Verstappen: Nie czuję już nawet frustracji
Holender zakończył udział w kwalifikacjach do GP Japonii na etapie Q2.
28.03.2610:14
303wyświetlenia
Embed from Getty Images
Max Verstappen przyznał po kwalifikacjach do Grand Prix Japonii, że
Holender sensacyjnie został wyeliminowany w czasówce na Suzuce przez Arvida Lindblada z siostrzanego Racing Bulls. Czterokrotny mistrz świata ustanowił dopiero jedenasty wynik i po raz drugi w tym roku zabrakło go w czołowej dziesiątce.
Kierowca Red Bulla doprecyzował, że jego problemy za kierownicą RB22 nie wynikają z układu napędowego.
Verstappen dopytany, czy jego frustracja nowym zestawem regulacji jest potęgowana przez niekonkurencyjny bolid Red Bulla, odparł:
Max Verstappen przyznał po kwalifikacjach do Grand Prix Japonii, że
nie czuje już nawet frustracjiodpadając na etapie Q2.
Holender sensacyjnie został wyeliminowany w czasówce na Suzuce przez Arvida Lindblada z siostrzanego Racing Bulls. Czterokrotny mistrz świata ustanowił dopiero jedenasty wynik i po raz drugi w tym roku zabrakło go w czołowej dziesiątce.
Przez cały weekend dokonujemy zmian, ale problemy z samochodem pozostaje te same i próbujemy im zaradzić. Uważam nawet, że w kwalifikacjach było gorzej niż w trzecim treningu- powiedział Max Verstappen.
Starając się naciskać mocniej, tak naprawdę musiałem szukać tempa w każdym miejscu. To nie jest dobre i nie pozwala ci to budować zaufania do samochodu przed wejściem w zakręt. Nie jestem w stanie nic więcej zrobić.
Kierowca Red Bulla doprecyzował, że jego problemy za kierownicą RB22 nie wynikają z układu napędowego.
Wydaje mi się, że największe problemy mamy po stronie samochodu. W Melbourne było całkiem nieźle, ale później coś stało się z bolidem, a muszę podkreślić, że nic w nim nie zmieniliśmy.
Verstappen dopytany, czy jego frustracja nowym zestawem regulacji jest potęgowana przez niekonkurencyjny bolid Red Bulla, odparł:
Nie czuję już nawet frustracji, jestem już ponad tym. Nawet nie wiem jak ubrać to w słowa. Nie wiem już co robić, mówię to zupełnie szczerze. Nie złoszczę się i nie czuję rozczarowania tym co się dzieje... Z pewnością poprawimy kilka rzeczy, ale to kwestia tygodni lub miesięcy.
Mateusz Szymkiewicz