Auto Action: F1 rozmawia z Red Bullem o sprzedaży Racing Bulls
Austriacki koncern ma jednak stawiać zaporowe warunki potencjalnemu nabywcy.
21.05.2619:56
114wyświetlenia
Embed from Getty Images
Magazyn Auto Action informuje, że władze Formuły 1 podjęły rozmowy z koncernem Red Bulla w kwestii sprzedaży drugiego zespołu Racing Bulls.
Austriacki koncern od dwudziestu lat jest w posiadaniu dwóch ekip, co stale budzi kontrowersje w padoku. Głównym krytykiem większych wpływów Red Bulla jest Zak Brown z McLarena, który zwraca uwagę na możliwość ingerencji w wydarzenia na torze czy wymianę personelu z pominięciem zakazów konkurencji lub limitów budżetowych.
Rację Amerykaninowi przyznają władze Formuły 1 oraz FIA, które są gotowe wypracować rozwiązania uniemożliwiające zaangażowanie podmiotowi w więcej niż jeden zespół. Dyskusja nabrała temperatury w ostatnich tygodniach w związku ze spekulacjami, iż do inwestycji w Alpine szykuje się Mercedes, chcący wypracować podobny model jaki stosuje Red Bull.
Wprowadzenie konkretnych zapisów uniemożliwia jednak sytuacja, w której austriacki producent napojów energetycznych pozostanie w posiadaniu dwóch ekip. Według ustaleń Auto Action, władze Formuły 1 podjęły rozmowy w tej sprawie, chcąc przekonać Red Bulla do sprzedaży drugiej ekipy - Racing Bulls.
Publikacja informuje, że koncern wyraził gotowość do sprzedaży stajni z Faenzy, pod warunkiem, iż potencjalny nabywca spełni szereg zaporowych warunków. Red Bull ma oczekiwać utrzymania dostaw jednostek napędowych oraz technologii, a także wieloletniego prawa do obsady jednego kokpitu swoimi juniorami. Z kolei samo Racing Bulls ma być wyceniane przez austriackiego giganta na dwa miliardy dolarów.
Zrozumiałe, iż Formuła 1 będzie gotowa pośredniczyć w rozmowach między Red Bullem a potencjalnymi nabywcami. W ostatnich tygodniach w kontekście przejęcia Racing Bulls wymieniano chińskiego producenta samochodów BYD.
Magazyn Auto Action informuje, że władze Formuły 1 podjęły rozmowy z koncernem Red Bulla w kwestii sprzedaży drugiego zespołu Racing Bulls.
Austriacki koncern od dwudziestu lat jest w posiadaniu dwóch ekip, co stale budzi kontrowersje w padoku. Głównym krytykiem większych wpływów Red Bulla jest Zak Brown z McLarena, który zwraca uwagę na możliwość ingerencji w wydarzenia na torze czy wymianę personelu z pominięciem zakazów konkurencji lub limitów budżetowych.
Rację Amerykaninowi przyznają władze Formuły 1 oraz FIA, które są gotowe wypracować rozwiązania uniemożliwiające zaangażowanie podmiotowi w więcej niż jeden zespół. Dyskusja nabrała temperatury w ostatnich tygodniach w związku ze spekulacjami, iż do inwestycji w Alpine szykuje się Mercedes, chcący wypracować podobny model jaki stosuje Red Bull.
Wprowadzenie konkretnych zapisów uniemożliwia jednak sytuacja, w której austriacki producent napojów energetycznych pozostanie w posiadaniu dwóch ekip. Według ustaleń Auto Action, władze Formuły 1 podjęły rozmowy w tej sprawie, chcąc przekonać Red Bulla do sprzedaży drugiej ekipy - Racing Bulls.
Publikacja informuje, że koncern wyraził gotowość do sprzedaży stajni z Faenzy, pod warunkiem, iż potencjalny nabywca spełni szereg zaporowych warunków. Red Bull ma oczekiwać utrzymania dostaw jednostek napędowych oraz technologii, a także wieloletniego prawa do obsady jednego kokpitu swoimi juniorami. Z kolei samo Racing Bulls ma być wyceniane przez austriackiego giganta na dwa miliardy dolarów.
Zrozumiałe, iż Formuła 1 będzie gotowa pośredniczyć w rozmowach między Red Bullem a potencjalnymi nabywcami. W ostatnich tygodniach w kontekście przejęcia Racing Bulls wymieniano chińskiego producenta samochodów BYD.
Mateusz Szymkiewicz