Domenicali: Formuła 1 nie wróci do Niemiec w 2022 roku

Szef F1 ujawnił, że prowadzi rozmowy z organizatorami z Afryki, a także z Korei.
16.09.2111:57
Maciej Wróbel
959wyświetlenia
Embed from Getty Images

Szef Formuły 1, Stefano Domenicali, potwierdził, że Formuła 1 na pewno nie powróci w najbliższym czasie do Niemiec.

Niemcy przez wiele lat były stałym punktem kalendarza Formuły 1. Nasi zachodni sąsiedzi od kilku lat z różnych względów nie są jednak w stanie zagwarantować sobie stałej obecności w harmonogramie. Ostatni wyścig na Hockenheimringu odbył się w 2019 roku, a jednym z "zastępczych wyścigów" w sezonie 2020 było Grand Prix Eifelu na Nurburgringu, który powrócił do kalendarza po siedmiu latach nieobecności.

W ostatniej rozmowie ze Sport Bildem Stefano Domenicali nie dał większych nadziei na powrót Niemiec do kalendarza w najbliższych latach. Mam wrażenie, że organizatorzy nie mają wiary w siebie, by móc jeszcze organizować Grand Prix - powiedział Włoch, który porównał niechęć niemieckich włodarzy do atmosfery panującej obecnie w Holandii. Popatrzcie tylko, co działo się w Holandii. Zandvoort jest wyprzedane na następne trzy lata.

Uważa się, że pomimo niepewności co do organizacji ostatnich rund tegorocznej kampanii, kalendarz na rok 2022 może zostać oficjalnie ujawniony już w ciągu najbliższych tygodni. Domenicali podkreśla, że celem na kolejny sezon ponownie jest zorganizowanie rekordowej ilości 23 wyścigów Grand Prix.

Mogę sobie wyobrazić około jednej trzeciej wyścigów w Europie, przy pozostałych rozsianych po całym świecie, a rozpoczniemy w Bahrajnie - kontynuuje były szef Ferrari. Mamy prośby z Afryki i negocjujemy zarówno na południu, jak i na północy, a oprócz tego jedno lub dwa dodatkowe miejsca na Dalekim Wschodzie - na przykład Korea Południowa.