Kolizja Pereza i Gasly'ego uznana za incydent wyścigowy

Sędziowie orzekli, że obaj kierowcy ponoszą częściową winę za doprowadzenie do kontaktu.
13.10.1912:26
Nataniel Piórkowski
521wyświetlenia
Embed from Getty Images

Kolizja Pierre'a Gasly'ego i Sergio Pereza, do której doszło na ostatnim okrążeniu wyścigu w Japonii, została uznana za incydent wyścigowy.

Po przeanalizowaniu materiałów wideo oraz wysłuchaniu stanowisk Francuza i Meksykanina, sędziowie orzekli, że obaj kierowcy ponoszą częściową winę za incydent.

Sędziowie argumentują: Obaj kierowcy przyczynili się do kontaktu. Bolid #11, który znajdował się nieznacznie z przodu, po zewnętrznej stronie toru, zaczął zawężać linię jazdy w kierunku wierzchołka drugiego zakrętu, podczas gdy bolid #10 jadący po wewnętrznej toru, prawdopodobnie niewidoczny w pełni dla kierowcy bolidu #11, nie obrał w wierzchołku tak ciasnej linii jak było to możliwe. Nie można uznać, aby którykolwiek z kierowców był w pełni winny incydentu.

Tuż po wyścigu Perez stwierdził: Ten kontakt był zupełnie niepotrzebny. Jechałem z przodu, zostawiłem mu wystarczająco dużo miejsca. Nie musiał nawet najeżdżać na krawężnik. Byłem z przodu, miałem świeże opony, to było ostatnie okrążenie. To co zrobił było po prostu bardzo głupie. Takie jest moje zdanie.

Gasly wyjaśniał: Wiedziałem, że mam obok siebie Sergio. Oczekiwałem, że zostawi mi troch więcej miejsca, ale jak już powiedziałem, nie chcę go za nic winić. Najpierw muszę zobaczyć ten incydent.