Giovinazzi przejechał cały wyścig w Portimao z zepsutym radiem

Kierowca Alfy przyznał, że był pozbawiony szans na dobry wynik w Portugalii.
27.10.2012:48
Mateusz Szymkiewicz
1565wyświetlenia
Embed from Getty Images

Antonio Giovinazzi ujawnił, że na dystansie całego wyścigu w Portugalii dysponował niesprawnym radiem.

Włoch startował do zmagań na Algarve z siedemnastego pola i ostatecznie przekroczył linię mety na piętnastym miejscu. Jak potwierdził kierowca Alfy Romeo, po pierwszym okrążeniu stracił komunikację z zespołem i nie odzyskał jej do samej mety, co mocno wpłynęło na jego postawę oraz końcowy wynik.

Bardzo dłużył mi się ten wyścig i był jeszcze trudniejszy, ponieważ po pierwszym okrążeniu moje radio przestało działać - powiedział Antonio Giovinazzi. Do samego końca nie miałem komunikacji z zespołem. To była kwestia dojechania do mety i ujrzenia flagi w szachownicę, co ostatecznie udało nam się. Warunki były szalone i nie realizowaliśmy właściwej strategii. Powiedziałbym, że to była katastrofa.