Sainz: Nadrobiliśmy zaległości z Barcelony

31-latek podkreśla jednak, że wiele obszarów wciąż wymaga poprawy.
19.02.2620:40
Maciej Wróbel
3wyświetlenia
Embed from Getty Images

Carlos Sainz uważa, że Williams nadrobił straty spowodowane nieobecnością na testach w Barcelonie, ale przyznaje, że FW48 nadal wymaga poprawy ustawień i osiągów.

Z powodu opóźnień w rozwoju swojej tegorocznej konstrukcji, Williams był jedynym zespołem, który nie zjawił się na zamkniętym styczniowym shakedownie w Barcelonie. Bolid FW48 ostatecznie zadebiutował na torze Silverstone 4 lutego, a w ubiegłym tygodniu z powodzeniem dołączył do pozostałych ekip na testach w Bahrajnie.

Zdaniem Carlosa Sainza, Williams zdołał już odrobić straty poniesione w wyniku nieobecności w Barcelonie. Jeśli chodzi o testy, myślę, że to, czego ostatnio potrzebowaliśmy, to nadrobienie czasu straconego w Barcelonie poprzez zwiększenie przebiegu samochodu. Udało nam się to zrobić, a samochód od samego początku jest niezawodny - wyjaśnił hiszpański kierowca podczas konferencji prasowej w Bahrajnie.

Pozwala nam to zidentyfikować ograniczenia i obszary, w których musimy się poprawić, a niestety jest ich całkiem sporo. Jak już jednak wspomniałem, w zeszłym tygodniu najważniejszy był przebieg, a w tym tygodniu w końcu zaczynamy próbować wydobyć z tego bolidu trochę czasu na pojedynczym kółku, a także poprawić osiągi i doprowadzić go do bardziej optymalnego okna pracy.

Moim zdaniem prawdopodobnie wynika to z lekkiego opóźnienia w harmonogramie i braku testów. Oznacza to, że prawdopodobnie nie dało się od razu ustalić wszystkiego w Barcelonie, jak ustawić samochód, a potem jest się trochę w tyle pod względem zrozumienia ustawień.

Warunki w zeszłym tygodniu były jednak dla wszystkich tak samo zdradliwe. Codziennie było bardzo wietrznie. W tym tygodniu wiatr trochę zelżał i warunki się nieco unormowały.

Samochody również są dla nas wszystkich już trochę bardziej przewidywalne i lepsze w prowadzeniu. Wprowadziliśmy też pewne zmiany w ustawieniu, by dostosować się jeszcze lepiej do tych regulacji. Wygląda na to, że idziemy we właściwym kierunku - zakończył Sainz.