Sainz: Nie mieliśmy szans na nawiązanie walki z Red Bullem

Hiszpan liczy, że Ferrari uda się odnieść zwycięstwo na Zandvoort.
28.08.2218:02
Nataniel Piórkowski
1753wyświetlenia


Carlos Sainz przyznał, że w wyścigu o GP Belgii nie miał większych szans na to, by pokonać Maxa Verstappena i Sergio Pereza.

Verstappen uzyskał najlepszy wynik w czasówce, ale kary za wymianę części składowych silnika zepchnęły go na czternaste miejsce. Holender popisał się jednak perfekcyjnym startem a na szesnastym okrążeniu przewodził już stawce po wyprzedzeniu Sainza.

Red Bull, Max i Checo ścigali się dzisiaj we własnej lidze. Niestety nie byliśmy w stanie stanąć z nimi w szranki. Musieliśmy raczej walczyć o przetrwanie. Trzeba teraz dowiedzieć się, dlaczego na tym torze nie byliśmy w stanie zaprezentować konkurencyjnego tempa.

W moim przypadku start był dobry. Restart także poszedł po naszej myśli. Po prostu brakowało nam tempa. Zmagaliśmy się z przegrzewaniem opon i cały czas się ślizgaliśmy. Z różnych względów nasz pakiet nie był idealnie skrojony pod ten weekend. Cóż, mamy podium i musimy się z tego cieszyć.

Praca opon pozostawiała wiele do życzenia. Pierwsze dwa kółka były naprawdę mocne, ale zaraz po nich zacząłem zmagać się z wysoką degradacją. Uświadomiłem sobie, że ogumienie w naszym bolidzie zużywa się szybciej, niż powinno.

Za tydzień Formuła 1 zawita do Holandii, na tor który stanowi zupełne przeciwieństwo Spa. Zandvoort powinno być dla nas lepszym obiektem. Na Monzy z dużym prawdopodobieństwem to Red Bull będzie miał nad nami przewagę. Postaramy się zatem odnieść zwycięstwo w Holandii.