Stewart: Cosworth raczej nie wróci do Formuły 1

"To byli wspaniali ludzie i niezwykle przedsiębiorstwo"
10.11.0715:42
Mariusz Karolak
2503wyświetlenia

Jackie Stewart uważa, że firma Cosworth raczej nie zaangażuje się ponownie w mistrzostwa świata Formuły 1 w roli dostawcy jednostek napędowych do bolidów.

Stewart wygrał trzykrotnie mistrzostwa F1, zawsze prowadząc bolid napędzany słynnym silnikiem Cosworth DFV. Ostatnio powiedział jednak, że z położonego w angielskim Northamptonshire przedsiębiorstwa odeszły kluczowe osoby na przestrzeni ostatniego sezonu, a więc firma ta raczej nie zamierza wracać do F1.

Cosworth był ostatnim niezależnym producentem silników w F1, który rozstał się z tym sportem po sezonie 2006, kiedy zespoły Williams i Scuderia Toro Rosso zdecydowały się na korzystanie z innych silników, odpowiednio Toyoty i Ferrari.

To prawda, że firmy przychodzą i odchodzą, ale zawsze pozostanie pewien niesmak, że przedsiębiorstwo takie jak Cosworth, które wniosło do Formuły 1 tak wiele, nie mogło pozostać w tym sporcie. - powiedział 68-letni Stewart gazecie Evening Telegraph. Mająca w przeszłości ścisłe związki z Fordem firma Cosworth w końcówce lat 90. zeszłego stulecia zaopatrywała w swoje silniki zespół Stewart, który zapewnił jej ostatnie zwycięstwo w F1 podczas deszczowego Grand Prix Europy w 1999 roku.

Słynny Szkot jest zdania, że Cosworth, który został sprzedany współwłaścicielom serii Champ Car - Geraldowi Forsythe'owi i Kevinowi Kalkhovenowi, gdy Ford pozbywał się zespołu Jaguara w 2004 roku, nie powróci już do Formuły 1. Nie jest już możliwe, aby ta firma tu powróciła, a najbardziej szkoda mi tego, że tak wielu dobrych ludzi już odeszło. Jestem wielkim, naprawdę wielkim fanem Coswortha. Wygrałem 25 z 27 wyścigów Grand Prix F1 dzięki silnikom Cosworth. To byli wspaniali ludzie i niezwykle przedsiębiorstwo.

Źródło: GrandPrixMagazine.com

KOMENTARZE

6
Tomos
11.11.2007 09:51
a może Cosworth mógłby dostarczać silniki dla Prodrive, jeśli zespół sam zbudował by bolid.Kilku projektantów z doświadczeniem na razie nie pracuje w żadnym innym teamie.
ICEman
10.11.2007 08:31
Coswortha dobiło zamrożenie silników
TobaccoBoy
10.11.2007 05:47
gnt3c, w tym, rzecz, iz byli baardzo zdolni (ich V8 był najmocniejszy w 2006), ale nie mieli od 2004 2 rzeczy: - wsparcia wielkiego koncernu (a jak wiemy rozwój technologiczny kosztuje i to nie mało) - marki, która przyciągałaby sponsorów (Williams nie podpisał umowy z Toyotą, bo chciał lepszych silników, tylko, by AT&T, Lenovo i inni podpisali z nim kontrakt, a Cosworth dla nich nic nie znaczył). W tym jest właśnie cały pies pogrzebany, F1 to biznes i niektóre rzeczy nie muszą być przyjemne, ale skuteczne....
gnt3c
10.11.2007 04:52
jakby byli dostatecznie zdolni TobaccoBoy...to by nie byli już mali...widocznie musieli być mniej zdolni (nie umniejszam ich sukcesów w silnikach v8...) od tych co są teraz duzi...faktem jest jednak tak jak mowisz ze jak juz sie z tego wyjdzie to niesposób wrocic...
Sławek56
10.11.2007 04:52
Wielka szkoda! Ich największe sukcesy wiązane są właśnie z silnikami V8!!! Byli w tym doskonali.
TobaccoBoy
10.11.2007 02:56
Prawda jest taka, iż w takim sporcie jak F1 przez wyścig technologiczny najwięcej tracą mali, ale zdolni. Nawet bez zamrożenia rozwoju silników nie mieliby kontraktu, bo nikt z nimi nawet nie negocjował. Ale nie myślmy, iż Cosworth w ogóle zniknął - jest w CCWS, w Le Mans (niektóre zespoły), młodsze formuły, tunerowanie jednostek dla samochodów turystycznych czy GT to też jakiś sposób na istnienie w branży, bo w zasadzie po 2004 - gdy Ford sprzedał swój klejnot -0 klamka zapadła...