Sainz: Problemy Ferrari są tylko chwilowe

Z Hiszpanem zgadza się jego zespołowy partner - Charles Leclerc.
18.06.2215:49
Jakub Ziółkowski
593wyświetlenia
Embed from Getty Images

Carlos Sainz twierdzi, że ostatnie problemy Ferrari z niezawodnością należy traktować jako chwilowe wyboje na drodze do powrotu na szczyt Formuły 1.

Pomimo szybkiego samochodu, awarie silnika w bolidzie Leclerca z Hiszpanii i Azerbejdżanu oraz błędy w strategii w Monako sprawiły, że cenne punkty wymknęły się z jego rąk. Chociaż ostatnie rozczarowania doprowadziły do tego, że Ferrari znalazło się w za swoim głównym rywalem Red Bullem, kierowcy zespołu starają się zachowywać pozytywne nastawienie.

Sainz uważa, że oceniając bieżącą sytuację Ferrari należy mieć na uwadze początku sezonu, kiedy team z Maranello osiągał więcej, niż zakładano.

Nie da się ukryć, że wchodząc w ten sezon chcieliśmy być znowu konkurencyjni. Udało nam się nawet przekroczyć własne oczekiwania - powiedział Sainz, zapytany przez Motorsport.com o reakcję Ferrari na ostatnie problemy.

Włączyliśmy się tym samym do walki o mistrzostwo, musimy jednak pamiętać, że jest to nasz pierwszy rok po powrocie do formy. Zrobiliśmy ogromny krok w zakresie mocy silnika, w zrozumieniu tych przepisów, ale wciąż oswajamy się z powrotem do walki - dodał Hiszpan.

Ostatnio borykamy się z problemami z niezawodnością, ale dla mnie to normalne podczas przebudowy zespołu, a zwłaszcza, gdy wprowadza się tak duże poprawki silnika. Kiedy zdamy sobie sprawę z tego, gdzie zaczynaliśmy i jak duży krok udało nam się zrobić w tym roku, nagle okazuje się, że nie jest tak źle. Natknęliśmy się po prostu na wyboje w drodze — skomentował kierowca Scuderii.

Ferrari nie daje się zbytnio ponieść sukcesom z początku sezonu, ale z drugiej strony nie pozwala sobie na popadanie w zbyt negatywne emocje związane z ostatnimi słabymi wynikami.

Myślę, że wszyscy są spokojni - powiedział Leclerc. Zachowanie tego spokoju ma fundamentalne znaczenie, ponieważ to właśnie dzięki niemu wróciliśmy do zwycięskiej formy. Po ostatnich trzech wyścigach i kłopotach, jakie mieliśmy, jest to oczywiście trudny okres dla zespołu. Musimy być spokojni, ale oczywiście również świadomi, że jest to problem, który musimy jak najszybciej rozwiązać. Myślę jednak, że udało nam się znaleźć odpowiednią równowagę - dodał zwycięzca z Bahrajnu oraz z Australii.

Leclerc uważa również, że zdolność zespołu do radzenia sobie z ostatnimi rozczarowaniami jest łatwiejsza także dlatego, że dysponują oni tak konkurencyjnym samochodem.

Jesteśmy świadomi tempa, jakie ma samochód. Dzięki temu czujemy się pewniej. Wiemy, że w ostatnich trzech wyścigach problemem była niezawodność, ale samochód ma dobre osiągi. Wiemy, że jeśli tylko rozwiążemy te problemy, będziemy walczyć z Red Bullem o mistrzostwo. Jestem przekonany, że zespół daje z siebie jak zawsze 200%, a także pewien, że gdy rozwiążemy nasze problemy, będziemy w stanie dogonić Red Bulla - zakończył Monakijczyk.