Newey: Wibracje jednostki są niebezpieczne dla zdrowia kierowców
Szef Astona mówi wprost, iż Alonso i Stroll nie są w stanie przejechać dystansu wyścigu.
05.03.2609:03
315wyświetlenia
Embed from Getty Images
Kierowcy Aston Martina będą musieli ograniczyć liczbę przejechanych okrążeń podczas Grand Prix Australii, ponieważ silnik Hondy generuje tak duże wibracje, iż mogą one doprowadzić do uszkodzenia układu nerwowego - ujawnił szef zespołu Adrian Newey.
Brytyjsko-japońska współpraca rozpoczęła się katastrofalnie podczas przedsezonowych testów. Liczne problemy z niezawodnością mocno ograniczyły jazdę modelu AMR26. Najpoważniejszym z nich były ekstremalne wibracje jednostki napędowej, które spowodowały między innymi awarię baterii, a w rezultacie wyczerpanie puli części zamiennych.
Jak informował wcześniej Autosport, Aston Martin przyjechał do Australii z założeniem przejechania jedynie ograniczonej liczby okrążeń wyścigu, zanim oba samochody będą zmuszone do wycofania się z rywalizacji. Teraz Adrian Newey ujawnił skalę problemu podczas spotkania z dziennikarzami w Melbourne.
Zespół podkreśla, że sam potencjał samochodu wydaje się obiecujący, jednak dopóki nie zostanie zidentyfikowana dokładna przyczyna wibracji jednostki napędowej, trudno określić, kiedy problem zostanie rozwiązany. Prezes Honda Racing Corporation - Koji Watanabe, przyznał, że sytuacja nadal pozostaje niejasna dla jego inżynierów.
Adrian Newey z kolei pozostaje pewny projektu AMR26, twierdząc, że długoterminowo jest to baza do osiągania dobrych rezultatów.
Kierowcy Aston Martina będą musieli ograniczyć liczbę przejechanych okrążeń podczas Grand Prix Australii, ponieważ silnik Hondy generuje tak duże wibracje, iż mogą one doprowadzić do uszkodzenia układu nerwowego - ujawnił szef zespołu Adrian Newey.
Brytyjsko-japońska współpraca rozpoczęła się katastrofalnie podczas przedsezonowych testów. Liczne problemy z niezawodnością mocno ograniczyły jazdę modelu AMR26. Najpoważniejszym z nich były ekstremalne wibracje jednostki napędowej, które spowodowały między innymi awarię baterii, a w rezultacie wyczerpanie puli części zamiennych.
Jak informował wcześniej Autosport, Aston Martin przyjechał do Australii z założeniem przejechania jedynie ograniczonej liczby okrążeń wyścigu, zanim oba samochody będą zmuszone do wycofania się z rywalizacji. Teraz Adrian Newey ujawnił skalę problemu podczas spotkania z dziennikarzami w Melbourne.
To, co udało nam się osiągnąć na ten weekend, to rozwiązanie przetestowane na hamowni, które znacząco zmniejszyło wibracje docierające do baterii- wyjaśnił szef oraz dyrektor techniczny Astona.
Trzeba jednak pamiętać, że źródłem wibracji jest jednostka napędowa - ona je generuje. Podwozie w tej sytuacji jest odbiornikiem. Monokok z włókna węglowego jest naturalnie bardzo sztywną konstrukcją z niewielkim tłumieniem drgań, więc przenoszenie tych wibracji pozostaje bez zmian. Te drgania wywołują różne problemy - odpadające lusterka i tym podobne rzeczy, którymi musimy się zajmować.
Znacznie poważniejszym problemem jest jednak to, że wibracje ostatecznie docierają do palców kierowcy. Fernando uważa, że nie może przejechać więcej niż 25 okrążeń z rzędu, zanim pojawi się ryzyko trwałego uszkodzenia nerwów w dłoniach. Lance sądzi, że jego limit wynosi około 15 okrążeń. Będziemy musieli bardzo mocno ograniczyć przebieg w wyścigu, dopóki nie rozwiążemy problemu u źródła i nie zmniejszymy wibracji.
Zespół podkreśla, że sam potencjał samochodu wydaje się obiecujący, jednak dopóki nie zostanie zidentyfikowana dokładna przyczyna wibracji jednostki napędowej, trudno określić, kiedy problem zostanie rozwiązany. Prezes Honda Racing Corporation - Koji Watanabe, przyznał, że sytuacja nadal pozostaje niejasna dla jego inżynierów.
Z punktu widzenia Hondy niestety nie byliśmy jeszcze w stanie uruchomić jednostki napędowej przy maksymalnych obrotach. Jest zdecydowanie za wcześnie, aby mówić o osiągach, więc musimy najpierw zrozumieć sytuację- stwierdził Japończyk.
Adrian Newey z kolei pozostaje pewny projektu AMR26, twierdząc, że długoterminowo jest to baza do osiągania dobrych rezultatów.
Jeśli chodzi o podwozie, przy odrobinie czasu nie widzę żadnego powodu w samej architekturze samochodu, który uniemożliwiłby nam stanie się bardzo konkurencyjnymi. W kwestii jednostki napędowej, jeśli mówimy o czystej mocy silnika spalinowego, nie ma sensu spekulować. Dowiemy się tego szczególnie w sobotę, gdy wszyscy uruchomią silniki na pełnej mocy. Jednym z problemów tych regulacji jest to, że im mniej mocy masz z silnika spalinowego, tym bardziej musisz nadrabiać energią elektryczną. To oznacza, że gdy naprawdę potrzebujesz tej energii na prostych, bateria jest już rozładowana. Powstaje więc samonapędzająca się spirala problemów- zakończył projektant.