Ricciardo: Funkcja trzeciego kierowcy najbardziej realna w sezonie 2023

Australijczyk przyznał, że nie interesuje go pozostanie w stawce za wszelką cenę.
02.10.2209:32
Mateusz Szymkiewicz
375wyświetlenia
Embed from Getty Images

Daniel Ricciardo przyznał, że wiele wskazuje na to, iż pozostanie w przyszłym roku w Formule 1 wyłącznie jako kierowca rezerwowy.

Australijczyk stracił posadę w McLarenie na sezon 2023 i aktualnie analizuje swoje opcje na dalsze starty w F1. Pierwotnie kierowca łączony był z powrotem do Alpine, lecz wszystko wskazuje na to, iż miejsce zwolnione przez Fernando Alonso otrzyma Pierre Gasly. W kontekście Haasa oraz Williamsa pojawiają się z kolei informacje, że to Ricciardo nie jest zainteresowany startami.

33-latek zapytany w Singapurze o swoją sytuację przed nachodzącym sezonem, odpowiedział: Pozostanie w tym sporcie to mój realistyczny plan. Mam świadomość tego, jak bardzo może zmienić się krajobraz pod koniec następnego roku. Mam na myśli sytuację z kontraktami, więc po prostu nie spoglądam na kolejne dwanaście miesięcy bez dłuższej perspektywy. Pozostaję otwarty i koncentruję się na F1.

Mój menedżer rozmawia praktycznie ze wszystkimi. Są pewne rozmowy. Plan A zakłada pozostanie w stawce jako kierowca wyścigowy, teraz musimy uznać co ma największy sens. To nie jest tak, że nie dzwonimy lub nie wykazujemy zainteresowania. Fakt jest jednak taki, że nie chcę łapać się pierwszej wolnej posady. Walcząc chociaż raz w czołówce chcesz tam pozostać, więc nie interesuje mnie sama obecność na starcie wyścigu. Podchodząc do weekendu chcę mieć przekonanie, że mogę wrócić na podium.

Australijczyk dodał, że nie bierze pod uwagę startów w innej serii w sezonie 2023. Kocham inne kategorie, ale nie widzę siebie w nich. Mam wrażenie, że przechodząc tam zamknąłbym za sobą drzwi w F1. Podchodzę ze spokojem do tego co ma wydarzyć się w 2023 roku. Najwyraźniej będzie ku temu jakiś powód. Zakładam, że mogę zacząć się pienić będąc poza wyścigami, ale może to też okazać się błogosławieństwem.