Red Bull "przedyskutuje" z Verstappenem incydent z dnia prasowego

Holender wyrzucił z czwartkowego spotkania brytyjskiego dziennikarza.
27.03.2609:03
Mateusz Szymkiewicz
279wyświetlenia
Embed from Getty Images

Gazeta Bild informuje, że Red Bull planuje przedyskutować z Maksem Verstappenem jego zachowanie podczas dnia prasowego przed Grand Prix Japonii.

Holender pojawiając się na spotkaniu z dziennikarzami odmówił rozpoczęcia rozmów tak długo, jak pomieszczeń gościnnych zespołu nie opuści Giles Richards z The Guardian.

Między Verstappenem a dziennikarzem rozpoczęła się wymiana zdań, z której wynikało, iż kierowca nie życzy sobie obecności Brytyjczyka ze względu na jego zachowanie po zeszłorocznym Grand Prix Abu Zabi. Richards zapytał wówczas kierowcę Red Bulla, czy nie żałuje sprowokowania kolizji z Russellem podczas wyścigu w Barcelonie oraz utraty punktów, które mogły mu zapewnić piąty tytuł.

Pytanie to wyraźnie zirytowało Verstappena, który personalnie zaatakował dziennikarza, a na koniec zwrócił mu uwagę na głupi uśmiech. Ciąg dalszy nastąpił na Suzuce, kiedy to czterokrotny czempion kazał Richardsowi wynosić się ze spotkania.

Dziennikarz odniósł się do sytuacji w mediach społecznościowych, wyrażając rozczarowanie zachowaniem Maksa Verstappena. Nadal podziwiam Verstappena i mam nadzieję, że w przyszłości będziemy mogli nawiązać lepsze relacje. Czasem trudne i niezręczne pytania muszą być zadawane. Na tym polega przywilej naszej pracy - przekazał Richards.

Rzecznik prasowy Red Bulla poproszony o komentarz do incydentu z dnia prasowego, postanowił nie udzielać oficjalnej odpowiedzi. Niemiecki Bild informuje jednak, że Red Bull nie zamierza ignorować zachowania Verstappena wobec przedstawiciela prasy, ze względu na potencjalne narażenie się FIA, która akredytuje dziennikarzy. Stajnia z Milton Keynes ma wewnętrznie przedyskutować incydent.