Verstappen: Ciągłe awarie są nie do przyjęcia

"Ciężko nawet myśleć o mistrzostwach. Ważniejsze jest dojeżdżanie do mety".
10.04.2209:47
Nataniel Piórkowski
2912wyświetlenia
Embed from Getty Images

Max Verstappen nie kryje zdenerwowania ciągłymi usterkami Red Bulla, podkreślając, że są one nie do zaakceptowania, jeśli zespół chce walczyć o tegoroczne tytuły.

Verstappen po raz drugi w tym sezonie nie dojechał do mety wyścigu, w którym miał realną szansę na wywalczenie miejsca na podium.

Holender plasował się na komfortowej drugiej pozycji, gdy po przejechaniu 38 okrążeń zjechał na pobocze przy drugim zakręcie z płomieniami wydobywającymi się z tyłu jego Red Bulla RB18.

Po dwóch zwycięstwach Charlesa Leclerca oraz drugim miejscu wywalczonym przez Monakijczyka w Dżuddzie, strata Verstappena do lidera klasyfikacji generalnej wynosi już 46 punktów.

Już daleko w tyle. W tej chwili ciężko nawet myśleć o walce o mistrzostwo. Mam wrażenie, że ważniejsze jest dojeżdżanie do mety - przyznał otwarcie 24-latek w wywiadzie udzielonym telewizji Sky.

Znowu mieliśmy zły dzień. Po prostu brakowało nam tempa. Mogłem tylko zajmować się zarządzaniem oponami, aby dojechać do mety. Jechałem na drugim miejscu i po prostu wiedziałem, że nie mogę nawiązać walki z Charlesem. Nie widziałem nawet sensu, aby próbować to zrobić.

Koniec końców nie ukończyliśmy rywalizacji. Czuję lekką frustrację. To nie do przyjęcia.

Przed startem wyścigu mechanicy Red Bulla z poświęceniem zajmowali się bolidem Verstappena, próbując jak najlepiej przygotować go do startu w wyścigu. Wiedziałem, że mamy problem, więc oczywiście ukończenie rywalizacji będzie stało pod znakiem zapytania.

Jeśli chcemy walczyć o tytuł, to nie ma miejsca na takie sytuacje - podkreślił.