Williams przygotował zapasowe podwozie na Grand Prix Miami

James Vowles ma nadzieję, że zespół nie będzie zmuszony do korzystania z niego.
03.05.2417:27
Mateusz Szymkiewicz
347wyświetlenia
Embed from Getty Images

James Vowles potwierdził, że Williams przygotował trzeci egzemplarz podwozia FW46 na Grand Prix Miami.

Stajnia z Grove ma za sobą bardzo trudny start sezonu, który był okraszony licznymi incydentami. Najbardziej kosztowny miał miejsce w treningach w Australii, kiedy to Alexander Albon zniszczył swój samochód i przez brak zapasowego podwozia wycofano z weekendu Logana Sargeanta, powierzając jego bolid partnerowi.

Jak potwierdził szef zespołu - James Vowles, zgodnie z planem udało się przygotować trzeci egzemplarz FW46 na rundę w Miami. Mogę ogłosić, że mimo wszystkich naszych dużych incydentów z początku roku, trzecie auto jest już ukończone i przyleciało razem z nami. Mam nadzieję, że pozostanie na tyłach garażu podczas pozostałych osiemnastu wyścigów!

Nie wiem czy muszę więcej dodawać, ale chyba nie każdy ma świadomość naszej sytuacji. Mamy za sobą liczne incydenty, które były całkiem duże. Wiele wydarzyło się w Australii oraz Japonii. Straciliśmy tam trzy egzemplarze podłogi, po trzy przednie oraz tylne skrzydła, a trzy skrzynie biegów zostały zniszczone. Zazwyczaj takie straty są po całym sezonie, nie po dwóch wyścigach.

Jako zespół Formuły 1 ograniczasz produkcję komponentów, ponieważ starasz się modyfikować części na przestrzeni roku. Mamy już nowe przednie zawieszenie, a w kolejnych tygodniach spodziewany jest debiut nowej podłogi. Z tego powodu nie robi się po dziesięć egzemplarzy, tylko trzy lub cztery. Kiedy tracisz wszystkie na raz, musisz podwoić produkcję. To nas postawiło w nieco trudnej sytuacji - zakończył Brytyjczyk.