Grand Prix Hiszpanii utrzyma się w kalendarzu F1?

Władze toru w Montmelo negocjują roczny kontrakt. Lokalne władze deklarują pomoc finansową.
26.07.1913:43
Nataniel Piórkowski
949wyświetlenia


Grand Prix Hiszpanii może pozostać w kalendarzu F1 na sezon 2020.

Początkowo sugerowano, że wyścig w Barcelonie znajduje się w najgorszej sytuacji spośród rund, które nie dysponują umową z Liberty Media. Tor w Montmelo nie dysponował wsparciem znaczącego sponsora a lokalne władze nie chciały przekazać funduszy na pokrycie opłaty licencyjnej.

Magazyn Autosport ustalił jednak, że władze obiektu prowadzą zaawansowane rozmowy z właścicielem praw komercyjnych w celu popisania rocznego kontraktu.

Realizacja takiego scenariusza pozwoliłaby promotorowi na zyskanie czasu w negocjacjach nad nową, długoterminową umową. Dodatkowo rząd Katalonii zaoferował, że w całości pokryje należność na rzecz Liberty Media za sezon 2020.

Niepewny jest termin, w którym miałoby się odbyć przyszłoroczne Grand Prix Hiszpanii. Pierwotnie sugerowano, że pierwszy europejski wyścig sezonu rozegrany zostanie 10 maja na torze Zandvoort.

Obiekt musi zostać jednak przebudowany i dostosowany do standardów F1. Spekulowano, że eliminacja może zostać przesunięta na dalszą część sezonu, co dałoby Barcelonie szansę na utrzymanie tradycyjnego terminu w połowie maja.

Inny scenariusz zakłada ulokowanie GP Holandii w terminie 3 maja i przesunięcie GP Hiszpanii na dalszy etap sezonu. Rozwiązaniu takiemu sprzeciwiają się jednak organizatorzy wyścigu w Barcelonie.

Dyrektor toru - Vicenc Aguilera, powiedział: Wrzesień nam nie odpowiada. Byłby dla nas zupełnie nie do zaakceptowania, bo wtedy często panuje tu deszczowa pogoda. To byłoby szalone posuniecie. Doprowadziłoby do dużego bałaganu i okazałoby się katastrofą. Dlaczego mielibyśmy za nią płacić? Lipiec jest zbyt gorący. To musi być maj. Nie będę jednak wypowiadał się na temat dat, dopóki nie będziemy mieć umowy.