Sainz: Obrona przed Verstappenem wpłynęła na stan ogumienia

Hiszpan podkreśla, że robił wszystko, aby jak najdłużej utrzymać się przed zawodnikami RBR.
03.09.2318:17
Nataniel Piórkowski
440wyświetlenia
Embed from Getty Images

Carlos Sainz sądzi, że ostra obrona przed Maxem Verstappenem przyczyniła się do problemów z oponami, jakich doświadczył w drugiej połowie początkowego stintu.

Sainz nie stracił prowadzenia przed dojazdem do pierwszego zakrętu i był w stanie utrzymywać się przed Verstappenem przez 14 okrążeń, mimo tego, że Holender często korzystał z DRS.

Na początku piętnastego kółka Hiszpan doprowadził jednak do zblokowania kół na dohamowaniu do pierwszej szykany. W efekcie Verstappen zrównał się z bolidem Ferrari w Curva Grande a następnie zwieńczył pojedynek o prowadzenie udanym atakiem w Variante della Roggia.

Sainz komentował: Wyścig był bardzo, bardzo ciężki. Nie mogło być trudniej. Szczerze mówiąc przez cały dystans rywalizacji naciskałem tak mocno, jak tylko mogłem, aby utrzymać za sobą oba Red Bulle. To oczywiście odbiło się na kondycji moich tylnych opon. Pod koniec zacząłem płacić za to cenę, ale zrobiłem wszystko, aby obronić się przed atakami najbliższych rywali.

Sainz uważa, że Ferrari pokazało, że na ojczystej ziemi było drugim najszybszym zespołem w stawce. Dowodem tego jest powrót Scuderii na drugie miejsce w klasyfikacji konstruktorów, przed Astona Martina.

Sądzę, że musimy pracować nad własnym tempem, nad zrozumieniem pracy opon. Dzisiaj zużywaliśmy je w nieco większym stopniu niż konkurencja a dodatkowo brakowało nam trochę tempa. Ogólnie jednak postawiliśmy duży krok naprzód w porównaniu do Zandvoort. W trakcie tego weekendu byliśmy najbliżej Red Bulla. To pozytywne rozstrzygnięcie, biorąc pod uwagę okoliczności.

Sainz wyprzedził na mecie zespołowego kolegę - Charlesa Leclerca, różnicą 0,18s. Odnosząc się do intensywnego pojedynku z Monakijczykiem, stwierdził: To było ostre ściganie. Walka z Charlesem zawsze jest wielką przyjemnością. Dzisiaj nie było inaczej.