Barcelona z kontraktem na organizację rotacyjnego Grand Prix

Circuit de Catalunya będzie dzieliło miejsce ze Spa w latach 2028, 2030 i 2032.
17.02.2616:29
Karol Kos
90wyświetlenia
Embed from Getty Images

Formuła 1 osiągnęła porozumienie z organizatorami Grand Prix na torze Circuit de Barcelona-Catalunya, dzięki któremu wyścig F1 pozostanie w kalendarzu przez trzy z najbliższych sześciu sezonów.

Barcelona wchodziła w ostatni rok obowiązującej umowy i znajdowała się pod dużą presją, by zmodernizować infrastrukturę oraz zabezpieczyć swoją przyszłość w F1. Jednocześnie tor stracił nazwę Grand Prix Hiszpanii na rzecz nowej rundy w Madrycie, która zadebiutuje we wrześniu na budowanym obiekcie Madring.

Mimo silnej rywalizacji o europejskie miejsca w kalendarzu zarówno miasto Barcelona, jak i rząd Katalonii deklarowały chęć dalszych inwestycji, by utrzymać wyścig w mistrzostwach świata.

Nowa umowa zakłada, że Barcelona - podobnie jak Spa-Francorchamps - stanie się częścią europejskiego systemu rotacyjnego. Belgijski tor ma gościć F1 w latach 2027, 2029 i 2031, natomiast Barcelona przejmie ten sam slot w sezonach 2028, 2030 i 2032.

Odnowienie umowy jest efektem silnej współpracy i stanowi bardzo ważny krok w dalszym umacnianiu pozycji Katalonii jako kluczowego punktu międzynarodowego kalendarza - powiedział Pol Gibert, prezes toru Catalunya. Formuła 1 generuje wpływ ekonomiczny przekraczający 300 milionów euro na edycję, ale przede wszystkim jest strategicznym wydarzeniem promującym Katalonię na świecie.

Szef F1 Stefano Domenicali również podkreślił znaczenie wydarzenia: Barcelona to niesamowite miasto, a kibice zawsze witają nas z ogromną pasją, dlatego cieszę się, że będziemy tu ścigać się przez kolejne lata. Organizatorzy zainwestowali w tor i rozwój wydarzeń dla fanów, więc z niecierpliwością czekamy na dalszy rozwój całego projektu.

Wcześniej potwierdzono, że Grand Prix Holandii w Zandvoort wypadnie z kalendarza po tegorocznej edycji, a jego miejsce w sezonach 2027 i 2028 zajmie Portimão. Rotacja Barcelony i Spa pozostawia jeszcze jedno wolne miejsce w 24-wyścigowym kalendarzu na 2027 rok - jednym z głównych kandydatów do powrotu pozostaje Stambuł.