Masi: F1 postawiła wielki krok naprzód w dostępie do informacji

Zdaniem Australijczyka postęp w realizacji transmisji sprawia, iż rośnie dramaturgia wyścigów.
29.10.2107:24
Nataniel Piórkowski
649wyświetlenia
Embed from Getty Images

Dyrektor wyścigów F1 z ramienia FIA - Michael Masi, uważa, że rozmowy radiowe kierowców i zespołów mogą wydawać się obecnie bardziej dramatyczne ze względu na skalę ich dostępności w przekazie telewizyjnym.

W trakcie wyścigu o Grand Prix Stanów Zjednoczonych realizator transmisji zdecydował się na wyemitowanie wymiany zdań pomiędzy dyrektorem sportowym Alpine - Alanem Permane a Masim. Brytyjczyk kwestionował w jej trakcie ocenę sędziów w sprawie incydentu do którego doszło pomiędzy Fernando Alonso a Kimim Raikkonenem.

Pytany o to, czy nieco sarkastyczny ton Permane stanowił dla niego przekroczenie pewnej granicy w komunikacji pomiędzy zespołem a FIA, Masi odparł: Nie. Muszę mieć dobre relacje ze wszystkimi dyrektorami sportowymi. Każdy z nich walczy o własną sprawę. Można się tego po nich spodziewać.

Zapytany o to, dlaczego narzekania i skargi kierowców są obecnie bardziej dostrzegalne niż jeszcze dekadę temu, Australijczyk tłumaczył: Spójrzmy, gdzie Formuła 1 była 15 lat temu, a gdzie jest obecnie. Weźmy pod uwagę poziom dostępu do transmisji i sposobu, w jaki jest ona obecnie realizowana. Mamy obraz, zapis komunikacji radiowej, różne ujęcia kamer i tego typu rzeczy. To wszystko ma znaczenie.

Nie mam żadnych wątpliwości, że dostępność informacji, z których część ma właśnie taki dramatyczny charakter, jest obecnie znacznie szersza niż 15 lat temu. Oglądając podsumowania najważniejszych momentów, które są pokazywane w transmisjach przez cały weekend i porównując je ze starymi nagraniami z kamer pokładowych, czujesz efekt «Wow!».

Myślę, że taka dostępność sportu jest czymś normalnym w dzisiejszych czasach. Nie tylko zresztą w naszej dyscyplinie. Jesteśmy na początku tej drogi, otwieramy kolejne możliwości. Doskonale rozumiemy, że fani chcą słyszeć więcej i lepiej wszystko rozumieć.