Alonso: Ferrari zawsze wyskoczy z dziwną strategią

Hiszpan dodał także, że jego komentarz po kraksie z Hamiltonem był przejawem frustracji.
28.08.2219:27
Nataniel Piórkowski
4175wyświetlenia


Fernando Alonso przyznał, że był zdziwiony, gdy pod koniec wyścigu ujrzał przed sobą Charlesa Leclerca, opuszczającego aleję serwisową po dodatkowym pit stopie.

Team z Maranello wyposażał Monakijczyka w miękkie opony, aby ten podjął próbę odebrania Maxowi Verstappenowi bonusowego punktu za najszybsze okrążenie.

Z uwagi na konieczność walki z Alonso Leclerc nie zrealizował tego planu a dodatkowo przekroczył dopuszczalną prędkość w pit-lane i ze względu na 5-sekundową karę czasową spadł z piątego na szóste miejsce.

Alonso, który skorzystał na wpadce Scuderii, przyznał: Byłem zaskoczony. Wygląda na to, że Ferrari zawsze wyskoczy z dziwną strategię. To była jedna z nich!.

Duży wpływ na występ Alonso w GP Belgii miała kraksa z pierwszego okrążenia. Oportunistyczny manewr Lewisa Hamiltona zakończył się wstrzeleniem bolidu Mercedesa w powietrze.

Oczywiście Lewis przyjrzał się już nagraniom i wziął na siebie odpowiedzialność za to, co się stało. To bardzo miłe z jego strony. Cóż, to typowy incydent z pierwszego okrążenia. Nie mam tu zbyt wiele do powiedzenia. Sędziowie także nie mieli.

Tego typu rzeczy po prostu się zdarzają - zwłaszcza w tym zakręcie. W 2014 mieliśmy tutaj podobny incydent z udziałem Lewisa i Rosberga. To trudny wiraż.

Wiadomo, że przez chwilę byłem sfrustrowany - potwierdził Alonso, nawiązując do komunikatu radiowego, w którym nazwał Hamiltona idiotą. Gdy ruszam z pierwszego lub drugiego rzędu lub gdy walczymy o miejsce na podium, zawsze musi się coś wydarzyć.

Na szczęście mam bardzo mocny bolid, nie doszło do żadnych poważnych uszkodzeń i mogłem kontynuować jazdę. Lewis nie miał aż tyle szczęścia i musiał się wycofać.