Stroll: Problemy z hamowaniem silnikiem wepchnęły mnie w barierę
Kanadyjczyk przyznał, że jednostka Hondy zachowała się, jakby zostawił otwartą przepustnicę.
08.06.2611:48
53wyświetlenia
Embed from Getty Images
Lance Stroll ujawnił, że problemy z hamowaniem silnikiem były przyczyną jego wypadku w Grand Prix Monako.
Kanadyjczyk na 56. okrążeniu wyścigu w Monte Carlo uderzył o barierę wokół ostatniego zakrętu. Uszkodzenia skrzydła, nosa oraz zawieszenia unieruchomiły jego AMR26, co w rezultacie wymusiło interwencję samochodu bezpieczeństwa, a samej rywalizacji dodało dramaturgii.
Jak przyznał Stroll, powtarzające się w tym roku problemy Hondy z hamowaniem silnikiem były kluczowe dla jego incydentu z Grand Prix Monako. W pierwszym treningu na dohamowaniu za tunelem z podobnym zjawiskiem musiał zmierzyć się Fernando Alonso, który stracił kontrolę nad AMR26 i uderzył prawą stroną o barierę.
Kanadyjczyk zapytany, czy rozpadająca się nawierzchnia przed ostatnim zakrętem mogła pozbawić go przyczepności, dodał:
Lance Stroll ujawnił, że problemy z hamowaniem silnikiem były przyczyną jego wypadku w Grand Prix Monako.
Kanadyjczyk na 56. okrążeniu wyścigu w Monte Carlo uderzył o barierę wokół ostatniego zakrętu. Uszkodzenia skrzydła, nosa oraz zawieszenia unieruchomiły jego AMR26, co w rezultacie wymusiło interwencję samochodu bezpieczeństwa, a samej rywalizacji dodało dramaturgii.
Jak przyznał Stroll, powtarzające się w tym roku problemy Hondy z hamowaniem silnikiem były kluczowe dla jego incydentu z Grand Prix Monako. W pierwszym treningu na dohamowaniu za tunelem z podobnym zjawiskiem musiał zmierzyć się Fernando Alonso, który stracił kontrolę nad AMR26 i uderzył prawą stroną o barierę.
Zbliżaliśmy się do końca wyścigu i wtedy nasilił się problem hamowania silnikiem, z którym musiałem mierzyć się od startu- powiedział Lance Stroll.
Cały sezon mamy z tym kłopot. W niektórych zakrętach auto jest wręcz popychane, a w niektórych spowalniane. Musimy borykać się z nieprzewidywalnym zachowaniem. W tym konkretnym miejscu zostałem popchnięty w barierę. Wyglądało to tak, jakbym pozostawił przepustnicę otwartą w połowie.
Kanadyjczyk zapytany, czy rozpadająca się nawierzchnia przed ostatnim zakrętem mogła pozbawić go przyczepności, dodał:
Nie wydaje mi się, by było to moim problemem. Po prostu silnik popchnął mnie w kierunku bariery, tak, jakby pedał gazu utknął w podłodze.
Mateusz Szymkiewicz