Camara wygrywa kwalifikacje F2 w Monako

Brazylijczyk może dziś mówić o sporym szczęściu, podczas gdy Biliński zdobywa ósme pole.
05.06.2616:24
Maciej Wróbel
130wyświetlenia


Rafael Camara wywalczył pole position do głównego wyścigu Formuły 2 w Monako. Brazylijczyk miał dziś niebywałe szczęście - gdy wydawało się, że uszkodzenia jego bolidu wykluczą go z dalszej jazdy, wstrzymanie sesji pozwoliło jego mechanikom na skuteczną naprawę, zaś po powrocie na tor Camara odwdzięczył się najlepszym czasem całej sesji.

Tuż za juniorem Ferrari uplasowali się Nikola Tsołow i Alex Dunne.

Grupa A
W pierwszej grupie przyszło ze sobą rywalizować między innymi Miniemu, Dunne'owi, Camarze czy Beganoviciowi, a więc zawodnikom z pewnością należącym do grupy najszybszych kierowców tego sezonu. Już jednak na początku dramat przeżył Camara, który swoje pierwsze szybkie kółko zakończył uderzeniem w bandę w ostatnim zakręcie. Brazylijczyk dokończył kółko, ale wkrótce powrócił do boksów z uszkodzonym zawieszeniem.

Wkrótce na czoło tabeli wysunął się Beganovic (1:21,947), który uzyskał rezultat niewiele gorszy od najlepszego czasu Gabriele Miniego z treningu. Mini był drugi, a kolejne pozycje zajmowali Dunne, Bennett i Miyata.

Sesja została jednak brutalnie przerwana przez wypadek Johna Bennetta w pierwszym zakręcie. Brytyjczyk kompletnie przestrzelił dohamowanie i z impetem czołowo uderzył w bariery, ale na szczęście był w stanie opuścić samochód o własnych siłach. Po nieco ponad siedmiu minutach zawodnicy powrócili na tor. Do flagi w szachownicę zostały z kolei niespełna cztery minuty.

Gdy sesja została wstrzymana, mechanikom Invicty udało się naprawić bolid Camary i tym sposobem powrócił on na tor, ale jego tempo początkowo było dalekie od idealnego. Noel Leon uderzył w bandy na wyjściu z Piscine, ale wykręcił najlepszy czas (1:21,595), który został jednak poprawiony przez... Camarę i to aż o 0,672 sekundy!

Na finiszu poprawili się jeszcze Dunne, Beganovic, Mini czy Miyata, ale żaden z nich nie poprawił już znakomitego wyniku Brazylijczyka. Tym samym to Camara znajdował się w najlepszej sytuacji przed rozpoczęciem zmagań w drugiej grupie kierowców.

Grupa B
Do faworytów grupy B można było na pewno zaliczyć Tsołowa, Durksena, Stenshorne'a czy Mainiego, który nieoczekiwanie był jednym z najszybszych kierowców czwartkowego treningu. Do tej grupy trafił także Roman Biliński, który w ten weekend z pewnością liczy na poprawienie swojego dorobku punktowego. Przypomnijmy, że właśnie w Monako Biliński zaliczył jeden ze swoich najlepszych występów w F3 - w ubiegłym roku Polak zajął tu drugie miejsce w kwalifikacjach i w wyścigu głównym.

Na tor szybko wyruszyli niemal wszyscy kierowcy. Wyjątkiem był Roman Biliński, który wyjechał na tor nieco później, by zapewnić sobie czysty tor. Szybko okazało się, że zagrywka ta nie miała większego sensu. Sesja została wstrzymana zanim jeszcze pierwsi kierowcy pokonali pomiarowe kółka, ponieważ w Nouvelle Chicane doszło do zupełnie niepotrzebnej kolizji Kusha Mainiego z Laurensem van Hoepenem.

Hindus uderzył w tył bolidu kierowcy Tridenta podczas walki o pozycję na torze. Van Hoepen obrócił się, po czym utknął na tarce, co oznaczało dla niego koniec zmagań. Po około siedmiu minutach pozostała dziesiątka powróciła na tor. Szybko na szczycie tabeli pojawił się Nikola Tsołow (1:23,096), który o 0,335 sekundy wyprzedzał Nicolasa Varrone. Do wyniku Camary wciąż jednak brakowało przeszło dwóch sekund.

Kolejnym liderem został Colton Herta (1:22,672), a po nim prowadzenie obejmowali kolejno Durksen i Maini (1:21,405), który pozostał na czele na dłużej. Nad Hindusem wisiało jednak widmo kary za wcześniejszą kolizję z Laurensem van Hoepenem. Mocną próbą popisał się Tsołow, ale Bułgarowi zabrakło do wyniku Mainiego jednej tysięcznej sekundy!

Mainiego zdetronizował dopiero Stenshorne (1:21,274), jednak ostatnie słowo należało do Tsołowa, który poprawił czas Norwega aż o 0,221 sekundy. Tuż po Bułgarze swoje ostatnie kółko pokonał także Roman Biliński, który wskoczył na niezłe, czwarte miejsce, gwarantując sobie start z drugiego rzędu do jutrzejszego sprintu.

Wynik Tsołowa okazał się jednak nieznacznie gorszy od tego uzyskanego wcześniej przez Camarę, zatem to Brazylijczyk przystąpi do niedzielnego wyścigu głównego z pole position. Z pierwszego pola do sprintu wystartuje zaś Joshua Durksen.

Początek sobotniego wyścigu zaplanowano na godzinę 14:15 czasu polskiego.

F2 - Monako - wyniki kwalifikacji
MiejsceKierowcaZespółGr. AGr. B
1Rafael CamaraInvicta1:20,923-
2Nikola TsolovCampos-1:21,053
3Alexander DunneRodin+0,110-
4Martinius StenshorneRodin-+0,221
5Dino BeganovicDAMS+0,176-
6Kush MainiART-+0,285
7Gabriele MiniMP+0,257-
8Roman BilińskiDAMS-+0,309
9Noel LeonCampos+0,672-
10Joshua DurksenInvicta-+0,504
11Ritomo MiyataHitech+0,881-
12Oliver GoetheMP-+0,620
13Tasanapol InthraphuvasakART+0,922-
14Colton HertaHitech-+0,719
15Sebastian MontoyaPrema+0,947-
16Nicolas VarroneVan Amersfoort-+0,766
17John BennettTrident+1,741-
18Mari BoyaPrema-+1,317
19Rafael VillagomezVan Amersfoort+1,927-
20Emerson Fittipaldi Jr.AIX-+1,355
21Cian ShieldsAIX+2,154-
22Laurens van HoepenTrident-bez czasu
Ustawienie TOP 10 na starcie sprintu
MiejsceKierowca
1Joshua Durksen
2Noel Leon
3Roman Biliński
4Gabriele Mini
5Kush Maini
6Dino Beganovic
7Martinius Stenshorne
8Alexander Dunne
9Nikola Tsolov
10Rafael Camara