Honda zaproponowała Williamsowi współpracę?

Według Blicka, stajnia z Grove ma być alternatywą dla koncernu po rozstaniu z McLarenem
19.06.1720:02
Mateusz Szymkiewicz
2780wyświetlenia


Według doniesień szwajcarskiej gazety Blick, Honda mogła zaproponować ekipie Williams współpracę już od 2018 roku.

Japoński producent aktualnie dostarcza swoje układy napędowe McLarenowi, lecz pakiet przygotowany na tegoroczne zmagania prezentuje bardzo wysoki poziom zawodności, a także niskie osiągi. Z tego powodu coraz głośniej się mówi, jakoby stajnia z Woking była zdecydowana na rozwiązanie wieloletniej umowy z Hondą, podejmując się jednocześnie rozmów z Mercedesem.

W tej sytuacji jedynym klientem koncernu z Tokio pozostałby Sauber, który jednak docelowo ma być zespołem numer dwa. Według Blicka, alternatywą dla McLarena mógłby być Williams, który od czterech lat korzysta z jednostek Mercedesa i rzekomo dysponuje umową do 2020 roku.

Najważniejsze pytanie jest takie, czy Srebrne Strzały naprawdę chcą mieć tak niebezpiecznego rywala jak McLaren. Z kolei dla Saubera nie ma znaczenia, czy pozostaną w przyszłym roku zespołem numer dwa Hondy - podaje Roger Benoit, korespondent Blicka.

KOMENTARZE

12
marios76
21.06.2017 05:14
@rno2 Jasne, masz rację... ale Honda nie chce w zamian Lowe... Bardziej miałem na myśli udaną współpracę Williamsa z Mercedesem; mają wbrew pozorom jasną i dość dla nich pewna sytuacje. Williams ma silniki Mercedesa za parę milionów- tu nie jest potrzebna oszczędność, chyba że Honda zaproponuje im kilkadziesiąt milionów za testowanie ich gówna :)
MairJ23
20.06.2017 09:27
@dejacek mysle ze to jedyna opcja dla Hondy - potrzebuja drugiego zespolu co pozwoli im zrozumiec silnik lepiej i beda mieli 2 razy wiecej danych do analizy.... ale jak widac po Renault i Mercedesie i Ferrari to tylko tak mozna cos ugrac z tak skomplikowanymi jednostkami napedowymi jakie teraz mamy. Musisz miec okazje popracowac nad calym pakietem a nie tylko silnikiem - to jak widac nigdzie cie nie zabierze tak jak nie zabralo w sumie Renault. Mysle ze niebawem moze byc Sauber na sprzedaz - wiec albo Chinski inwestor jak dzisiaj czytalismy alebo wlasnei Honda. Pytanie tylko czy rada nadzorcza Hondy wyrazi na to zgode.
dejacek
20.06.2017 08:43
skończy się pewnie tym że Honda kupi Williamsa albo np Force India i utworzy własny zespół. Jeżeli wpakują w projekt odpowiednią kasę to i sukcesy z czasem przyjdą
mcracer1993
20.06.2017 03:21
@sneer Niech będzie duopol. W każdym razie chciałbym powrotu rywalizacji z 2012 roku. A tak albo mamy dominację albo walkę dwóch zespołów. Co do tego drugiego brzmi ciekawie ale ja bym wolał jeszcze innych kierowców walczących "o coś".
sneer
20.06.2017 07:56
@mcracer1993, Jak już używasz terminologii ekonomicznej to rób to poprawnie: nie ma stereopolu, jest duopol.
Anderis
20.06.2017 07:43
@KamBrillant - to nie wina Coswortha, że w 2011 Williams stworzył bolid z błędem konstrukcyjnym, zresztą wtedy były zamrożone silniki, więc Cosworth nie mógł ot tak przestać być silnikiem zapewniającym możliwość solidnego punktowania z roku na rok.
KamBrillant
20.06.2017 07:25
@adamo342 tylko w 2010 roku. W innych przypadkach...... Przypomnę dorobki punktowe z sezonów 2006 i 2011. 2006 - 11 pkt 2011 - 5 pkt. To nie wymaga komentarza
rno2
20.06.2017 06:32
@marios76 Williams oddał Bottasa Mercedesowi za Paddy'ego Lowe'a. Ale dla mnie ten scenariusz jest mało rzeczywisty. Nawet jeśli Mercedes powiedział ,,ok, możemy dać silniki McLarenowi, ale nie jesteśmy w stanie obsłużyć jednego z pozostałych klientów", to i tak Williams dysponuje ważnym kontraktem na silniki, więc sami musieliby podjąć taką radykalną decyzję... O ile w przypadku oddania Bottasa Williams w zamian dostał dobrego dyrektora i zapewne zniżki na jednostki napędowe od Merca, to kto i w jaki sposób zrekompensowałby im przejście na silniki Hondy? Akurat dzięki Strollowi zespół ma kasę, więc co mogłoby wchodzić w grę? Dla mnie Honda w obecnej generacji silników jest skończona. Nawet jeśli uporają się z niezawodnością i podgonią rozwój, to i tak będą 3 lata do tyłu w stosunku do pozostałych producentów. Jakiekolwiek dobrowolne bratanie się z Hondą powinno być brane pod uwagę dopiero na sezon 2021, kiedy ma zadebiutować nowa generacja silników (o ile w ogóle do tego czasu Honda nie zrezygnuje z F1)...
marios76
19.06.2017 09:16
Ha ha! Williams nie po to oddał Bottasa Mercedesowi, by stracić ich silniki :) Honda niech sobie jaj nie robi po pierwsze Williams 3 lat z taki złomem nie przetrzyma, po drugie Stroll będzie miał okrążenie straty na samym PP :)
adamo342
19.06.2017 08:29
KamBrillant-Ale Cosworth przynajmniej gwarantował walkę o punkty a Honda ma problem z przejechaniem całego wyścigu
KamBrillant
19.06.2017 08:13
No cóż to że Honda robi kiepskie silniki (obecnie) to wiadomo. Ale nikt nie powiedział że tak zawsze będzie. Więc może to im wyjść na dobre. Lepiej jeździć na silniku Hondy niż dostać technicznego Bubla od Coswortha.
mcracer1993
19.06.2017 07:50
Przykro mi bardzo ale ja chcę prawdziwej rywalizacji w F1, a nie stereopolu w postaci Merca i Ferrari. Także jakby doszedł 3 rywal, czyli McLaren to byłbym zadowolony. Bruce McLaren też byłby szczęśliwy i Ayrton Senna również. A jakby Red Bull poprawił bolid plus Renatka miała lepszą jednostkę to byłbym już naprawdę szczęśliwy. Jednocześnie wrócilibyśmy do 2012 roku, gdzie wyścigi wygrywało wielu kierowców (nawet Crashtor Maldonado), a miejsca na podium to zajmowali nawet dwaj kierowcy Saubera (oni jednak mieli wtedy dobry bolid). Natomiast co do współpracy Williamsa z Hondą - na pewno nie wrócą lata 80-te, gdzie Williams z silnikami V12 (nie wiem czy jeszcze były takie silniki) zdobywał mistrzowskie tytuły. Natomiast Pani Claire Williams musi tą współpracę z Hondą zablokować i pozostać przy Mercedesie (co jest nierealne przy współpracy McLarena z Mercedesem) albo przejść na jednostki Renault (już po raz trzeci) - ja to tak widzę. Zresztą jeśli ktoś chce wejść z Japończyków do Williamsa to w tej sytuacji może być tylko i wyłącznie Toyota. Ale to też nie jest realne, bo nie ma ich od 2009 roku, kiedy Toyota w ogóle wycofała się z F1, a i oni w ogóle nie planują powrotu tylko wolą się skupić nad upragnionym zwycięstwem w 24h Le Mans.