Vilander: Wczesne problemy Rovanpery nie są zaskoczeniem
25-letni Fin notuje obecnie trudny początek zmagań w Formula Regional Oceania Trophy.
12.01.2617:51
168wyświetlenia
Embed from Getty Images
Kalle Rovanpera ma za sobą swój pierwszy - dość problematyczny - pełny weekend w wyścigach bolidów jednomiejscowych, jednak osoby z jego otoczenia bagatelizują sugestie, jakoby pojawiły się wczesne problemy.
Dwukrotny mistrz świata WRC podjął w ubiegłym roku zaskakującą decyzję o zakończeniu startów w rajdach na rzecz rozpoczęcia kariery w wyścigach bolidów jednomiejscowych. Współpracujący z Toyotą Rovanpera dołączył do stawki zimowej serii Formula Regional Oceania Trophy, zaś w kwietniu przystąpi do rywalizacji w japońskiej Super Formule.
25-latek nie ukrywał w niedawnych wypowiedziach, że jego ostatecznym celem są występy w Formule 1.
Na tę chwilę Fin ma jednak za sobą trudny pierwszy weekend w nowozelandzkiej Formule Regional Oceania Trophy. Sezon 2026 składa się z czterech kolejnych weekendów, z których każdy liczy po cztery wyścigi. Sezon rozpoczął się w ostatni weekend na Hampton Downs, a zakończy się rundą na Highlands Motorsport Park rozgrywaną w dniach 30 stycznia - 1 lutego.
W otwierającej rundzie na torze Hampton Downs Rovanpera trzy pierwsze wyścigi ukończył na kolejno 17., 12. i 13. pozycji. W kwalifikacjach średnio notował zaś straty rzędu jednej sekundy do najszybszych kierowców.
Ostatniego wyścigu Rovanpera nie ukończył po incydencie z udziałem wielu samochodów, do którego doszło już na pierwszym kółku. Fin wpadł na bariery, a wypadek wyglądał groźnie, lecz żaden z kierowców nie odniósł obrażeń.
Wyjazd do Nowej Zelandii poprzedziły z kolei zakłócenia w przygotowaniach - Rovanpera niedawno opuścił testy Super Formuły w Japonii po zgłoszeniu zawrotów głowy, co podsyciło spekulacje dotyczące jego adaptacji do wyścigów torowych.
Były kierowca Ferrari w wyścigach GT i rodak Rovanpery, Toni Vilander, odrzuca jednak obawy związane z różnicami czasowymi w rozmowie z Iltalehti.
Podobnie wyważony ton przyjął menedżer Rovanpery, Timo Jouhki, podkreślając, że nowozelandzka seria to przede wszystkim przygotowania, a nie kampania nastawiona na wyniki.
Jouhki zaznaczył, że głównym celem pozostaje japońska Super Formula, której sezon rozpoczyna się w kwietniu.
Kalle Rovanpera ma za sobą swój pierwszy - dość problematyczny - pełny weekend w wyścigach bolidów jednomiejscowych, jednak osoby z jego otoczenia bagatelizują sugestie, jakoby pojawiły się wczesne problemy.
Dwukrotny mistrz świata WRC podjął w ubiegłym roku zaskakującą decyzję o zakończeniu startów w rajdach na rzecz rozpoczęcia kariery w wyścigach bolidów jednomiejscowych. Współpracujący z Toyotą Rovanpera dołączył do stawki zimowej serii Formula Regional Oceania Trophy, zaś w kwietniu przystąpi do rywalizacji w japońskiej Super Formule.
25-latek nie ukrywał w niedawnych wypowiedziach, że jego ostatecznym celem są występy w Formule 1.
Na tę chwilę Fin ma jednak za sobą trudny pierwszy weekend w nowozelandzkiej Formule Regional Oceania Trophy. Sezon 2026 składa się z czterech kolejnych weekendów, z których każdy liczy po cztery wyścigi. Sezon rozpoczął się w ostatni weekend na Hampton Downs, a zakończy się rundą na Highlands Motorsport Park rozgrywaną w dniach 30 stycznia - 1 lutego.
W otwierającej rundzie na torze Hampton Downs Rovanpera trzy pierwsze wyścigi ukończył na kolejno 17., 12. i 13. pozycji. W kwalifikacjach średnio notował zaś straty rzędu jednej sekundy do najszybszych kierowców.
Ostatniego wyścigu Rovanpera nie ukończył po incydencie z udziałem wielu samochodów, do którego doszło już na pierwszym kółku. Fin wpadł na bariery, a wypadek wyglądał groźnie, lecz żaden z kierowców nie odniósł obrażeń.
Wyjazd do Nowej Zelandii poprzedziły z kolei zakłócenia w przygotowaniach - Rovanpera niedawno opuścił testy Super Formuły w Japonii po zgłoszeniu zawrotów głowy, co podsyciło spekulacje dotyczące jego adaptacji do wyścigów torowych.
Były kierowca Ferrari w wyścigach GT i rodak Rovanpery, Toni Vilander, odrzuca jednak obawy związane z różnicami czasowymi w rozmowie z Iltalehti.
Strata jednej sekundy nie jest zaskoczeniem. Brzmi to dokładnie tak, jak można było się spodziewać- powiedział Vilander.
Jeśli trzymasz gaz na prostych i hamujesz we właściwym miejscu w zakrętach, możesz osiągnąć określoną różnicę czasu. Łatwo jest urwać z tego jeszcze pół sekundy, ale kiedy zaczynasz walczyć o ostatnie dziesiąte części sekundy, robi się trudno. Wysłałem wiadomość i życzyłem mu powodzenia w wyścigu.
Podobnie wyważony ton przyjął menedżer Rovanpery, Timo Jouhki, podkreślając, że nowozelandzka seria to przede wszystkim przygotowania, a nie kampania nastawiona na wyniki.
Prawie niemożliwe jest powiedzenie, jakiego wyniku należy się spodziewać. To jest czysty trening dla Kalle. On nie znał tu wcześniej żadnego toru.
Na pewno nie będzie tam zwycięstw ani pole position. Jeśli będzie mieścił się w pierwszej dziesiątce, to również jest całkiem rozsądne.
Jouhki zaznaczył, że głównym celem pozostaje japońska Super Formula, której sezon rozpoczyna się w kwietniu.
Seria w Nowej Zelandii to dobry trening. Po niej znacznie łatwiej jest przejść do Super Formuły, niż pojawić się tam całkowicie bez przygotowania. Zdecydowanie widać tendencję wzrostową.
Maciej Wróbel