Krack: Celem jest ukończenie wyścigu w Japonii

Kierowcy Astona Martina nie zostali sklasyfikowani w żadnym z dotychczas rozegranych GP.
26.03.2611:24
Maciej Wróbel
4wyświetlenia
Embed from Getty Images

Dyrektor operacyjny Astona Martina, Mike Krack, przyznał, że celem Astona Martina na Suzuce będzie ukończenie niedzielnego wyścigu.

Stajnia z Silverstone przystępowała do nowego, przełomowego sezonu 2026 z wielkimi nadziejami, lecz szybko została ona sprowadzona na ziemię przez olbrzymie problemy z niezawodnością nowego pakietu. Fernando Alonso i Lance Stroll jak dotąd nie zostali sklasyfikowani w żadnym z dotychczas rozegranych Grand Prix. Ich największym osiągnięciem pozostaje ukończenie sobotniego sprintu w Szanghaju, w którym zajęli odpowiednio 17. i 18. pozycję.

W ostatnim wyścigu w Chinach Lance Stroll wycofał się z powodu problemu z baterią już po dziewięciu kółkach. Jak jednak przekazał główny inżynier Hondy, Shintaro Orihara, problem Strolla nie miał związku z wibracjami. Wibracje były jednak przyczyną wycofania się Fernando Alonso - Hiszpan zakończył zmagania po 32. okrążeniu.

Inżynierowie Hondy poinformowali o postępach w pracy nad niezawodnością swojej jednostki i są pewni, że AMR26 będzie w stanie pokonać pełny dystans wyścigu na domowym dla producenta torze w Suzuce - nawet pomimo problemów z wibracjami.

Dobrze, że zwracacie uwagę na to, że nadal nie ukończyliśmy wyścigu. Jeśli mamy zdobywać punkty, najpierw trzeba dojeżdżać do mety - powiedział Mike Krack podczas rozmowy z mediami w Japonii. To jest naszym głównym celem. Myślę, że wykonaliśmy w tym kierunku krok naprzód w Chinach, ale nie był on wystarczający. Celem musi być ukończenie wyścigu obydwoma samochodami.

Shintaro Orihara dodał: Z punktu widzenia niezawodności baterii zrobiliśmy duże postępy w pierwszych dwóch rundach. Z tego względu jesteśmy więc pewni, że możemy ukończyć wyścig. Ponadto, w ostatnim wyścigu, problem nie był związany z wibracjami. To było coś innego.

Niezależnie od niezawodności, wibracje pozostają poważnym problemem dla kierowców. Na nagraniach z Chin widać, jak Fernando Alonso momentami puszcza kierownicę, a później dwukrotny mistrz świata twierdził, że utracił czucie we wszystkich kończynach.

Zapytany o protokół dotyczący ewentualnego poproszenia kierowcy o wycofanie się z wyścigu z powodu problemów zdrowotnych, Krack wyjaśnił: To skomplikowana kwestia, ponieważ z inżynieryjnego punktu widzenia trzeba mieć odpowiednią ilość informacji, odpowiednie dane do oceny, ale takich pomiarów nie wykonuje się w wyścigu. Trzeba więc polegać na tym, co mówią kierowcy.

W tym przypadku doszło do sytuacji, w której kierowca czuł dyskomfort. Należy wówczas zaufać kierowcy. Nie możesz po prostu powiedzieć: «Nie wierzymy ci, jedź dalej». Jest to więc moim zdaniem kwestia szacunku i zaufania. Jeśli kierowca mówi «Nie mogę jechać dalej», to musisz odpowiednio zareagować.

Mieliśmy taką sytuację, w której [Alonso] czuł się niekomfortowo. Myślę, że Fernando byłby pierwszym, który powie, iż jeśli może walczyć o zwycięstwo, to ruszy po nie. Raczej nikt by w to nie wątpił. Jak jednak powiedziałem, w Szanghaju decyzja była prosta.

Obecnie obowiązujące przepisy utrudniają jednak Hondzie modernizację wadliwej jednostki napędowej - specyfikacje są homologowane, a zatem zamrożone, zaś ulepszenia osiągów są dozwolone w ramach systemu ADUO (Dodatkowe Możliwości Rozwoju i Ulepszeń - Additional Development and Upgrade Opportunities).

Jednostki napędowe zostaną poddane ocenie po szóstym, dwunastym i osiemnastym Grand Prix sezonu. Za każdym razem producenci, których moc silnika jest niższa o 2-4% od najmocniejszego silnika, będą mogli skorzystać z dodatkowej modernizacji, a ci, którzy tracą ponad 4%, otrzymają dwie.

Pomimo tego, Honda uważa, że ​​problem z akumulatorem leży w zakresie działań związanych z niezawodnością i dlatego działania mogłyby zostać podjęte wcześniej. Z punktu widzenia regulacji, jeśli będziemy musieli zastosować jakieś środki zaradcze dla zapewnienia niezawodności, możemy to zrobić - powiedział Orihara. Trudno przewidzieć plan, ale jeśli będzie to konieczne, możemy to zrobić.

Trudno jednak powiedzieć, kiedy to nastąpi. Zobaczymy w Miami - dodał Japończyk.