Vowles rozczarowany działaniem ostatnich poprawek Williamsa

47-latek przyznał, że ostatni pakiet ulepszeń nie przyniósł oczekiwanej poprawy osiągów.
15.07.2612:53
Karol Kos
50wyświetlenia
Embed from Getty Images

James Vowles nie ukrywa rozczarowania skutecznością najnowszego pakietu poprawek Williamsa. Szef brytyjskiej ekipy przyznał, że modernizacje wprowadzone podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii poprawiły osiągi samochodu jedynie w niewielkim stopniu i nie spełniły pokładanych w nich oczekiwań.

Williams od początku sezonu stopniowo traci pozycję w stawce. Zespół jako jedyny nie wziął udziału w przedsezonowych testach w Barcelonie, a opóźnienia w rozwoju sprawiły, że pierwszy większy pakiet poprawek trafił do samochodu dopiero podczas Grand Prix Miami - czwartej rundy sezonu.

Problemy z nadwagą bolidu oraz coraz częstsze odpadanie już w pierwszej części kwalifikacji sprawiły, że Williams nie zdobył punktów w trzech ostatnich wyścigach. Do tej pory tylko raz w sezonie obaj kierowcy zakończyli Grand Prix w czołowej dziesiątce. Aby odwrócić niekorzystny trend, zespół zdecydował się przyspieszyć debiut nowego przedniego skrzydła o dwa tygodnie i wykorzystać je już na Silverstone zamiast podczas Grand Prix Belgii.

Jak przyznał Vowles, efekt okazał się daleki od oczekiwań. Na Silverstone pracowaliśmy dniami i nocami, aby dostarczyć bolidowi więcej osiągów. W pewnym stopniu poprawki pomogły, ale efekt był zdecydowanie mniejszy, niż potrzebowaliśmy i niż powinien być - powiedział w materiale The Vowles Verdict.

Mimo rozczarowania szef Williamsa nie zamierza się poddawać. To jedynie zwiększa moją determinację. Jestem przekonany, że w tym pakiecie wciąż kryje się znacznie większy potencjał, który musimy wydobyć. Przez najbliższych siedem do czternastu dni będziemy dokładnie analizować wszystkie dane, wyciągać wnioski i wprowadzać niezbędne zmiany przed kolejnym Grand Prix - zapowiedział.

Vowles od dawna jest ceniony za spokojne podejście i umiejętność zachowania optymizmu nawet w trudnych momentach. W obecnym sezonie ta cecha okazuje się szczególnie cenna, ponieważ Williams zajmuje dopiero ósme miejsce w klasyfikacji konstruktorów z dorobkiem zaledwie 11 punktów - aż o 47 mniej niż na tym samym etapie ubiegłego sezonu. Brytyjczyk przyznał również, że po weekendzie na Silverstone zespół ma więcej pytań niż odpowiedzi.

Opieramy się na danych i faktach, ale jednocześnie musimy zmierzyć się z wieloma niewiadomymi. Po Silverstone jest ich nawet więcej, niż wcześniej przypuszczaliśmy - podsumował szef stajni z Grove.