O'Ward: Wymagania do superlicencji są absurdalne

Meksykanin związany z McLarenem celuje w debiut w Formule 1.
19.01.2210:12
Mateusz Szymkiewicz
1913wyświetlenia
Embed from Getty Images

Patricio O'Ward uważa, że wymagania do superlicencji dla kierowców z IndyCar są absurdalne.

Meksykanin reprezentuje barwy McLarena w amerykańskiej serii i w nagrodę za zwycięstwa w minionym sezonie otrzymał zaproszenie na testy F1 w Abu Zabi. 22-latek po zakończeniu jazd otwarcie zadeklarował, że jego celem jest debiut na torach Grand Prix, jednakże na przeszkodzie mogą mu stanąć wymagania związane z uzyskaniem superlicencji.

Każdy kierowca chcąc uzyskać prawo do startów w Formule 1 musi skompletować czterdzieści punktów za sukcesy w innych seriach. Aktualnie O'Ward ma ich na swoim koncie trzydzieści za odpowiednio czwarte i trzecie miejsca w dwóch poprzednich sezonach IndyCar.

Nie mam pojęcia jak działają te zasady. To absurdalne dla kogoś, kto w IndyCar był już czwarty i trzeci, a mimo to wciąż nie ma podstaw do ubiegania się o superlicencję. Wydaje mi się, że wielu kierowców zgodzi się ze mną. Czwarta pozycja daje ci dziesięć punktów, a trzecia dwadzieścia, podczas gdy ja potrzebuję czterdzieści. Póki co nie przejmuję się tym. Po prostu spróbuję powiększyć dorobek w nowym roku - powiedział Patricio O'Ward.

Kto wie, może w przyszłości Formuła 1 będzie moją opcją. Oczywiście, jeżeli pojawi się szansa, to zdecyduję się z niej skorzystać. Każdy kierowca zrobiłby to będąc w takim położeniu. Mówimy o Formule 1. Byłem przekonany, że samochody IndyCar są szybkie, ale to było szaleństwo. Spodziewałem się, że to będzie duże przeżycie, ale moje przypuszczenia dotyczące F1 zostały pomnożone razy dziesięć.