Helmut Marko nie wyklucza powrotu Ricciardo do Red Bulla

Button z kolei uważa przejście Australijczyka do McLarena za kluczowe dla jego dalszej kariery.
25.08.2018:20
Maciej Wróbel
1397wyświetlenia
Embed from Getty Images

Doradca Red Bull Racing, dr Helmut Marko, nie wykluczył jednoznacznie ewentualnego powrotu Daniela Ricciardo do stajni z Milton Keynes.

Daniel Ricciardo z końcem sezonu 2018 niespodziewanie opuścił zespół Red Bulla, by przejść do Renault. Brak wyraźnych postępów ekipy francuskiego producenta skłonił jednak Australijczyka do podpisania kontraktu z McLarenem na rok 2021 jeszcze przed startem sezonu 2020.

Następcy Ricciardo w Red Bullu, Pierre Gasly oraz Alexander Albon, mają lub mieli natomiast spore problemy z osiągnięciem optymalnej formy i zniwelowaniem straty dzielącej ich od Maxa Verstappena. Helmut Marko zapytany przez motorsport-total.com o to, czy Ricciardo spisywałby się lepiej od Albona w sezonie 2020, odparł: Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ brakuje faktów.

Zajmujemy drugie miejsce w klasyfikacji konstruktorów z Albonem i bylibyśmy na tym samym miejscu również z Ricciardo - dodał Marko, który jednocześnie stwierdził, że Ricciardo prawdopodobnie zdobyłby do tej pory więcej punktów od Taja.

Wspominając czasy, gdy Verstappen i Ricciardo ścigali się razem w Red Bullu, Austriak przyznał, że zespół wówczas dysponował dwoma zawodnikami na tym samym poziomie. Mieliśmy dwóch równorzędnych kierowców. Z Ricciardo mieliśmy większy ubaw, ale on chciał pójść własną ścieżką. Wciąż jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. 77-latek zapytany o ewentualny powrót Australijczyka do Red Bulla odparł natomiast: Zawsze znajdzie się jakiś sposób. Muszą jednak istnieć sprzyjające ku temu okoliczności.

Mistrz świata z 2009 roku, Jenson Button, uważa z kolei, że przyszłoroczny transfer Ricciardo do McLarena będzie swoistym być albo nie być dla kariery 31-latka. Jest ciągle młody, ale w pewnym momencie trzeba zacząć kierować się ku zespołowi, który może zapewnić ci walkę o zwycięstwa i być może o mistrzowski tytuł. McLaren z silnikiem Mercedesa z tyłu powinien być bardzo konkurencyjny - stwierdził Brytyjczyk.