Aston Martin pod wrażeniem pierwszego dnia współpracy z Alonso

Mike Krack wierzy, że Hiszpan pozostanie związany z zespołem nawet po zakończeniu kariery.
07.12.2210:36
Nataniel Piórkowski
1023wyświetlenia


Mike Krack przekonuje, że podczas testów w Abu Zabi Fernando Alonso wywarł bardzo pozytywne wrażenie na ekipie Astona Martina.

Pod koniec listopada Alonso wziął udział w jednodniowych testach Pirelli, które zostały zorganizowane niedługo po finałowej eliminacji sezonu w Abu Zabi.

Dwukrotny mistrz świata może otrzymać szansę kolejnych występów za sterami konstrukcji AMR22 w związku z programem rozwojowym opon na sezon 2024, który ruszy w pierwszym kwartale 2023 roku.

Byliśmy pod wielkim wrażeniem efektywności przekazywanych informacji. To było bardzo imponujące - stwierdził Krack. Fernando od razu przechodził do rzeczy, był bardzo przyjazny, otwarty... Myślę, że te relacje funkcjonowały w obu kierunkach. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, jak minął tamten dzień.

Poproszony o porównanie stylów Alonso i jego poprzednika - Sebastiana Vettela, Krack powiedział: Owszem, są różnice, bo mają inne pochodzenie. Fernando jest Latynosem a Sebastian Niemcem. To tworzy dużą różnicę.

To, co jest ich cechą wspólną, to pełna koncentracja na dążeniu do postępów. To wskazywanie obszarów, w których możliwy jest progres przy jednoczesnym ustrzeżeniu zespołu przed zbytnią szczegółowością. Są między nimi pewne podobieństwa, ale także różnice.

Luksemburczyk nie ma wątpliwości, że Alonso będzie skutecznie motywował ekipę. Zawsze będę miał przed oczami obraz Fernando, który był sfrustrowany tym, że w Meksyku stracił szansę na finisz na siódmym miejscu. To pokazuje jego poświęcenie i motywację.

Gdy masz u siebie kogoś z taką pasją, tak silnie dążącego do zwycięstwa, to myślę, że ma on wpływ na całą ekipę. Wszyscy byli naprawdę zadowoleni z tego, że mamy w bolidzie takiego kierowcę, jak on. Wydaje mi się, że jego zaangażowanie i dążenie do sukcesów może rozpalić kolejną iskrę wewnątrz teamu.



Krack zasugerował nawet, że Alonso może pozostać związany z Astonem Martinem nawet po tym, jak zakończy wyścigową karierę. Odbyliśmy już kilka bardzo dobrych rozmów. Moim zdaniem jego zaangażowanie może wykraczać poza jazdę. Dołączenie do nas Fernando było kluczowym czynnikiem dla całego zespołu. Zobaczymy, jak wszystko się rozwinie. Myślę jednak, że może odegrać znaczącą rolę w przyszłości naszej stajni.

Dyrektor techniczny AMR - Dan Fallows, jest pewien, że Alonso zapewni znaczący wkład w rozwój bolidu i całego zespołu. Z perspektywy technicznej ważne jest, abyśmy mieli kierowców, którzy są w stanie zapewniać nam cenne wskazówki.

Nie mówię tu o pozytywnych opiniach, bo nie zawsze jest na nie miejsce. Mam na myśli celne sugestie i możliwość opisania odczuć płynących z jazdy. To dla nas bardzo ważne.

Mamy wielkie szczęście, że Lance [Stroll] jest także bardzo dobry pod tym względem. Nie sądzę, aby odejście Seba sprawiło, że czegoś zacznie nam brakować. Chcemy, aby nasz przyszłoroczny bolid był znacznie lepszy. Chcemy ujrzeć postępy i musimy mieć pewność, że posiadamy kierowców, którzy wycisną z tej konstrukcji tak wiele, jak tylko się da.

Tak jak już wspomniałem - Lance to kierowca, który pokazał, że potrafi dobrze prowadzić bolid. Fernando wnosi olbrzymie doświadczenie i konkretne osiągnięcia. Sądzę, że dysponujemy niezwykle ekscytującym składem.