Horner: Nowa umowa pozwoliła Perezowi rozwinąć skrzydła

Szef Red Bulla przyznał, że szybkie porozumienie było kluczowe dla przebiegu mistrzostw.
30.11.2115:34
Mateusz Szymkiewicz
1005wyświetlenia
Embed from Getty Images

Christian Horner przyznał, że szybkie przedłużenie umowy z Sergio Perezem na sezon 2022 było kluczowe dla tegorocznych mistrzostw.

Meksykanin został w tym roku kierowcą Red Bulla, by wspierać Maksa Verstappena w walce z Lewisem Hamiltonem. Aktualnie Holender jest liderem klasyfikacji, natomiast Perez zajmuje czwarte miejsce ze stratą trzynastu punktów do kolejnego Valtteriego Bottasa. Z kolei wśród konstruktorów Red Bull traci do Mercedesa zaledwie pięć oczek.

Perez rozpoczynając współpracę ze stajnią z Milton Keynes podpisał zaledwie roczny kontrakt, lecz już po letniej przerwie doczekał się przedłużenia na sezon 2022. Zdaniem szefa Red Bulla, tak szybkie zabezpieczenie przyszłości 31-latka było kluczowe dla jego formy. Usiedliśmy do rozmów w trakcie letniej przerwy i zdaliśmy sobie sprawę, że możemy liczyć na lepszego Checo, jeżeli zapewnimy mu przyszłość. W drugiej połowie mistrzostw utwierdził nas w tym przekonaniu. Checo stał się dużo lepszym kierowcą - powiedział Christian Horner dla Auto Motor und Sport.

Brytyjczyk dodał, że docenia Pereza za rywalizację w czołówce mimo zmagania się z tymi samymi problemami, jakie mieli Pierre Gasly oraz Alexander Albon. Max za każdym razem jest górą w wolnych oraz średnich zakrętach. Czasem w jednym wirażu potrafi zbudować przewagę na poziomie dwóch dziesiątych. Nasz bolid zawsze charakteryzował się nerwowym tyłem na dohamowaniach, jednakże Max nie ma z tym problemu. U innych już tak nie jest, tracą pewnośc siebie. Być może Max nawet nie zwraca na to uwagi i po prostu prowadzi samochód.

Opinię o stylu jazdy Verstappena potwierdza konsultant Red Bulla - Helmut Marko. Max jest szybki w każdym bolidzie. Możemy go wsadzić do czego chcemy i znajdzie się na limicie już na drugim okrążeniu. Z kolei Perez przy zmianie ustawień potrzebuje nieco więcej czasu na adaptację - zakończył 78-latek.