Michael Masi definitywnie opuścił struktury FIA

44-latek opublikował dziś obszerne oświadczenie w tej sprawie.
14.07.2216:17
Maciej Wróbel
1423wyświetlenia
Embed from Getty Images

Michael Masi przyznał, że praca dla FIA jako dyrektor wyścigowy Formuły 1, jak również na poprzednich stanowiskach były dla niego przyjemnością i zaszczytem.

44-letni Masi przejął rolę dyrektora wyścigów F1 po Charliem Whitingu, który zmarł w Melbourne, tuż przed startem sezonu 2019. Australijczyk pełnił tę funkcję przez trzy pełne sezony, aż do ubiegłorocznego Grand Prix Abu Zabi. Kontrowersyjne zakończenie tamtego wyścigu było główną przyczyną utraty stanowiska przez Masiego w lutym bieżącego roku.

W kwietniu Masi powrócił do ojczyzny, pozostając jednak zatrudnionym w FIA. W ten wtorek FIA oficjalnie potwierdziła zakończenie współpracy z Australijczykiem.

Reprezentowanie FIA jako dyrektor sportowy ds. bolidów jednomiejscowych oraz dyrektor wyścigu Formuły 1 i delegat ds. bezpieczeństwa od czasu niespodziewanej i tragicznej śmierci Charliego w Melbourne w 2019 roku było prawdziwym zaszczytem i przyjemnością - powiedział Masi w oświadczeniu przekazanym Autosportowi.

Po pracy nad wieloma różnymi projektami na całym świecie wraz z federacją oraz klubami członkowskimi przez ponad dekadę przed moją nominacją, podjąłem teraz decyzję o opuszczeniu organizacji i powrocie do Australii, by móc być bliżej mojej rodziny i przyjaciół.

Jestem dumny z tego, że mogłem pracować przez wiele lat z różnymi klubami członkowskimi FIA, Formula 1 Group, zawodnikami, promotorami i zarządcami torów, a także moimi kolegami i zespołem wewnątrz FIA. Zawsze będę cenić sobie te relacje i przyjaźnie na całe życie, które nawiązałem podczas tej podróży.

Masi ujawnił również, że jego awans na stanowisko dyrektora wyścigu F1 nastąpił dużo wcześniej, niż było to planowane. Jestem dozgonnie wdzięczny Herbiemu Blashowi i Charliemu Whitingowi za uznanie mnie za swojego przyszłego następcę jeszcze w 2018 roku w roli, na pełnienie której nie mogłem się doczekać i za to, że mogłem obserwować i uczyć się od Charliego przez wiele lat do czasu jego nagłej śmierci.

Przekazuję również moje szczere uznanie za wsparcie i poradnictwo podczas mojej kadencji dla byłego prezydenta FIA, Jeana Todta, Stefano Domenicalego oraz mojego oddanego zespołu ds. bolidów jednomiejscowych.

Kieruję również słowa uznania dla dziesiątek tysięcy oddanych wolontariuszy i oficjeli, którzy pozwalają na to, by motorsport mógł działać każdego dnia na całym świecie, ponieważ bezpieczeństwo zawodników i urzędników zawsze było moim najwyższym priorytetem.

Dziękuję też prezydentowi FIA, Mohammedowi Ben Sulayemowi i jego zespołowi za ich osobiste wsparcie od momentu ich powołania i życzę im wszystkiego najlepszego w przyszłości. Osobiste wsparcie mojej rodziny, przyjaciół i współpracowników z całego świata w trakcie tej podróży i - w szczególności - w ostatnich kilku miesiącach można jedynie określić jako przytłaczające i coś, za co już zawsze będę wdzięczny.