Leclerc wierzy w doścignięcie Red Bulla

Monakijczyk przyznaje jednak, że Ferrari może potrzebować na to kilku miesięcy.
03.03.2315:20
Nataniel Piórkowski
550wyświetlenia
Embed from Getty Images

Charles Leclerc potwierdza, że Ferrari nie rozpoczyna sezonu w topowej dyspozycji, ale zapewnia, że w ciągu nadchodzących miesięcy zespół jest w stanie zredukować straty do Red Bulla.

Po zimowych testach wszystko wskazuje na to, iż oczywistym faworytem do zwycięstwa w Grand Prix Bahrajnu jest team Red Bulla.

Podczas czwartkowego spotkania z dziennikarzami Leclerc opisał problemy, z jakimi Scuderia walczyła podczas trzydniowych zajęć.

Dwa pierwsze dni obracały się wokół określenia możliwie jak najlepszego obrazu ustawień. Chcieliśmy sprawdzić, w jakich granicach czujemy się bardziej swobodnie z naszym bolidem i jakie jest jego optymalne okno operacyjne. Myślę, że poszło nam z tym całkiem dobrze.

Z drugiej strony takie doświadczenia nie były łatwe z perspektywy kierowcy, bo bolid mocno zmieniał się z sesji na sesję. Tak naprawdę nie pracowaliśmy nad optymalizacją osiągów.

Trzeciego dnia skupiliśmy się na balansie i udało nam się znaleźć całkiem dobrą równowagę. To oczywiście coś pozytywnego. Z testów trudno jest stworzyć wyraźny obraz sytuacji, ale z tego co widzimy, Red Bull ma nad nami lekką przewagę. Sezon jest jednak długi, więc naszym celem pozostaje zdobycie mistrzostwa. Będziemy nad tym pracować.

Mamy świetnych ludzi w Maranello. Udowodniliśmy, na co nas stać, dokonując wielkich postępów między sezonem 2021 a 2022. To prawda - w 2022 popełniliśmy zbyt wiele błędów. Wiemy o tym i jesteśmy wobec siebie bardzo szczerzy. Jestem pewien, że takie podejście pomoże nam w tym roku.

Cel jest niezmienny, nawet jeśli zaczynamy walkę z lekkimi niedoborami w zakresie osiągów. Jestem pewien, że uda nam się je zniwelować.