Binotto: Nie rozwiążemy szybko problemu słabych startów

Kierowcy Audi dotychczas tracili mnóstwo pozycji na pierwszym okrążeniu.
02.04.2609:06
Mateusz Szymkiewicz
55wyświetlenia
Embed from Getty Images

Szef zespołu Audi - Mattia Binotto, przyznał, że problem słabych startów modelu R26 nie zostanie rozwiązany w najbliższym czasie.

Kierowcy niemieckiego zespołu - Nico Hulkenberg oraz Gabriel Bortoleto, mimo obiecujących wyników w kwalifikacjach, na polach startowych tracą mnóstwo pozycji przez słabą wydajność jednostki napędowej. Sytuacja ta powtarzała się we wszystkich dotychczas rozegranych wyścigach, co odbierało szansę na podjęcie walki o większe zdobycze punktowe.

Jak przyznaje lider projektu, a także szef zespołu - Mattia Binotto, mimo zdiagnozowania źródła problemu, nie będzie on łatwy do wyeliminowania. Pierwszą okazją do wprowadzenia poprawek jednostki Audi będzie inauguracja systemu ADUO, który ma wyrównywać poziom osiągów między pakietami wszystkich producentów.

W Japonii nasze samochody miały naprawdę słaby start - powiedział Włoch. To nie pierwszy raz i mamy świadomość tego, że to nasza słaba strona. Dotychczas nie zdiagnozowaliśmy tego problemu, ponieważ nie był on oczywisty. Z drugiej strony teraz już wiemy, że rozwiązanie tego stanowi nasz priorytet. Mieliśmy dobre kwalifikacje, wywalczyliśmy niezłe pozycje, a potem wszystko straciliśmy na starcie.

Czas realizacji prac nad rozwojem układu napędowego jest bardzo długi. Większość naszych start do czołówki wynika z jednostki, co nie jest zaskoczeniem. Wiedzieliśmy, jak wielkie to będzie wyzwanie. Mamy konkretny plan na zredukowanie tych różnic, jednakże opracowanie pewnych konceptów może nam zająć nieco więcej czasu. To nie przypadek, że chcemy zrealizować nasze cele w 2030 roku. Wiemy jak długo to wszystko potrwa, potrzebna jest cierpliwość.

Jesteśmy ambitni i chcielibyśmy widzieć rozwiązania w ciągu kilku wyścigów. To jednak tak nie działa. Musimy dokładnie zrozumieć gdzie jesteśmy jako zespół i jakie są nasze plany. Musimy się ich trzymać, cuda się nie zdarzają. Nie jesteśmy tutaj, by na nie liczyć. Mamy konkretne pomysły i chcemy je wykorzystać w przyszłości - zakończył Mattia Binotto.