RN365: Tsunoda próbuje nawiązać relacje z Toyotą
Japończyk ma celować w powrót do stawki Formuły 1 w barwach Haasa.
04.06.2609:48
101wyświetlenia
Embed from Getty Images
RacingNews365 informuje, że Yuki Tsunoda dąży do nawiązania relacji z koncernem Toyota, chcąc zdobyć posadę w Haasie na sezon 2027.
Japończyk tracąc miejsce w Red Bullu znalazł się poza tegoroczną stawką. Późna decyzja stajni z Milton Keynes o obsadzie kokpitów odebrała kierowcy jakąkolwiek szansę na reakcję, przez co ten zgodził się pozostać w roli rezerwowego zawodnika.
Według ustaleń RacingNews365, Tsunoda jest już aktywny na rynku kierowców i walczy o powrót do startów w sezonie 2027. Uwaga 26-latka ma spoczywać na Haasie, którego szefem jest jego rodak Ayao Komatsu.
Publikacja informuje, że Tsunoda stara się zdobyć wsparcie finansowe sponsorów, a także ma zabiegać o nawiązanie relacji z tytularnym partnerem amerykańskiego zespołu - Toyotą. Sytuacja ta jest o tyle interesująca, gdyż Japończyk jest byłym wieloletnim protegowanym Hondy, która aktualnie dostarcza jednostki napędowe Astonowi Martinowi.
Próbę pozyskania wsparcia Toyoty przez Tsunodę może komplikować fakt, iż ta ma naciskać na Haasa, by dał szansę Ryo Hirakawie. Dwukrotny mistrz WEC oraz zwycięzca Le Mans jest rezerwowym kierowcą stajni z Kannapolis, a od trzech lat regularnie bierze udział w sesjach treningowych oraz testach bolidów F1.
Według RacingNews365, rozmowy między Toyotą a Haasem o fotelu dla Hirakawy na sezon 2027 rzeczywiście mają miejsce. Koncern miał nawet wytypować Kevina Estre na potencjalnego następcę 32-latka w zespole WEC, gdyby ten doczekał się posady w Formule 1.
Zrozumiałe jednak, iż kandydatura Hirakawy napotkała opór ze strony Haasa, który ma wątpliwości co do potencjału kierowcy. Stajnia z Kannapolis może rozstać się z Estebanem Oconem i wyznaczając jego następcę będzie chciała postawić na kierowcę z doświadczeniem w F1 oraz konkretnym rekordem.
RacingNews365 informuje, że Yuki Tsunoda dąży do nawiązania relacji z koncernem Toyota, chcąc zdobyć posadę w Haasie na sezon 2027.
Japończyk tracąc miejsce w Red Bullu znalazł się poza tegoroczną stawką. Późna decyzja stajni z Milton Keynes o obsadzie kokpitów odebrała kierowcy jakąkolwiek szansę na reakcję, przez co ten zgodził się pozostać w roli rezerwowego zawodnika.
Według ustaleń RacingNews365, Tsunoda jest już aktywny na rynku kierowców i walczy o powrót do startów w sezonie 2027. Uwaga 26-latka ma spoczywać na Haasie, którego szefem jest jego rodak Ayao Komatsu.
Publikacja informuje, że Tsunoda stara się zdobyć wsparcie finansowe sponsorów, a także ma zabiegać o nawiązanie relacji z tytularnym partnerem amerykańskiego zespołu - Toyotą. Sytuacja ta jest o tyle interesująca, gdyż Japończyk jest byłym wieloletnim protegowanym Hondy, która aktualnie dostarcza jednostki napędowe Astonowi Martinowi.
Próbę pozyskania wsparcia Toyoty przez Tsunodę może komplikować fakt, iż ta ma naciskać na Haasa, by dał szansę Ryo Hirakawie. Dwukrotny mistrz WEC oraz zwycięzca Le Mans jest rezerwowym kierowcą stajni z Kannapolis, a od trzech lat regularnie bierze udział w sesjach treningowych oraz testach bolidów F1.
Według RacingNews365, rozmowy między Toyotą a Haasem o fotelu dla Hirakawy na sezon 2027 rzeczywiście mają miejsce. Koncern miał nawet wytypować Kevina Estre na potencjalnego następcę 32-latka w zespole WEC, gdyby ten doczekał się posady w Formule 1.
Zrozumiałe jednak, iż kandydatura Hirakawy napotkała opór ze strony Haasa, który ma wątpliwości co do potencjału kierowcy. Stajnia z Kannapolis może rozstać się z Estebanem Oconem i wyznaczając jego następcę będzie chciała postawić na kierowcę z doświadczeniem w F1 oraz konkretnym rekordem.
Mateusz Szymkiewicz