Binotto: Audi dysponuje czwartym najlepszym bolidem

Włoch spodziewa się jednak przełomu dopiero od sezonu 2028, wraz z rozwojem jednostki.
03.06.2615:42
Mateusz Szymkiewicz
8wyświetlenia
Embed from Getty Images

Mattia Binotto przekonuje, że na podstawie danych GPS ekipa Audi dysponuje w tym roku czwartym najlepszym samochodem.

Niemiecki producent zadebiutował z własnym zespołem Formuły 1, który został powołany na bazie Saubera. Mimo ogromnych inwestycji oraz szeroko zakrojonego programu rozwojowego, stajnia z Hinwil balansuje między środkiem a końcem stawki, głównie przez braki po stronie jednostki napędowej czy duże problemy z zawodnością.

Po pięciu eliminacjach Audi plasuje się na dziewiątym miejscu w klasyfikacji generalnej z dorobkiem dwóch punktów, po które sięgnął Gabriel Bortoleto w Grand Prix Australii. Zdaniem lidera projektu - Mattii Binotto, aktualne wyniki w ogóle nie oddają prawdziwego potencjału zespołu oraz bolidu R26.

Jestem bardzo zadowolony z naszego podwozia - powiedział Binotto w podcaście Beyond the Grid. Nie opieram się tylko na danych z GPS, ale też na rozmowach z kierowcami. Przede wszystkim mamy dobrą korelację między tunelem aerodynamicznym a symulatorem. Pod kątem inżynierii, są to dla nas dwie najważniejsze platformy. W zakresie procesów i metodologii wykonaliśmy naprawdę duży krok naprzód.

Nasz samochód jest całkiem szybki w zakrętach. Wierzymy, że pod względem podwozia jesteśmy nawet czwartą siłą w stawce. Biorąc pod uwagę, że jesteśmy byłym zespołem Saubera, to mówimy o niesamowitym rezultacie.

Włoch przyznaje, że przełomu spodziewa się dopiero od sezonu 2028, kiedy to Audi powinno dysponować jednostką napędową o parametrach równych ze ścisłą czołówką. Naszym celem jest sezon 2030, ale na tej drodze oczekujemy konkretnych postępów i spodziewam się, że pierwszy z nich nastąpi w 2028 roku. Do zwycięstw, zdobywania miejsc na podium czy dobrych wyników, w pierwszej kolejności potrzebny jest dobry bolid. Tu nie chodzi tylko o infrastrukturę czy samą wielkość zespołu. Po prostu potrzebujesz świetnego samochodu.

Jeżeli weźmiemy pod uwagę naszą stratę do ścisłej czołówki, być może najwięcej do odrobienia mamy po stronie jednostki napędowej, oprogramowania oraz właściwości jezdnych. Wierzymy, że robiąc tutaj postępy będzie nas stać na zredukowanie różnicy. Pod kątem samej jednostki napędowej musimy mieć na uwadze jak wiele będziemy potrzebować czasu. Jej rozwój wymaga znacznie więcej czasu niż aerodynamika.

To dlatego nie spodziewam się, że wykonamy postępy w perspektywie krótkoterminowej. Będziemy musieli zmienić całe oprogramowanie naszego silnika. By wejść na poziom naszych konkurentów, jesteśmy przekonani, że prace na sezon 2027 nie będą wystarczające. Ich poziom powinien stać się dla nas osiągalny dopiero od 2028 roku.

Uzgodniliśmy w zespole, że momentem podjęcia walki o najwyższe cele jest sezon 2030. Będzie nas do tego prowadziła mapa, która rozpoczyna się w 2026 roku od zamiarów wejścia na konkurencyjny poziom, a kończy w miejscu, w którym zostajemy faworytem. Mówiąc uczciwie, chcemy wtedy móc zacząć walczyć o zwycięstwa oraz tytuł.

Głównym celem na ten sezon, pierwszym prawdziwym dla Audi, jest mentalna transformacja. Każdy w zespole musi zrozumieć czym jest rywalizacja pod szyldem Audi. Nikt nie może czuć satysfakcji z samej obecności. Będę szczęśliwy, jeżeli pod koniec roku zmieni się nasze podejście, ale również kibice i media dostrzegą to jak poważnie podchodzimy do naszego projektu - zakończył Mattia Binotto.