Binotto broni strategii Ferrari z ostatnich okrążeń wyścigu na Silverstone

"Podjęte przez nas decyzje były właściwe. Za każdym razem okazywały się słuszne".
04.07.2213:06
Nataniel Piórkowski
3098wyświetlenia


Mattia Binotto broni strategii Ferrari zastosowanej w wyścigu o GP Wielkiej Brytanii, po tym jak Charles Leclerc stracił kolejną szansę na odniesienie zwycięstwa i zredukowanie straty punktowej do Maxa Verstappena.

Gdy Esteban Ocon zatrzymał swój bolid na dojeździe do zakrętu Copse, dyrekcja zawodów zadecydowała o ogłoszeniu neutralizacji. Leclerc, który wówczas prowadził w rywalizacji, nie zjechał po nowe opony. Rywale, którzy znajdowali się tuż za nim, skierowali się do alei serwisowej, gdzie do ich bolidów założono świeże miękkie ogumienie.

Po wznowieniu zawodów Leclerc był zupełnie bezbronny w starciu z Carlosem Sainzem, Sergio Perezem i Lewisem Hamiltonem. Zawodnik Ferrari dojechał do mety na czwartym miejscu.

Tłumacząc decyzję o pozostawieniu Leclerca na torze, szef Scuderii - Mattia Binotto, powiedział: Oba bolidy były naszym zdaniem zbyt blisko siebie, by mogły jednocześnie zjechać do boksów. Musieliśmy więc wybierać. Byliśmy jedynym zespołem, który miał dwóch kierowców walczących o miejsca w ścisłej czołówce.

Charles miał dobrą pozycję na torze, jechał na czele, więc pozostał liderem. Miał świeższe ogumienie w porównaniu do Carlosa - różnica wynosiła sześć lub siedem okrążeń. W dodatku ściągając na pit stop Carlosa, zachowywał on drugie miejsce i mógł chronić Charlesa w kilku pierwszych zakrętach.

Taki był powód naszej decyzji. Liczyliśmy na większą degradację miękkich opon. Charles musiałby przetrwać parę ciężkich kółek, ale później jego tempo nie byłoby takie złe. Okazało się jednak, że miękka mieszanka nie zużywała się tak szybko, jak się tego spodziewaliśmy.

Zdając sobie sprawę z trudnej sytuacji Leclerca, Ferrari poprosiło Sainza o chronienie kolegi z zespołu po restarcie. Hiszpan kategorycznie odmówił jednak wykonania polecenia zespołu, obawiając się ataku konkurentów.

Wiedzieliśmy, że restart będzie bardzo trudny. Wiedzieliśmy, że rywale mający miękkie opony, będą bardzo szybcy i agresywni. Wiemy, że Carlos robił dla zespołu wszystko, co tylko mógł. Udowodnił to nieco wcześniej, bez dyskusji oddając pozycję Charlesowi. Zrobił wszystko, aby Ferrari wygrało na Silverstone.

Dopytywany o to, co powiedziałby osobom twierdzącym, że Ferrari zmarnowało szansę na odrobienie sporej części strat względem Verstappena, Binotto odparł: Co zrobiliby inaczej?.

Podjęte przez nas decyzje były właściwe. Za każdym razem okazywały się słuszne. Jedyne pytanie, które możemy zadać, to czy powinniśmy byli wezwać Charlesa na pit stop podczas neutralizacji. Gdyby on zjechał, inni mogliby pozostać na torze. Łatwo jest o wszystkim mówić z perspektywy czasu. Ponownie jednak samochód bezpieczeństwa pojawił się na torze w niefortunnym dla nas momencie, gdy komfortowo prowadziliśmy w wyścigu.