Verstappen: Zmiany od GP Miami to dobry punkt wyjścia
Holender docenia, że F1 zaczęła wsłuchiwać się w opinie kierowców.
01.05.2611:57
51wyświetlenia
Embed from Getty Images
Max Verstappen uważa, że Formuła 1 wprowadziła
Czterokrotny mistrz świata jest naczelnym krytykiem aktualnej generacji jednostek napędowych, w których niemal połowa mocy pochodzi z komponentu elektrycznego. Mała pojemność baterii nie jest w stanie zapewnić kierowcom maksymalnego poziomu osiągów na całym okrążeniu, przez co kluczowe jest zarządzanie energią. Z kolei sam bolid wpada w „super-clipping”, który polega na zaangażowaniu silnika spalinowego w ładowanie baterii, co powoduje wytracanie prędkości maksymalnej.
Formuła 1 wspólnie z FIA postanowiła zmodyfikować przepisy od czwartej rundy sezonu, chcąc maksymalnie ograniczyć negatywne aspekty obecnej generacji układów napędowych. Zdaniem Maksa Verstappena, próba wsłuchania się w uwagi kierowców jest godna pochwały, choć i tak oczekuje on dalszych zmian w kształcie regulaminu.
Max Verstappen uważa, że Formuła 1 wprowadziła
nieznaczne zmianyod Grand Prix Miami, jednakże traktuje je jako dobry punkt wyjścia do głębszych reform.
Czterokrotny mistrz świata jest naczelnym krytykiem aktualnej generacji jednostek napędowych, w których niemal połowa mocy pochodzi z komponentu elektrycznego. Mała pojemność baterii nie jest w stanie zapewnić kierowcom maksymalnego poziomu osiągów na całym okrążeniu, przez co kluczowe jest zarządzanie energią. Z kolei sam bolid wpada w „super-clipping”, który polega na zaangażowaniu silnika spalinowego w ładowanie baterii, co powoduje wytracanie prędkości maksymalnej.
Formuła 1 wspólnie z FIA postanowiła zmodyfikować przepisy od czwartej rundy sezonu, chcąc maksymalnie ograniczyć negatywne aspekty obecnej generacji układów napędowych. Zdaniem Maksa Verstappena, próba wsłuchania się w uwagi kierowców jest godna pochwały, choć i tak oczekuje on dalszych zmian w kształcie regulaminu.
Wprowadzone modyfikacje są tylko połaskotaniem- stwierdził kierowca Red Bulla na torze w Miami.
Ostatecznie Formuła 1 jest bardzo politycznym i złożonym sportem. Uważam, że wszyscy próbowali coś zrobić, ale ostatecznie nie zmienimy tym świata. To nie jest jeszcze to, czego naprawdę potrzebujemy. Trudno jest przekonać wszystkich. Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda się wprowadzić naprawdę duże zmiany.
Dobrą stroną tego wszystkiego jest fakt, że odbyliśmy kilka miłych spotkań z FIA oraz Formułą 1. Liczę, że jest to punkt wyjścia na przyszłość. Nawet za kilka lat, kiedy może mnie już tutaj nie być, mam nadzieję, iż kolejni kierowcy będą mogli liczyć na miejsce przy stole. Większość zawodników dobrze rozumie sytuację i potrzeby Formuły 1, by była dobrym produktem. Pod względem komunikacji wykonaliśmy już duży krok naprzód.
Gdyby sytuacja wyglądała tak pięć lub sześć lat temu, na pewno nie znaleźlibyśmy się w takiej sytuacji jak dziś. Mam nadzieję, że zostanie to potraktowane jako nauczka na przyszłość. To nie tylko sport, ale również biznes. Jak już wspomniałem, często podejmowane decyzje są czysto polityczne- zakończył Max Verstappen.
Mateusz Szymkiewicz