiek
06.10.2018 06:14
Panowie zachowujcie się jak dorośli, czyli z wyrozumiałością. Wyjaśnienie słowa przyzwoitość pojawia się w późniejszych klasach, więc można nie wiedzieć. Przypochlebienie i lizusostwo jest od początku.
DBR
06.10.2018 05:59
@Pawcioco A i owszem - to całkowicie ociekające wazeliną wypowiedzi i mnie od nich mdli. Bez dwóch zdań - stąd nie dziwie sie f1wm.pl, że zrezygnowała z zupełnie pozbawionych sensu PR gadek zawodników po wyścigach - nie tych na gorąco, ale tych "konsultowanych" I tak - tu Hamilton sporo traci . @tcx - jeśli to do mnie to wynika z faktu, że uważam, że obecnie Ferrari to przykład kwintesencji patologii, która drąży F1 - układy, nierówny podział środków ba wręcz permanentny szantaż ekipy z Maranello petryfikujący chory układ. A to smutne bo kiedyś bardzo im kibicowałem jak miałem ta naście lat - dekady temu.
tcx
06.10.2018 05:55
Przecież ten gość to główny narzekacz. Ferrari przegrywa - źle, Ferrari wygrywa - źle, wypowiada się ktokolwiek z Ferrari - źle.
Pawcioco
06.10.2018 05:14
@DBR Czy nie rzygasz PR fałszem, gdy Hamilton powtarza po każdej sesji każdego wyścigu, że "Chłopaki zrobili nieprawdopodobną robotę, jestem szczęściarzem że jestem w tym zespole" itp.? Trochę obiektywizmu nie zaszkodzi.
DBR
06.10.2018 04:47
To co pokazuje w tej wypowiedzi Vettel to z pewnością nie przyzwoitość a właśnie przypochlebianie się, w najlepszym razie źle pojęta lojalność - zdecydowanie bardziej odpowiada mi dzisiejsza postawa Leclerca i otwarte pretensje względem zespołu - uczciwe i bez nadmiernych wyrzutów - ale szczere a nie kolejne Supper Ragazzi itd . Rzygam od tego PR fałszu.
beret
06.10.2018 03:55
@DBR Czy nie jestes w stanie zrozumiec co to jest przyzwoitosc? Mieszasz godne zachowanie z lizusostwem. Mam ci przypomniec jak w podobnych sytuacjach zachowal sie Alonso, lub Hamilton w Mercedesie?
bartoszcze
06.10.2018 03:18
@Pawcioco To drugie. Zakładali, że opady rozwiną się na tyle, że nie da się uzyskać dobrego czasu na slickach, a w dalszej części Q3 opady się nasilą. Sprawdziła się tylko druga część.
DBR
06.10.2018 03:18
To za przyzwoitość są w F1 jakieś punkty? Chyba, że chodzi, o punktowanie w zespole, ale to sugerowałoby niepewną pozycję VET w Ferrari ;-)
beret
06.10.2018 03:07
Vettel zachowal sie przyzwoicie. Wyobrazcie sobie jak Hamilton by mowil, gdyby znalazl sie w takiej sytuacji?
pluto
06.10.2018 02:22
powód jest jeden ,banalny-stratedzy do zwolnienia, błędy w kwalifikacjach ,w wyścigach. Dziwie sie Ferrari że tego nie widzą,mogą kupic każdego w padoku -czemu nie ściągna strategów z FI czy Haasa? Oni praktycznie nie popełniaja błędów
Pawcioco
06.10.2018 02:13
@DBR Mogli mieć dwa powody: 1. Myśleli że między Q2 a Q3 warunki pogorszyły się na tyle, że wyjazd na SS był zbyt ryzykowny. 2. Spodziewali się większych opadów i myśleli, że kierowcą na SS deszcz przeszkodzi w końcówce okrążenie, a oni przejadą najlepsze okrążenie na przejściowych, gdy tor nie będzie jeszcze tak mokry. Gdyby prognozy im się sprawdziły to dużo zyskaliby, ale zbyt mocno zaryzykowali i przesadzili.
DBR
06.10.2018 01:57
[quote]„Gdyby zaczęło padać pięć, sześć, siedem minut wcześniej, to wszyscy mówiliby, że dokonaliśmy cudu i byliśmy najsprytniejsi. Teraz jako jedyni wyglądamy na głupków”[/quote] Nie - po prostu wtedy inni także zjechaliby na pit po przejściówki (albo pełne deszcze jeśli mocno by lunęło) było na to sporo czasu, a skoro nie padało to trzeba było próbować przejazdu na sporo szybszych slickach. Odwrotny pomysł to jakieś kuriozum - co niby Ferrari miałoby zyskać - jeden przejazd na przejściówkach więcej ? - inni też by zdążyli przejechać na nich minimum jedno okrążenie. Doprawdy dziwna strategia - brak tu jakiejś wartości dodanej nawet w sytuacji szybkiego deszczu. I by nie było - komunikat Vettela jeszcze nim ruszył świadczy, że nie był do tego posunięcia przekonany więc to nie jego wina a decyzja zespołu - Arribavene?