Williams FW45 wyjechał na tor Silverstone

Uwagę zwracają odważnie wyprofilowane sekcje boczne oraz elementy podłogi.
13.02.2317:19
Nataniel Piórkowski
1678wyświetlenia


Williams FW45 pokonał pierwsze kilometry na torze Silverstone.

Podczas ubiegłotygodniowej prezentacji, ekipa skoncentrowała się głownie na ujawnieniu barw oraz ogłoszeniu współpracy z nowym partnerem - firmą Gulf Oil.

Już wtedy szef działu osiągów bolidu - Dave Robson, dał jasno do zrozumienia, że konstrukcja zaprojektowana na sezon 2023 będzie ewolucją ubiegłorocznego FW44, jednak łatwo będzie w niej dostrzec znaczące różnice.

Widać je między innymi w znacznie bardziej agresywnym wyprofilowaniu sekcji bocznych oraz elementów podłogi.

Pod względem całej filozofii, możemy mówić o ewolucji. Zmiany są widoczne, wszyscy je dostrzeżecie. Oczywiście jednak zmiany w regulacjach w obszarze podłogi doprowadziły do wprowadzenia niektórych z rozwiązań.

Druga kwestia jest dość oczywista i dotyczy zmian w sekcjach bocznych. Stanowią one naturalny, kolejny krok po pakiecie poprawek, wprowadzonym w ubiegłym roku na Silverstone.

Wtedy byliśmy nieco ograniczeni konfiguracją układu chłodzenia. Nie chcieliśmy wprowadzać znaczących modyfikacji, więc projektując tegoroczny bolid mieliśmy dobrą okazję, aby trochę nad tym popracować i ułożyć wszystko w nieco inny sposób.

To najbardziej rzucające się w oczy zmiany. Podkreślę jednak, że pod względem ogólnej filozofii, tegoroczny projekt jest ewolucją.