Hamilton uniknął kary za jazdę z kolczykiem

Sędziowie nałożyli jednak na Mercedesa grzywnę w wysokości 25 tysięcy euro.
01.10.2217:51
Nataniel Piórkowski
1306wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lewis Hamilton uniknie kary za noszenie biżuterii podczas jazdy bolidem.

Tuż po trzecim treningu siedmiokrotny mistrz F1 został wezwany do złożenia wyjaśnień sędziom GP Singapuru w związku z podejrzeniem złamania międzynarodowego kodeksu sportowego FIA.

Brytyjczyk miał dopuścić się naruszenia przepisów w odniesieniu do rozdziału III załącznika L, który dotyczy elementów wyposażenia kierowców, w tym zasad związanych z noszeniem biżuterii.

Egzekwowanie zakazu jej używania podczas jazdy bolidem jest surowo przestrzegane w tym sezonie na polecenie prezesa FIA - Mohammeda bin Sulayema.

W związku z działaniami FIA Hamilton usunął kolczyki, w tym ten znajdujący się w nosie. Niedawno jednak zaczął ponownie go używać w związku z przebytą infekcją.

W komunikacie FIA czytamy: Nagranie wykazało, że kierowca nosił biżuterię w formie kolczyka w nosie podczas ostatniego treningu. Zawodnik przyznał się do tego, ale wyjaśnił, iż lekarze doradzili mu, aby póki co go nie usuwał.

W odpowiedzi na prośbę sędziów, zespół przygotował raporty lekarskie, które potwierdziły wyjaśnienia złożone przez Hamiltona.

Raporty zostały przedstawione do zaopiniowania delegatowi medycznemu FIA - doktorowi Iaonowi Robertsowi i uzyskały jego akceptację.

Karę grzywny w wysokości 25 tysięcy euro otrzymał jednak Mercedes, który w raporcie z samokontroli nie wykazał kolczyka Hamiltona, który mógł stanowić przypadek naruszenia przepisów sportowych.